Reklama

Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde

Kibice na Santiago Bernabeu obejrzeli show Federico Valverde, który zdobył hattricka. Zwycięstwo 3:0 bardzo przybliża Real Madryt do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Manchester City musi w rewanżu liczyć na cud.
Real Madryt wygrał z Manchesterem City 3:0 i jest blisko awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów

Real Madryt wygrał z Manchesterem City 3:0 i jest blisko awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów

Foto: REUTERS

Spotkania Realu z Manchesterem City można już nazwać tradycją Ligi Mistrzów. Od sezonu 2019/2020 praktycznie co roku oba wielkie zespoły trafiają na siebie w drodze po najważniejsze trofeum w klubowej piłce i zawsze gwarantują kibicom wielkie emocje.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów. Rzut karny ratuje Barcelonę, niecodzienny debiut bramkarza Tottenhamu

Na podstawie zwycięstw z poprzednich lat trudno było wskazać faworyta dwumeczu, ale jeśli wziąć pod uwagę tylko bieżące rozgrywki, to trzeba byłoby postawić na awans angielskiej drużyny.

Real Madryt blisko awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów

Real w ostatnich miesiącach gra w kratkę, na zmianę przegrywa i cieszy się ze zwycięstw, a Alvaro Arbeloa, który zastąpił na ławce trenerskiej Xabiego Alonso, co chwila musi gasić pożary. Dla odmiany piłkarze Pepa Guardioli przed meczem na Santiago Bernabeu zanotowali serię jedenastu spotkań bez porażki we wszystkich rozgrywkach.

Reklama
Reklama

Powodów do zmartwień dla kibiców z Madrytu było więcej, bo Real przystępował do meczu bardzo osłabiony. Z różnych względów w środowy wieczór nie mogli zagrać: David Alaba, Dani Ceballos, Eder Militao, Alvaro Carreras, Rodrygo, Jude Bellingham i Kylian Mbappe. Dwaj ostatni stracili zaufanie do klubowych lekarzy i zaczęli się leczyć na własną rękę, tylko pogłębiając zamieszanie panujące w klubie.

Na szczęście dla kibiców Realu zdrowy i chętny do gry był Federico Valverde. Urugwajczyk, który nosił w środę opaskę kapitana, rozegrał mecz, który przejdzie do historii, i praktycznie w pojedynkę pogrążył Manchester City.

Na początku nic nie zapowiadało katastrofy gości, którzy kilka razy zagrozili nawet bramce Realu, ale potem gospodarze wyprowadzili trzy potężne ciosy. Najpierw spod własnej bramki na prawe skrzydło podał Thibaut Courtois. Valverde z łatwością wyprzedził Nico O’Reilly’ego, a potem także wybiegającego z bramki Gianluigiego Donnarummę i dał Realowi prowadzenie.

Kilka minut później został bohaterem po raz drugi, kiedy biegnąc środkiem, przejął podanie Viniciusa, minął obrońców i strzelił lewą nogą po ziemi w długi róg. Dzieła zniszczenia dopełnił tuż przed przerwą, kiedy ograł Marca Guehiego i z powietrza strzelił obok interweniującego Donnarummy.

Real mógł upokorzyć rywali jeszcze bardziej, ale Vinicius strzelił z rzutu karnego bardzo lekko i włoski bramkarz bez trudu odbił piłkę. Zwycięstwo trzema bramkami i tak stawia jednak hiszpańską drużynę w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżem, choć oczywiście w Lidze Mistrzów niczego nie można być pewnym.

Reklama
Reklama

Liga Mistrzów. Bodo/Glimt sprawiło kolejną niespodziankę

Blisko awansu do ćwierćfinału są też broniący tytułu zawodnicy PSG, którzy na własnym stadionie pokonali Chelsea 5:2 (dwie bramki zdobył w końcówce Chwicza Kwaracchelia).

Nie zatrzymuje się Bodo/Glimt. Norweski zespół, który jeszcze kilka lat temu przegrywał z Legią w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, teraz po kolei rozprawia się z faworytami. W rundzie play-off ograł Inter Mediolan, a w środę rozbił 3:0 Sporting Lizbona.

O krok od sprawienia niespodzianki byli piłkarze Bayeru Leverkusen, którzy długo prowadzili z Arsenalem 1:0, a zwycięstwo dali sobie wydrzeć na minutę przed końcem meczu. Londyńczycy dzięki trafieniu Kaia Havertza z karnego dalej są niepokonani w tym sezonie Ligi Mistrzów.

Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Piłka nożna
Iran chce się wycofać z Mundialu. Szef FIFA: Trump zapewnił, że są mile widziani
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rzut karny ratuje Barcelonę, niecodzienny debiut bramkarza Tottenhamu
Piłka nożna
Afera w polskiej piłce. Grali u bukmachera, mieli obstawiać nawet mecze ze swoim udziałem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama