Polski futbol nie znosi próżni. Skoro spadła Termalica Bruk-Bet Nieciecza, mająca siedzibę w niewielkiej wsi, to w zamian awansował klub osiedlowy. Wieczysta jest wprawdzie z dużego miasta, ale nie można jej nazwać dużym klubem.
Jeszcze kilka lat temu grała w lidze okręgowej i nikt nie myślał, że może osiągnąć coś więcej. Nikt, z wyjątkiem Wojciecha Kwietnia, właściciela sieci aptek „Słoneczna”, który pochodzi z osiedla Wieczysta i nagle postanowił zainwestować w klub wielkie pieniądze. Wcześniej mówiło się, że Kwiecień może wesprzeć Wisłę Kraków, której od dawna kibicuje, ale póki co te pogłoski się nie sprawdziły.
Z ligi okręgowej na salony. Wieczysta Kraków świętuje awans do Ekstraklasy
Zamiast tego wspiera mały klub, który rzuca wyzwanie największym, i płaci pieniądze takie, że jest w stanie skusić byłych reprezentantów Polski. W przeszłości grali tutaj Sławomir Peszko, który teraz jest wiceprezesem ds. sportowych, oraz Radosław Majewski. Teraz szefem obrony Wieczystej jest Michał Pazdan, a w pomocy gra były zawodnik Lecha Poznań Maciej Gajos. W ataku najważniejszym zawodnikiem jest 24-letni Austriak Stefan Feiertag. W półfinale baraży strzelił dwa gole Polonii, a w niedzielę wieczorem zdobył bramkę, która zadecydowała o awansie.
Trenerem Wieczystej jest Kazimierz Moskal, który w przeszłości cztery razy prowadził Wisłę Kraków, a teraz na jej stadionie świętował awans. Ten domowy, przy ul. Kazimierza Chałupnika, mieści niewiele ponad 1400 widzów i nie nadaje się nawet na 1. Ligę. Wieczysta gra więc na innych obiektach. Przed tym sezonem zawarła porozumienie z Wisłą, ale kiedy na Reymonta zgłosił się Szachtar Donieck, sentymenty odeszły na bok i Wieczysta przeniosła się do Sosnowca.
Być może awans przyspieszy proces budowy nowego obiektu. Decyzja o pozwoleniu na budowę została wydana w lipcu 2024 r., ale łopaty jeszcze nikt nie wbił.
Moskal jest już czwartym szkoleniowcem, który prowadził Wieczystą w tym sezonie. Zaczynał Przemysław Cecherz, który wywalczył awans na zaplecze Ekstraklasy, potem był szybko zwolniony Gino Lettieri, tymczasowy trener Rafał Jędrszczyk i wreszcie Moskal, który uspokoił sytuację.
Awans jest jak najbardziej zasłużony, bo chociaż Chrobry grał w niedzielny wieczór dobrze, oddał 14 strzałów na bramkę Wieczystej i nawet wyszedł na prowadzenie, to jednak zespół z Krakowa przetrwał trudne momenty i w nagrodę zagra w Ekstraklasie.
Ciekawe, jak w okienku transferowym będą się zachowywały władze Wieczystej i kto się zdecyduje na to, żeby przenieść się do Krakowa. Wojciech Kwiecień ma argumenty, żeby skusić każdego piłkarza w Polsce.