Reklama

Gorąca zima w Ekstraklasie. Polskie kluby wreszcie potrafią licytować wysoko

Za oknem mróz, a na trybunach nie da się wytrzymać 90 minut bez gorącej herbaty. W gabinetach dyrektorów sportowych co chwilę jednak podnosiła się temperatura. Kluby PKO BP Ekstraklasy pokazały, że mogą zapłacić duże pieniądze za piłkarzy.
W ostatnich dniach okna transferowego do Widzewa Łódź przeszedł bramkarz Bartłomiej Drągowski

W ostatnich dniach okna transferowego do Widzewa Łódź przeszedł bramkarz Bartłomiej Drągowski

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

W tabeli panuje ogromny ścisk. Ostatni w tabeli Bruk-Bet Termalica traci do liderującej Wisły Płock tylko 11 punktów, więc należy się spodziewać ostrej walki i o mistrzostwo, i o uniknięcie spadku. Nie wiadomo, o co w tej sytuacji będzie grała Legia, która jest przedostatnia i zaczyna wiosnę w niedzielę od meczu z Koroną Kielce.

Nowy rozdział otwiera pod wodzą Marka Papszuna, o którego długo walczyła. Nowy trener powiększył sztab, ale nowych piłkarzy praktycznie nie dostał. Przed pierwszym meczem przyszedł tylko bramkarz Otto Hindrich z CFR Cluj, a Samuel Kovacik i Jan Leszczyński z rezerw to na razie nie są wzmocnienia, ale bardziej sygnał dla innych młodych, że przy Łazienkowskiej mogą otrzymać szansę.

Zimowe okno transferowe w Ekstraklasie. Kto wydał najwięcej?

Uzbroił się za to, również będący w strefie spadkowej, Widzew. Właściciel Robert Dobrzycki nie żałował pieniędzy i mówi się, że wydał nawet 15 mln euro. To kwota prawdopodobna, jeśli się weźmie pod uwagę, że do Łodzi w zimie trafili m.in. wielokrotny reprezentant Ghany Osman Bukari i Lukas Lerager, który rozegrał dziesięć meczów dla kadry Danii.

Czytaj więcej

Marek Papszun urządza Legię po swojemu. 27 osób do pomocy

Na koniec Widzew zostawił jednak najlepsze. W ostatnich dniach okna transferowego do Polski wrócił bramkarz Bartłomiej Drągowski, a tuż przed pierwszym wiosennym meczem udało się potwierdzić transfer Przemysława Wiśniewskiego.

Reklama
Reklama

Obrońca reprezentacji Polski wrócił na boiska Ekstraklasy, choć na początku tego nie chciał, a pojawiały się propozycje z Serie A czy nawet z hiszpańskiego Getafe. Spezia Calcio żądała konkretnych pieniędzy, których nie chciały zapłacić włoskie kluby, a był w stanie wyłożyć Widzew.

Znani polscy piłkarze wracają z zagranicy

Ekstraklasa staje się coraz atrakcyjniejsza jako miejsce pracy. Coraz częściej wracają tutaj uznani polscy piłkarze, którzy mają problemy na Zachodzie, a nad Wisłą mogą zarobić konkretne pieniądze i pokazać się w pucharach. Latem Legia ściągnęła Kacpra Urbańskiego, Damiana Szymańskiego, Kamila Piątkowskiego i Arkadiusza Recę.

Teraz tym tropem poszło więcej klubów. Do Górnika Zabrze trafił obrońca Paweł Bochniewicz z Heerenveen, do Korony Kielce napastnik Mariusz Stępiński (Omonia Nikozja), do Pogoni Szczecin Karol Angielski (AEK Larnaka), do Zagłębia Lubin Sebastian Kowalczyk (Houston Dynamo), a do Rakowa Częstochowa Paweł Dawidowicz (ostatnio bez klubu). Być może to nie jest koniec powrotów, bo Legia kusi Karola Świderskiego, który ma problemy w Panathinaikosie.

Czytaj więcej

Mandela po tych golach płakał ze szczęścia. Wielki powrót RPA

O tym, że polskie kluby stają się konkurencyjne na rynku europejskim i mają coraz więcej pieniędzy, świadczy też to, jak podchodzą do propozycji transferowych. Wisła Płock jest liderem, walczy o mistrzostwo Polski, więc nie chce puszczać na Zachód swojego najlepszego obrońcy.

Andrias Edmundsson publicznie mówi, że chce odejść, Hellas Werona i Oxford United składają konkretne propozycje, a władze klubu z Płocka nie chcą o tym słyszeć. Być może w końcu się skuszą, kiedy na stole pojawi się jeszcze więcej pieniędzy. Wszystko w futbolu jest kwestią ceny, ale to dobrze, że polskie kluby wreszcie potrafią licytować wysoko i nie muszą się spieszyć ze sprzedażą rodowych sreber, byle tylko załatać budżet.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama