Ledwie opadł kurz po pierwszym klubowym mundialu w odświeżonej formule, który budził tyle emocji i kontrowersji, a FIFA już debatuje nad przyszłością turnieju.
Wiadomo, że kolejny zostanie zorganizowany w 2029 roku (gospodarz nie jest jeszcze znany, zainteresowane są m.in. Katar, Brazylia oraz wspólnie Hiszpania, Portugalia i Maroko), ale władze światowego futbolu chcą, by impreza odbywała się częściej. Nie zważając na i tak już napięty piłkarski kalendarz.
Dlaczego kluby naciskają na FIFA?
Jeśli FIFA przeforsuje swój pomysł, gwiazdy nie będą miały czasu na dłuższe wakacje. W latach parzystych na przełomie czerwca i lipca uczestniczą na przemian w mistrzostwach Europy lub świata, a w nieparzystych musiałyby przyjeżdżać na klubowy mundial.
Sami zawodnicy narzekają, że ich organizmy są eksploatowane do granic możliwości, co grozi poważnymi kontuzjami. Ale to podobno same kluby naciskają na FIFA, by turniej rozgrywać w cyklu dwuletnim.
Czytaj więcej
Chelsea wraca na piłkarskie salony. Została klubowym mistrzem świata, a wcześniej wygrała Ligę Konferencji. Kolejnym krokiem powinno być odzyskanie...
Trudno się dziwić, skoro dostrzegły w nim żyłę złota. Chelsea, która triumfowała miesiąc temu w USA, zarobiła blisko 130 mln dolarów. Dla porównania Paris Saint-Germain za zwycięstwo w Lidze Mistrzów otrzymało ponad 90 mln euro.
Brytyjski „Guardian” pisze, że za propozycją stać ma Real Madryt, a pomysłowi przyklaskują kluby, które nie zakwalifikowały się do tegorocznego mundialu, m.in. Barcelona, Napoli, Manchester United i Liverpool.
Klubowy mundial. Kiedy zmiany mogłyby wejść w życie?
Kalendarz rozgrywek międzynarodowych jest ustalony do 2030 roku, więc zmiany mogłyby nastąpić najwcześniej od 2031 roku. Ale już od najbliższego turnieju FIFA jest gotowa znieść limit klubów z jednego kraju (obecnie to maksymalnie dwa miejsca) i zwiększyć liczbę uczestników z 32 do 48 – na wzór mundialu z udziałem reprezentacji (rywalizacja mężczyzn w takim formacie zadebiutuje już w przyszłym roku, a kobiet – pięć lat później).
Czytaj więcej
Kończące się klubowe mistrzostwa świata to próba generalna przed przyszłorocznym mundialem. Pojawiają się obawy o to, czy piłkarzom i kibicom nie b...
– Domagamy się miejsca przy stole, rzetelnej dyskusji – mówi szef Premier League Richard Masters, który krytykował FIFA za to, że nie konsultowała się z przedstawicielami lig w sprawie terminarza i harmonogramu nowej imprezy.