Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto z kadry U-21 ma potencjał, by pójść drogą Wiktora Nowaka i stać się kluczową postacią pierwszej reprezentacji Polski.
- Przed jakimi dylematami w ataku stoi selekcjoner Jan Urban i kto może być alternatywą dla zawodników z Ekstraklasy.
- Jak nietypowa ścieżka kariery jednego z obrońców pokazuje, że przeskok na poziom międzynarodowy jest możliwy.
Gdyby nie piękny gol Jakuba Żewłakowa w końcówce meczu z Włochami (2:6), drużyna Jerzego Brzęczka musiałaby walczyć jeszcze w barażach. Na szczęście Polacy w klasyfikacji najlepszych zespołów, które zajęły drugie miejsce, wyprzedzili jedną bramką Greków i są już pewni gry w przyszłorocznych mistrzostwach Europy.
To, że w listopadzie kadra do lat 21 ma wolne, oznacza, że selekcjoner pierwszej reprezentacji nie musi się oglądać na potrzeby Brzęczka i na swoje zgrupowanie może zabrać tylu zawodników, ilu będzie potrzebował. Może też dać im szansę gry, bo zmierzymy się na wyjeździe ze słabymi Rumunami (6:0 na PGE Narodowym), a we Wrocławiu ze Szwecją, która może mieć już zagwarantowane pierwsze miejsce w grupie.
Z młodzieżówki do pierwszej reprezentacji. Wiktor Nowak dał przykład
Po październikowych meczach widać, że pierwsza reprezentacja ma potężne braki na kilku pozycjach, ale nie wiadomo, czy Urban będzie szukał uzupełnień akurat w młodzieżówce. Mógł to zrobić już na przełomie września i października i chociaż kilku piłkarzy pojawiło się na zgrupowaniu, to z wypowiedzi selekcjonera wynikało, że podchodzi do tego ostrożnie.
Czytaj więcej
Z czterech ostatnich meczów Polacy dwa przegrali, a zwyciężyli tylko raz. Coś, co jeszcze rok temu dobrze się zapowiadało, wyraźnie się popsuło i n...
Teraz chyba będzie musiał być odważniejszy, bo kilku zawodników w ostatnich meczach Ligi Narodów zawiodło, a trzeba też szukać następcy Roberta Lewandowskiego, bez którego reprezentacja nie strzela goli. Skoro selekcjoner nie wierzy w umiejętności Karola Czubaka, to o innych napastnikach grających w Ekstraklasie (np. Rafale Adamskim czy Łukaszu Zjawińskim z Legii) nie ma nawet co wspominać.
W reprezentacji do lat 21 też nie ma kłopotów bogactwa, trochę przez pecha, a trochę przez niezbyt dobre pokierowanie karierą. Wiktor Bogacz strzelał gole dla Miedzi Legnica i za 2 mln euro trafił do New York Red Bulls, czyli tej samej drużyny, w której teraz błyszczy Julian Zakrzewski-Hall. Bogacz się nie przebił, wiosną przeszedł do Cracovii i w pierwszym meczu złamał obojczyk, a teraz prawie nie gra. Na szczęście dobrą formę pokazuje Daniel Mikołajewski, który w lidze szwajcarskiej ma już cztery gole i trzy asysty. Jego na pewno warto sprawdzić.
Czytaj więcej
Myślę teraz o meczu, a nie o tym, co się może wydarzyć w przyszłości. Zobaczymy, czas pokaże – mówił selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban po...
Kłopoty są w ataku, ale również w obronie. W listopadzie za żółte kartki nie zagra Jan Bednarek, co niektórzy kibice przyjmą z zadowoleniem, bo zawodnikowi Porto często przydarzają się w kadrze błędy. Warto też pomyśleć o drugim defensywnym pomocniku, który mógłby być zmiennikiem dla Wiktora Nowaka.
Zawodnik Slavii Praga jest najlepszym przykładem, że warto sprawdzać tych, którzy grają w młodzieżówce. Jeszcze niedawno Nowak występował u Brzęczka na prawej obronie. Cztery jesienne mecze wystarczyły, żeby nikt nie wyobrażał sobie pierwszej reprezentacji bez tego piłkarza. W meczu z Rumunią zagrał wręcz perfekcyjnie, wygrał wszystkie pojedynki, a przeciwko Bośni, dopóki miał siły, nasz środek pola funkcjonował poprawnie.
W drużynie Brzęczka jest bardzo podobny piłkarz. Bartosz Mazurek jest tylko o trzy centymetry niższy od Nowaka (odpowiednio 184 i 187 cm), więc tak samo jak piłkarz Slavii może być skuteczny w pojedynkach główkowych i przepychać się z rywalami. Potrafi też włączać się do ataku. Wielu kibiców pamięta jego trzy gole strzelone na wyjeździe Fiorentinie, a teraz w barwach Red Bulla Salzburg ma już jedną bramkę i trzy asysty. Trafił także w debiucie w młodzieżówce – i to dwukrotnie (3:0 ze Szwecją).
Jak rozwiązać problemy kadry w defensywie?
Dwa mecze z Bośnią i Hercegowiną pokazały także, że Polakom brakuje lewego obrońcy. Selekcjoner chyba nie wierzy w Tymoteusza Puchacza, skoro w pierwszym spotkaniu z Bośniakami próbował na tej pozycji Jakuba Kiwiora, ale porzucił ten eksperyment po 45 minutach.
Czytaj więcej
Polacy przegrali w Zenicy z Bośniakami. Długo zapowiadało się na kolejny bezbramkowy remis, ale kilka minut przed końcem Jan Bednarek sfaulował ryw...
W przerwie zawodnika Porto zmienił skrzydłowy Przemysław Frankowski i wydawało się, że to może być ciekawa opcja. Tyle że spotkanie ze Szwecją (1:3) i drugi mecz z Bośnią (0:1) już tę opinię zachwiały. Najpierw Frankowskim łatwo zakręcił Patrik Walemark, a Szwedzi zdobyli po jego wrzutce trzecią bramkę. Kilka dni później w Zenicy było jeszcze gorzej.
Frankowski popełniał błędy w ustawieniu. W pierwszej połowie jeszcze udało się Polakom uratować, ale w końcówce meczu skończyło się faulem Bednarka i rzutem karnym. Nie wiadomo, czy warto ten eksperyment przeciągać, zwłaszcza w eliminacjach Euro 2028, w których będziemy losowani zapewne z trzeciego koszyka i zagramy z co najmniej dwiema silniejszymi drużynami, gdzie skala trudności jeszcze wzrośnie.
W zespole Brzęczka jest na pewno kilku ciekawych zawodników, którym warto się przyjrzeć, ale trzeba pamiętać, że kadra do lat 21 to tylko przedpokój wielkiego futbolu
Jerzy Brzęczek ma na tej pozycji spory komfort, bo aż dwóch piłkarzy występujących na co dzień w Ekstraklasie: Michała Gurgula (Lech) i Jakuba Krzyżanowskiego (Wisła Kraków). Tyle że gra w młodzieżówce to co innego niż w pierwszej reprezentacji. W meczu z Włochami obrońca Lecha popełniał błędy, a sam Urban często podkreśla, że radzenie sobie w Ekstraklasie nie oznacza, że ktoś wejdzie na poziom międzynarodowy. Pytanie, czy selekcjoner może sobie pozwolić na to, by nie sprawdzić takich zawodników, skoro nie ma na horyzoncie innych kandydatów?
Czytaj więcej
Kadra Jana Urbana zaczyna nowy rozdział. W ciągu 11 dni polscy piłkarze rozegrają cztery mecze w Lidze Narodów. Szansę może dostać każdy z trzech p...
Zestawienie linii obrony na listopad i eliminacje Euro nie będzie łatwe. Bednarka zastąpi zapewne Kacper Potulski, a to oznacza, że trzeba powołać jeszcze kogoś. Wojciech Mońka nie zadebiutował jeszcze w kadrze, a na koniec został odesłany do młodzieżówki. Tam jest jeszcze jeden ciekawy piłkarz. Bright Ede pokazuje, że prosto z Ekstraklasy można przeskoczyć na najwyższy poziom i nie utonąć. Środkowy obrońca prawie nie grał w Motorze Lublin, a po transferze do Hiszpanii z miejsca dostał się do składu Deportivo La Coruña.
W zespole Brzęczka jest na pewno kilku ciekawych zawodników, którym warto się przyjrzeć, ale trzeba pamiętać, że kadra do lat 21 to tylko przedpokój wielkiego futbolu.