Reklama

Barcelona była blisko odwrócenia losów półfinału Pucharu Króla

Barcelona pokonała 3:0 Atletico, ale nie zdołała odrobić strat z pierwszego meczu (0:4) i to zespół z Madrytu awansował do finału Pucharu Króla.
Barcelona walczyła, ale nie zdołała doprowadzić do dogrywki

Barcelona walczyła, ale nie zdołała doprowadzić do dogrywki

Foto: REUTERS

– Chyba nigdy nie byłem w takiej sytuacji, ale się nie boję. Trzeba zrobić coś więcej niż po prostu zwyciężyć. Musimy zagrać inteligentnie. Z sercem, ale też z głową – przekonywał trener Hansi Flick przed rewanżem z Atletico, w którym Barcelona musiała odrobić czterobramkową stratę.

Camp Nou było świadkiem już nie takich remontad, ale wtorkowy wieczór zaczął się dla Katalończyków bardzo pechowo. Już po niecałym kwadransie boisko opuścić musiał Jules Kounde, dołączając do listy kontuzjowanych, na której znajdują się również m.in. Robert Lewandowski i Frenkie de Jong.

Barcelona – Atletico. Katalończycy prawie doprowadzili do dogrywki

Po pierwszej połowie kibice mieli prawo jednak wierzyć, że uda się odwrócić losy dwumeczu. Barcelona prowadziła 2:0 po golach Marca Bernala i Raphinhi (z rzutu karnego). A po przerwie jeszcze podkręciła tempo.

Piłka długo nie chciała jednak wpaść do bramki. Aż w 72. minucie po raz drugi trafił Bernal. Do dogrywki brakowało już tylko jednego gola. Ale goście przetrwali oblężenie w ostatnich minutach i to oni zagrają w finale.

Reklama
Reklama

Dziennik „Mundo Deportivo” napisał, że Katalończycy „pozostali z gorzkim posmakiem w ustach po niesamowitym wysiłku w pogoni za golem, na który nie szczędzili energii na wciąż niedokończonym Camp Nou”. Gazeta dodała jednak, że zawodnicy Flicka mają prawo być z siebie dumni.

Czytaj więcej

Barcelona zatrzymana. Yamal spudłował z karnego, gol Lewandowskiego nieuznany

Kiedy wróci Robert Lewandowski?

Atletico rywala w walce o Puchar Króla pozna w środę. Będzie nim Real Sociedad lub Athletic Bilbao (1:0 w pierwszym spotkaniu).

Lewandowski, który w miniony weekend złamał kość oczodołu, ma być gotowy do gry już w najbliższy weekend, kiedy Barcelona zmierzy się na wyjeździe z Athletikiem. To optymistyczna wiadomość w kontekście zbliżających się baraży o mundial (półfinał Polska – Albania na PGE Narodowym już 26 marca). Polski napastnik będzie jednak musiał na razie grać w specjalnej masce.

Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rzut karny ratuje Barcelonę, niecodzienny debiut bramkarza Tottenhamu
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Piłka nożna
Afera w polskiej piłce. Grali u bukmachera, mieli obstawiać nawet mecze ze swoim udziałem
Piłka nożna
Barcelona wybiera prezesa. Gra o przyszłość Roberta Lewandowskiego
Piłka nożna
Wojna USA i Izraela z Iranem komplikuje organizację mundialu w USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama