Kiedy w 2021 roku opuszczał Katalonię, z trudem powstrzymywał łzy. Od dziecka Barcelona była jego drugim domem, wychował się w słynnej La Masii, spędził w klubie ponad dwie dekady i nie wyobrażał sobie, by mógł założyć koszulkę innego zespołu.
Nieodpowiedzialna polityka Barcelony sprawiła jednak, że został zmuszony do odejścia. Finanse klubu były w opłakanym stanie, transfer Argentyńczyka okazał się ratunkiem, ale jego powrót wydawał się kwestią czasu. Głośno od spekulacji zrobiło się już dwa lata temu, gdy Messi rozstawał się z Paris Saint-Germain. Przyjął jednak wówczas propozycję Interu Miami i wyruszył na podbój Ameryki.
Czytaj więcej
Kończy się pierwsza w dziejach rozgrywek faza ligowa. Robert Lewandowski przekroczył granicę 100 goli i usiadł przy jednym stole z Cristiano Ronald...
Messi nie chce kończyć kariery bez zagrania na wyremontowanym Camp Nou
– Nie mogę zakończyć kariery bez zagrania na nowym Camp Nou – miał powiedzieć niedawno, a znany wenezuelski dziennikarz Alex Candal napisał na platformie X, że katalońscy działacze analizują już możliwość transakcji, jej aspekt sportowy i finansowy.
Oddanie Camp Nou do użytku się opóźnia. Piłkarze mieli na niego wrócić już pod koniec ubiegłego roku. Część trybun ma zostać udostępniona kibicom w tym sezonie, ale cały obiekt będzie gotowy prawdopodobnie dopiero w 2026 roku.
Messi zamierza grać w piłkę co najmniej do mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku, a jego umowa z Interem Miami obowiązuje tylko do końca roku, co otwiera pole do spekulacji.
Z kolei Lewandowski ma kontrakt z Barceloną ważny do czerwca przyszłego roku, ale niewykluczone, że zostanie dłużej. Pytanie, co zrobi Wojciech Szczęsny, który przerwał emeryturę, by zastąpić w bramce kontuzjowanego Marca-Andre ter Stegena. Czy Katalończycy przekonają również jego, by pozostał?
Czytaj więcej
Gwiazdor Realu Madryt Vinicius Junior poszedł w ślady kolegi z drużyny Kyliana Mbappe i zainwestował w klub piłkarski z przedmieść Lizbony.
Robert Lewandowski i Leo Messi zagrają w jednej drużynie?
Lewandowski, pytany już wcześniej o perspektywę gry z Messim, opowiadał w wywiadach, że Argentyńczyk przydałby się Barcelonie, bo to piłkarz z innej planety, który potrafi wykreować sytuację z niczego.
Powroty do dawnych klubów są ostatnio w modzie. Niedawno bohaterem takiej przeprowadzki został Neymar. W Arabii Saudyjskiej przez półtora roku głównie leczył kontuzje, a w Santosie, w którym się wychował i wypłynął na szerokie wody, rozegrał już sześć meczów, strzelił nawet dwa gole (jednego bezpośrednio z rzutu rożnego) i zaliczył trzy asysty.
Słychać, że on też chciałby wystąpić jeszcze w jednym zespole z Messim. W Barcelonie może więc zacząć robić się wkrótce ciasno, bo przecież w ofensywie oprócz Lewandowskiego są jeszcze Raphinha i Lamine Yamal oraz skuteczny zmiennik Polaka Ferran Torres.
Na razie Messi skupia się jednak na grze w Miami. Po trzech meczach w tym roku ma już dwie bramki i dwie asysty. Mistrzostwo MLS to dla niego obecnie cel numer jeden.