Reklama

Ligi zagraniczne: Bednarek – debiut prawie jak ze snu

Młody polski obrońca w pierwszym meczu w Premier League strzelił gola Chelsea, ale jego Southampton przegrał 2:3. Manchester City mistrzem Anglii.
Ligi zagraniczne: Bednarek – debiut prawie jak ze snu

Foto: AFP

Polski piłkarz cieszący się z bramki na angielskich boiskach to widok bardzo rzadki. A gdy jeszcze nie ma on za sobą ani jednego występu ligowego w drużynie, wydarzenie nabiera znaczenia wyjątkowego.

Jan Bednarek rok temu opuszczał Poznań jako wielki talent. Southampton wydał na niego 6 mln euro, czyli więcej niż Borussia Dortmund zapłaciła kiedyś Lechowi za Roberta Lewandowskiego. Tyle nie kosztował żaden zawodnik z polskiej ekstraklasy.

Nic dziwnego, że wyjazdowi 21-letniego obrońcy towarzyszyły emocje podobne do tych, jakie rok wcześniej wywołał transfer Bartosza Kapustki z Cracovii do Leicester. Ale i obawy, że Bednarek podzieli los swojego rówieśnika, który nie doczekał się debiutu w Premier League i został wypożyczony do Freiburga.

Do Southampton sprowadzał go Mauricio Pellegrino. Argentyńczyk dał jednak szansę Bednarkowi tylko w dwóch spotkaniach pucharowych. Dziennikarze zaczęli pisać o transferowym niewypale.

W marcu Pellegrino stracił posadę, ale zastępujący go Mark Hughes też nie stawiał na Polaka. W sobotę postanowił jednak rzucić go na głęboką wodę i wystawić w miejsce pauzującego za czerwoną kartkę Jacka Stephensa. Odwaga została nagrodzona.

Reklama
Reklama

Bednarek grał pewnie w obronie i był groźny pod bramką przeciwnika. Pół godziny przed końcem meczu wykorzystał dośrodkowanie Jamesa Warda-Prowse'a z rzutu wolnego i podwyższył wynik na 2:0. Lepszego prezentu sprawić sobie nie mógł. W czwartek obchodził 22. urodziny. To dopiero trzeci gol zdobyty przez polskiego piłkarza w Premier League, pierwszy od stycznia 2015 r. Wcześniej trafiali tylko Marcin Wasilewski (Leicester) i Robert Warzycha (Everton). Obaj w spotkaniach z Manchesterem United.

Bednarek podtrzymał więc tradycję i strzelił bramkę silnemu rywalowi. To jednak nie wystarczyło do zwycięstwa. Chelsea na odwrócenie losów meczu potrzebowała zaledwie ośmiu minut, a w roli głównej wystąpił Olivier Giroud, zdobywając po wejściu z ławki dwa gole.

– Jesteśmy rozczarowani. Ale myślę, że mamy dużą szansę na utrzymanie. Pokazaliśmy, że możemy być dobrym zespołem i osiągać sukcesy – opowiadał Bednarek, którego Sky Sports ocenił na 7 (w skali 1–10), najlepiej z trójki środkowych obrońców.

Okazja do rewanżu nadejdzie szybko. W niedzielę Southampton zmierzy się z Chelsea w półfinale Pucharu Anglii. Wygląda na to, że Bednarkowi będzie dane zagrać na Wembley.

Na tym słynnym stadionie dobiegła w sobotę końca zła seria Manchesteru City. Lider pokonał 3:1 Tottenham i został mistrzem Anglii dzięki porażce Manchesteru United z West Bromwich Albion (0:1, Grzegorz Krychowiak od 77. minuty).

Na ławce usiadł w ten weekend Robert Lewandowski, poobijany w meczu Ligi Mistrzów z Sevillą. Wstał z niej jednak w drugiej połowie i ustalił wynik. Bayern rozbił Borussię Moenchengladbach 5:1.

Piłka nożna
Losowanie Ligi Mistrzów i Ligi Konferencji. Z kim zagrają Barcelona, Lech i Raków?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Piłka nożna
Liga Konferencji. Wygrana "Jagi" we Włoszech, awans Lecha. Kto kolejnym rywalem?
Piłka nożna
Zamieszki i strzelaniny w Meksyku, co z meczami mundialu? Mogą tam zagrać też Polacy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Piłka nożna
Piotr Zieliński żegna się z Ligą Mistrzów, Inter pokonany przez rywala zza koła podbiegunowego
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama