Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie potencjalne kierunki rozważa Robert Lewandowski w przypadku zmiany barw klubowych?
  • Jakie czynniki wpływają na spekulacje dotyczące zakończenia współpracy Roberta Lewandowskiego z Barceloną?
  • Jakie drużyny zmierzą się w półfinałach Ligi Mistrzów?

Załamany i rozczarowany Robert Lewandowski snujący się po boisku po ostatnim gwizdku sędziego. To niestety obrazek, który w ostatnich tygodniach znów pojawia się przed naszymi oczami. Najpierw widzieliśmy go po przegranym przez Polaków barażu o mundial ze Szwecją, teraz po rewanżowym meczu z Atletico Madryt, który dla Barcelony oznaczał pożegnanie z Ligą Mistrzów.

W pierwszym spotkaniu z Atletico polski napastnik został zmieniony już po przerwie, w drugim wchodził z ławki rezerwowych. W obu przypadkach nie odegrał istotnej roli, więc istnieją uzasadnione obawy, że poszuka nowych wyzwań poza Katalonią.

Hiszpańska gazeta: Robert Lewandowski nie przedłuży umowy z Barceloną 

Jego obecny kontrakt obowiązuje tylko do 30 czerwca. Gdyby chciał zostać, musiałby pogodzić się z tym, że będzie grał coraz mniej i obniżyć znacznie swoje oczekiwania finansowe.

Czytaj więcej

Madryt świętuje. Barcelona nie wygra Ligi Mistrzów

Lewandowski czeka z ogłoszeniem decyzji, ma ją przedstawić klubowi do końca kwietnia, ale w internecie od dawna mnożą się spekulacje na temat jego przyszłości. Według gazety „La Vanguardia” umowy nie przedłuży.

Choć prezes Joan Laporta jeszcze przed marcowymi wyborami przekonywał, że chce, by Polak pozostał w klubie, nie jest tajemnicą, że Katalończycy planują sprowadzić klasowego napastnika. Ich priorytetem jest Argentyńczyk Julian Alvarez z Atletico.

Jeśli potwierdzą się pogłoski, że Lewandowski opuści Barcelonę, być może nie zdoła już poprawić swoich statystyk w Lidze Mistrzów. Triumfował w niej tylko raz – z Bayernem w 2020 r., ale dzięki snajperskiemu instynktowi stał się trzecim najlepszym strzelcem w historii rozgrywek. W 144 meczach uzbierał 109 bramek: 69 w barwach Bawarczyków, 23 w Barcelonie i 17 w Borussii Dortmund. Przed nim są tylko Cristiano Ronaldo (140) i Leo Messi (129).

Czytaj więcej

Liga Mistrzów. Bayern i Arsenal w półfinale, szalony mecz w Monachium

Lewandowski miałby jeszcze szansę zbliżyć się w klasyfikacji wszech czasów do Portugalczyka i Argentyńczyka, gdyby wybrał ofertę któregoś z europejskich klubów. W ostatnich dniach sporo mówiło się o zainteresowaniu ze strony Milanu i Juventusu Turyn. Nie wiadomo, ile w tym prawdy, ale fakty są takie, że jedni i drudzy zajmują w tym momencie w Serie A miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów.

Kto wie, czy kapitan reprezentacji nie skusi się jednak na propozycję z amerykańskiej MLS czy nawet z Arabii Saudyjskiej, choć niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie może go zniechęcić do podejmowania takiego ryzyka. Ma nad czym myśleć, bo bardzo prawdopodobne, że będzie to ostatni kontrakt w jego karierze.

Znamy pary półfinałowe Ligi Mistrzów. Będzie hit

W półfinałach Ligi Mistrzów, podobnie jak przed rokiem, będzie demokratycznie. Po jednym zespole mają Hiszpanie, Anglicy, Francuzi i Niemcy. Atletico zmierzy się z Arsenalem, a Paris Saint-Germain z Bayernem Monachium. Zwłaszcza ta druga rywalizacja wzbudza duże emocje.

PSG broni tytułu, a Bayern to w tym sezonie maszyna do wygrywania bijąca strzeleckie rekordy. Obie drużyny preferują ofensywny, atrakcyjny dla oka futbol, więc mamy prawo oczekiwać, że będą to wieczory, które na długo zapadną w pamięci.

„To przeciwnik, z którym paryżanie zazwyczaj mają problemy i często przegrywają” – przypomina dziennik „Le Parisien”, a „Welt” twierdzi, że Bawarczycy są obecnie głównym kandydatem do trofeum. „Ta ekipa znów jest zdolna do wielkich rzeczy. Tylko zespół tak kompletny i wierzący w siebie może otrząsnąć się po tak szybkim szoku, jakiego doświadczył w rewanżu z Realem, tracąc gola już po pół minucie gry”.

Bayern już w ten weekend może przypieczętować mistrzostwo Niemiec i wciąż walczy o krajowy puchar. To może być dla niego piękna wiosna

Piłkarze Vincenta Kompany'ego, który uważany jest za architekta sukcesu, już w ten weekend mogą przypieczętować mistrzostwo Niemiec i wciąż walczą o krajowy puchar. To może być dla nich piękna wiosna.

– Wierzymy w siebie bardziej niż kiedykolwiek. Jestem dumny z moich zawodników. W Paryżu mogą wygrać nawet beze mnie – przekonuje Kompany, który ze względu na kartki będzie musiał obejrzeć pierwsze spotkanie półfinałowe z trybun.

Półfinały Ligi Mistrzów

28 kwietnia i 6 maja
Paris Saint-Germain – Bayern Monachium

29 kwietnia i 5 maja
Atletico Madryt – Arsenal

Finał 30 maja w Budapeszcie