Reklama

Barcelona wybiera prezesa. Gra o przyszłość Roberta Lewandowskiego

Niedzielne wybory prezesa Barcelony mogą być kluczowe dla dalszych losów Roberta Lewandowskiego w katalońskim klubie.
Robert Lewandowski

Robert Lewandowski

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie znaczenie dla przyszłości Roberta Lewandowskiego w Barcelonie mają zbliżające się wybory na stanowisko prezesa?
  • Jakie stanowisko wobec Roberta Lewandowskiego prezentuje faworyt w wyborach prezesa?
  • Jakie poparcie dla obecnego kierownictwa klubu deklaruje Robert Lewandowski?

Faworytem wyścigu jest Joan Laporta. Kierował Barceloną już w latach 2003-2010, a na stanowisko wrócił w 2021 r.

To Laporta sprowadził Lewandowskiego na Camp Nou i już zapowiedział, że chciałby, by Polak pozostał w klubie (jego umowa obowiązuje do końca czerwca). Zaznaczył jednak, że decyzja należy do dyrektora sportowego.

Wybory w Barcelonie. Kogo popiera Robert Lewandowski?

– Deco pracuje nad wprowadzeniem niezbędnych zmian. Mamy środki na nowych piłkarzy, ale nikt nas nie zmusi do transferów. Mamy dwóch świetnych środkowych napastników – Ferrana Torresa i Lewandowskiego, i jestem z nich obu zadowolony. Są też inni zawodnicy, którzy również mogą grać na tej pozycji: Dani Olmo, Marcus Rashford oraz Lamine Yamal – podkreślił Laporta.

Czytaj więcej

Barcelona, Chicago, a może Arabia Saudyjska. Gdzie w przyszłym sezonie zagra Robert Lewandowski?
Reklama
Reklama

Wspierać go w wyborczej walce ma cały zespół, a Lewandowski w oświadczeniu przesłanym Sky Sports napisał, że „wierzy w ciągłość i w ludzi, którzy rozumieją, czym jest ten klub”. Dodał, że jest pewien, iż Laporta „będzie kontynuował swoją misję, aby przynieść Barcelonie jeszcze więcej sukcesów".

Lewandowski w tym sezonie jest głównie zmiennikiem Torresa, ale mimo tego zdobył już kilkanaście bramek. Nie przeszkadza mu ani upływający wiek, ani problemy zdrowotne. Niedawno złamał kość oczodołu, ale założył specjalną maskę ochronną i wrócił już na boisko.

Szatnia jest za Laportą, ale swoich zwolenników ma też jego kontrkandydat Victor Font. W tej grupie jest m.in. były trener Barcelony Xavi. W wywiadzie dla dziennika „La Vanguardia” opowiedział on o kulisach swojego rozstania z klubem i o niedoszłym powrocie Messiego.

Dlaczego Leo Messi nie wrócił do Barcelony?

– To było już praktycznie dogadane. Skontaktowałem się z Messim w styczniu 2023 r., po mundialu w Katarze, ale Laporta nagle wszystko zablokował. Powiedział mi wprost, że jeśli Leo wróci, „zrobi mu wojnę”, a na to nie może sobie pozwolić – stwierdził Xavi.

Czytaj więcej

Leo Messi nadal tęskni za Barceloną

Argentyńczyk przeniósł się ostatecznie z Paris Saint-Germain do Interu Miami, gdzie gra do dziś. A Xavi został w kolejnym sezonie zwolniony.

Reklama
Reklama

– Podpisałem kontrakt z Barceloną dzięki Laporcie, ale ostatecznie mnie zawiódł. Dlaczego? Zrezygnował ze mnie, nie mówiąc mi prawdy, pod wpływem osoby, która moim zdaniem jest ważniejsza od prezesa, czyli Alejandro Echevarrii (były szwagier Laporty – przyp. red.) – nie kryje rozczarowania Xavi.

Joan Laporta odpowiada na zarzuty

Laporta odniósł się do zarzutów podczas przedwyborczej debaty z Fontem. – W marcu 2023 r. wysłałem kontrakt Jorge Messiemu (ojciec piłkarza – przyp. red.). Przyjechał do mojego domu i powiedział, że Leo byłby tu pod zbyt dużą presją, że ma inne oferty. I wybrał Miami – broni się prezes Barcelony. Zapewnia także, że gdy Camp Nou zostanie w pełni ukończone, zorganizuje pożegnalny mecz dla Messiego, a przed stadionem stanie jego pomnik.

Laporta zapewnia, że gdy Camp Nou zostanie w pełni ukończone, zorganizuje pożegnalny mecz dla Messiego, a przed stadionem stanie jego pomnik

– Kiedy jest się prezesem, trzeba podejmować bardzo trudne decyzje. Z Xavim ciągle przegrywaliśmy, a z Flickiem zaczęliśmy wygrywać. Rozumiem, że Xaviego to boli, bo miał do dyspozycji tych samych zawodników co Flick. Domyślam się, że za tymi atakami na mnie stoi Font, próbujący oczerniać ludzi zza swojego komputera. To styl, którego nie lubię ani ja, ani kibice Barcelony – grzmiał Laporta.

Font nie zamierza zmieniać trenera, ale już dyrektora sportowego jak najbardziej. Zapowiada też spektakularne transfery (m.in. Erlinga Haalanda i Juliana Alvareza), co nie jest dobrą wiadomością dla Lewandowskiego. Ale to na razie tylko wyborcze obietnice.

Niedzielne wybory pokażą, komu socios ufają bardziej i która wizja jest im bliższa.

Piłka nożna
Wojna USA i Izraela z Iranem komplikuje organizację mundialu w USA
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Piłka nożna
Tyle zapłacimy za bilety na mecz Polska-Albania. Sprzedaż już ruszyła
Piłka nożna
Awantura wokół meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Będzie obustronny walkower?
Piłka nożna
Barcelona była blisko odwrócenia losów półfinału Pucharu Króla
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama