Finały ważnych rozgrywek i wielkich turniejów bywają daniem niestrawnym, ale pierwszy od 11 lat mecz na Wembley, którego stawką był triumf w Champions League, mógł się podobać.
Przed spotkaniem publiczność rozgrzał Lenny Kravitz, dając krótkie, ale porywające show. A chwilę później swój koncert zaczęli piłkarze.
Finał Ligi Mistrzów. Borussia nieskuteczna, Real bezlitosny
Trener Borussii Edin Terzić przekonywał, że jeśli jego piłkarze wyjdą na boisko odważnie i z podniesionymi głowami, a nie po to, by patrzeć grzecznie, jak Real sięga po kolejny puchar do gabloty, to mają szansę sprawić niespodziankę.
Tej odwagi na początku im nie brakowało, w przeciwieństwie do skuteczności. Okazji do zaskoczenia Królewskich nie wykorzystali Julian Brandt i Karim Adeyemi, a Niclas Fuellkrug trafił w słupek. To wszystko działo się w ciągu zaledwie kilku minut.
Czytaj więcej
O triumf w Lidze Mistrzów powalczą Borussia Dortmund i Real Madryt. Pierwszych nikt się tu nie sp...