Reklama

Trzy polskie zwycięstwa. Legia, Raków i Jagiellonia bliżej Ligi Konferencji

Liga Konferencji Europy staje się powoli polską specjalnością. W czwartek obyło się bez strat: Legia, Raków i Jagiellonia są bliżej awansu do fazy ligowej rozgrywek.
Trzy polskie zwycięstwa. Legia, Raków i Jagiellonia bliżej Ligi Konferencji

Foto: PAP/EPA

Na prestiżową Ligę Mistrzów, a nawet drugą w kolejności Ligę Europy polskie drużyny jeszcze są za słabe, o czym przekonały się w tym sezonie Lech Poznań i Legia, ale na trzecie w hierarchii ważności rozgrywki już zespołom z Ekstraklasy wystarcza umiejętności i potencjału.

Do ćwierćfinału tych rozgrywek awansowały w zeszłym sezonie Legia i Jagiellonia i po pierwszych meczach czwartej rundy kwalifikacji zanosi się, że w tym sezonie będą miały szansę na powtórzenie tego wyniku. Blisko awansu jest też Raków Częstochowa.

Legia wygrywa w Szkocji. Kryzys zażegnany

Najtrudniejsze zadanie miała drużyna z Warszawy. Hibernian Edynburg to może nie jest europejska potęga, daleko mu do drużyn z Glasgow: Celticu i Rangers, ale to w każdym razie solidny, szkocki ligowiec, mający w składzie kilku reprezentantów różnych krajów.

Legia pojechała do Szkocji trochę poobijana. Tydzień temu wprawdzie wygrała z AEK Larnaka 2:1, jeszcze walcząc o Ligę Europy, ale nie odrobiła strat i odpadła, co na pewno było rozczarowaniem. Potem drużyna Edwarda Iordanescu w fatalnym stylu przegrała z Wisłą Płock 0:1 i zaczęło to wyglądać, jakby warszawian dopadł kryzys.

Czytaj więcej

Lech zderzył się z Europą. Do Ligi Konferencji wysłały go Smerfy
Reklama
Reklama

W pierwszych minutach gospodarze starali się to wykorzystać i ruszyli z animuszem na Legię. Piłkarze z Warszawy przegrywali fizyczne starcia i gubili się, ostro atakowani przez rywali. Dwa razy piłkę stracił Jurgen Elitim, który zazwyczaj wprowadza dużo spokoju do gry Legii.

Potem piłkarze Iordanescu otrząsnęli się z zaskoczenia i zaczęli prezentować wyższą jakość. Dobrze grał Bartosz Kapustka, który w każdej akcji pokazywał się kolegom, a prawą stroną co chwila atakował Paweł Wszołek. W 36. minucie Legia przeprowadziła zespołową akcję. Z dystansu uderzył Rafał Augustyniak, a dobitkę Kapustki ręką zablokował obrońca Hibernian. Arbiter, po analizie VAR, podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Jean-Pierre Nsame. Na 2:0 przed przerwą podwyższył Wszołek, któremu ten gol się należał za ciężką pracę.

Legia mogła prowadzić nawet 3:0 i załatwić sprawę awansu już w Edynburgu. Piłkarze po strzale Kapustki już się cieszyli, ale sędzia odgwizdał spalonego. Kilka minut później z bliska nie trafił Wahan Biczachczjan. Pod koniec meczu Legia jakby opadła z sił i gola zdobyli gospodarze. Josh Mulligan strzelił z siedmiu metrów i Tobiasz był bez szans.

Liga Konferencji. Jagiellonia i Raków bliżej awansu

Zwycięstwo 2:1 to jest jednak dobry wynik przed rewanżem w Warszawie. Niemal pewna awansu jest już Jagiellonia, która łatwo rozbiła Dinamo City Tirana 3:0. Po zdobyciu trzeciego gola piłkarze z Białegostoku wyraźnie zwolnili grę, szanując siły.

Czytaj więcej

Jan Urban dla „Rzeczpospolitej": Jeśli Robert Lewandowski będzie zdrowy, wyślemy mu powołanie

Tylko jedną bramkę zdobył Raków, który do Bułgarii pojedzie ze skromną zaliczką. Kibiców może cieszyć to, jak w nowym otoczeniu rozwija się Tomasz Pieńko. Młody napastnik przyszedł z Zagłębia Lubin za 1,7 mln euro i gra coraz lepiej. W czwartkowy wieczór świetnie wbiegł w pole karne i płaskim strzałem pokonał bramkarza Ardy Kyrdżali.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama