Reklama

Zakulisowe wojny w Manchesterze United i Chelsea. Czas na nowe otwarcie

Manchester United i Chelsea wciąż szukają utraconej świetności. Oba kluby właśnie pożegnały się z trenerami. Nadchodzi nowe otwarcie.

Publikacja: 06.01.2026 16:58

Liam Rosenior

Liam Rosenior

Foto: PAP/EPA

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie wyzwania stoją przed Manchester United i Chelsea w kontekście zmian trenerskich?
  • W jaki sposób sukcesy na arenie międzynarodowej rekompensują brak sukcesów krajowych dla Chelsea i Manchesteru United?
  • Jak wygląda obecna sytuacja trenerska w obu klubach, w tym przyszłość Rubena Amorima i Enzo Mareski?
  • Jakie są potencjalne skutki wyboru nowych trenerów dla dalszego rozwoju obu drużyn?

Jedni mistrzostwa Anglii wypatrują od 2013 r., drudzy nieco krócej – od 2017, ale trudno się dziwić, że tęsknota za sukcesami doskwiera zarówno na Old Trafford, jak i na Stamford Bridge. Mowa przecież o klubach, które kilkanaście lat temu rozdawały w Premier League karty.

Dziś w najlepszej lidze świata dzielą i rządzą inni. Od 2018 r. do tronu nie dopuszczają rywali Manchester City i Liverpool. Chelsea i Manchesterowi United brak trofeów na krajowym podwórku zrekompensowały trochę sukcesy na Starym Kontynencie: Czerwonym Diabłom – triumf w Lidze Europy 2017, a The Blues – w Lidze Europy 2019, Lidze Mistrzów 2021 i Lidze Konferencji 2025. To najlepszy dowód na to, że domowe rozgrywki stały się tak konkurencyjne, że obecnie łatwiej zabłysnąć na europejskich salonach. Ale nawet w tak wymagającej Premier League drużynie z Old Trafford nie powinna się zdarzyć taka katastrofa jak ostatnio.

Dlaczego Ruben Amorim został zwolniony z Manchesteru United?

United zakończyli sezon na 15. miejscu. Przegrali średnio co drugi mecz (18 porażek) i tylko awans do finału Ligi Europy sprawił, że Ruben Amorim nie stracił posady już latem.

Młody Portugalczyk był jednym z trzech trenerów, którzy prowadzili zespół w zeszłym sezonie. I dziesiątym w ciągu 13 lat (licząc także tych tymczasowych), czyli odkąd na emeryturę przeszedł sir Alex Ferguson. Nieważne, czy na ławce siadały takie sławy jak Louis van Gaal i Jose Mourinho, czy szkoleniowcy na dorobku, ale znający doskonale klub jak Ole Gunnar Solskjaer. Żaden nie sprostał oczekiwaniom. A może po prostu zabrakło cierpliwości? Bo przecież Ferguson też nie od razu odnosił sukcesy.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wraca portugalska szkoła. Manchester United wybrał nowego trenera

To były jednak inne czasy, kluby nie przypominały jeszcze korporacji. Dziś efekty mają przyjść natychmiast, a cierpliwość to cnota coraz rzadziej spotykana u właścicieli. Nie inaczej jest w przypadku Jima Ratcliffe'a, twórcy petrochemicznego koncernu Ineos, który przejął United.

„Miliarder, podobnie jak wielu innych odnoszących ogromne sukcesy biznesmenów, odkrył, że prowadzenie klubu piłkarskiego – zwłaszcza takiego jak Manchester United – to zupełnie inny świat od tego, w którym pracował wcześniej. Klub nie jest teraz mniej dysfunkcyjny niż był w dniu, w którym Ratcliffe objął stanowisko, przedstawiany wówczas jako niezwykle bogaty wybawca, którego zadaniem było rozwianie negatywnych emocji, jakie panowały pod rządami Glazerów. Rzeczywistość okazała się inna. Mówiąc brutalnie, Ratcliffe i jego współpracownicy podejmowali jedną błędną decyzję za drugą” – pisze BBC.

Czytaj więcej

Manchester United rozstaje się z Rubenem Amorimem

Amorim miał zostać zwolniony nie tylko ze względu na niesatysfakcjonujące wyniki, ale także – a może przede wszystkim – za ostrą krytykę i konflikt z działaczami.

– Wiem, że nie nazywam się Tuchel, Conte czy Mourinho, ale przyszedłem tu, by być menedżerem, a nie tylko trenerem. Taka była umowa – denerwował się po ostatnim meczu (1:1 z Leeds).

Reklama
Reklama

Na stanowisku przetrwał 14 miesięcy. Pozostawia drużynę na szóstym miejscu w tabeli. Na razie w najbliższych meczach poprowadzi ją Darren Fletcher, który w barwach Czerwonych Diabłów rozegrał ponad 300 spotkań, a ostatnio pracował w klubowej akademii.

Słychać, że może być to rozwiązanie do końca sezonu, ale kto wie, czy następca na pełen etat nie znajdzie się szybciej. Pomocną dłoń jest gotowy podać Solskjaer. Wśród kandydatów wymienia się nawet Garetha Southgate'a, czyli byłego selekcjonera reprezentacji Anglii, i – co ciekawe – Enzo Mareskę, który dopiero co odszedł z Chelsea.

Chelsea ma nowego trenera. Kim jest Liam Rosenior?

Włoch wytrzymał w Londynie trochę dłużej niż Amorim w Manchesterze. Na Stamford Bridge trafił w lipcu 2024 r. po tym, jak awansował z Leicester do Premier League. Podpisał pięcioletni kontrakt i nic nie wskazywało na tak szybkie rozstanie.

Pod jego wodzą Chelsea wróciła do czołowej czwórki w Anglii i po raz pierwszy od trzech lat zapewniła sobie miejsce w Lidze Mistrzów. A potem wygrał z nią Ligę Konferencji i klubowy mundial.

W przypadku Mareski też decydujące miały być nieporozumienia z władzami klubu. Nie czuł ich zaufania, nie podobała mu się polityka transferowa i ingerowanie w jego obowiązki (podobno mówili mu, kogo ma wystawiać w wyjściowej jedenastce i wprowadzać z ławki rezerwowych).

Czytaj więcej

Siła i charakter. Czy Arsenal zostanie wreszcie mistrzem Anglii?
Reklama
Reklama

Amerykańscy właściciele Chelsea następcę Włocha już wybrali. To 41-letni Liam Rosenior, sprowadzony ze Strasbourga. Wszystko zostaje więc w rodzinie, bo francuski klub jest w rękach tych samych inwestorów ze Stanów Zjednoczonych.

Anglik od początku był faworytem Amerykanów. W swoim pierwszym sezonie w Strasbourgu awansował z drużyną do Ligi Konferencji. Obecnie zajmuje ona siódme miejsce we francuskiej Ligue 1. Już wcześniej pracował w ojczyźnie, ale w Derby County i Hull City.

Były młodzieżowy reprezentant Anglii zostaje więc rzucony na głęboką wodę. Już styczeń może pokazać, jak długo będzie w stanie utrzymać się na powierzchni, bo Chelsea czeka rywalizacja na wszystkich frontach: w Premier League, Pucharze Anglii i Pucharze Ligi oraz w Lidze Mistrzów.

– Będę kochał Strasbourg do końca życia, ale są kluby, którym się nie odmawia. Nie przyjąłbym oferty z Chelsea, gdybym nie był gotowy – przekonuje Rosenior, a kibice ze Stamford Bridge liczą na to, że za słowami pójdą też czyny.

Piłka nożna
Marek Papszun urządza Legię po swojemu. 27 osób do pomocy
Piłka nożna
Manchester United rozstaje się z Rubenem Amorimem
Piłka nożna
Siła i charakter. Czy Arsenal zostanie wreszcie mistrzem Anglii?
Piłka nożna
Puchar Narodów Afryki. Czy u potencjalnego rywala Polaków na mundialu dojdzie do trzęsienia ziemi?
Piłka nożna
Puchar Narodów Afryki. Dlaczego rząd Gabonu rozwiązał reprezentację i wyrzucił gwiazdy?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama