Wielu kibiców wciąż nie jest przekonanych, czy to była dobra decyzja, skoro Kompany doświadczenie ma niewielkie, a w ubiegłym sezonie nie zdołał po awansie utrzymać Burnley w Premier League. Czy 38-letni Belg, który wcześniej trenował jeszcze tylko Anderlecht Bruksela, nie skacze na zbyt głęboką wodę?
Kompany nie był pierwszym wyborem szefów Bayernu. Główni kandydaci pracą w Monachium zainteresowani jednak nie byli. Xabi Alonso chciał dalej rozwijać Bayer Leverkusen, który zepchnął Bawarczyków z tronu. Ralf Rangnick wolał nadal prowadzić reprezentację Austrii, a Julian Nagelsmann - reprezentację Niemiec.
Bayern się wzmacnia. Pierwsze letnie transfery
Zaletą Kompany'ego jest na pewno fakt, że nauki pobierał u Pepa Guardioli, z którym miał okazję współpracować jeszcze jako piłkarz w Manchesterze City.
Czytaj więcej
Vincent Kompany będzie nowym szkoleniowcem Bayernu Monachium. Klub oraz trener są już po słowie i...
W szatni szykują się porządki. Odejść mają m.in. Matthijs de Ligt (do Manchesteru United) i Kingsley Coman. Przyszli m.in. portugalski defensywny pomocnik Joao Palhinha z Fulham i francuski skrzydłowy Michael Olise z Crystal Palace. Kosztowali łącznie ponad 100 mln euro. Kolejne 24 mln wydano na środkowego obrońcę z Japonii Hirokiego Ito, który grał ostatnio w VfB Stuttgart. A to na pewno nie koniec zakupów. Bayern interesuje się dwoma zawodnikami RB Lipsk - Hiszpanem Danim Olmo i Holendrem Xavim Simonsem.