Ostatni sezon rozbudził apetyty polskich kibiców, bo aż dwie nasze drużyny awansowały do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Dzięki dobrej grze Legii i Jagiellonii Białystok Polska awansowała w rankingu UEFA na 15. miejsce i już za rok będziemy mieli w eliminacjach europejskich pucharów pięć zespołów, w tym dwa w Lidze Mistrzów.
Warszawski klub wzbogacił się o pokaźną kwotę. Zarobił ponad 11 mln euro, więc trudno się dziwić zniecierpliwieniu kibiców wyczekujących transferów. Ci najbardziej zagorzali ogłosili „strajk ostrzegawczy” i zapowiedzieli, że będą wspierać drużynę jedynie w meczach wyjazdowych. Na te domowe na razie przychodzić nie będą.
Kim jest Petar Stojanović – nowy piłkarz Legii
Legia miała dokonać wzmocnień, bo choć w Europie odniosła sukces, to w Ekstraklasie zajęła dopiero piąte miejsce. Do pucharów zakwalifikowała się tylko dzięki zdobyciu Pucharu Polski.
Nowi piłkarze są niezbędni, skoro Legia chce odzyskać mistrzostwo. Tymczasem przy Łazienkowskiej pojawił się dotąd tylko jeden zawodnik: Petar Stojanović. Reprezentant Słowenii zaczął już treningi z zespołem, ale w meczach z FK Aktobe Legii jeszcze nie pomoże.
Czytaj więcej
Koszykarze Legii po 56 latach zdobyli mistrzostwo Polski. W Warszawie udało się odbudować potęgę, teraz czas na budowę hali.
Michał Żewłakow mówi o nim, że to „uniwersalny żołnierz”, który rozwiąże problemy na kilku pozycjach. – Jest w stanie zagrać na swojej rdzennej, czyli prawej obronie, na lewej, może również być ustawiony wyżej. Pomoże w ciężkich chwilach. Oprócz tego to piłkarz doświadczony – reprezentant Słowenii, grał przez pięć lat w Dinamie Zagrzeb – przypomina dyrektor sportowy Legii.
Stojanović może się pochwalić grą w Serie A i na Euro 2024, ale priorytetem przy Łazienkowskiej jest wciąż zakup napastnika. Odszedł Tomas Pekhart, pożegnano także jednego z liderów Luquinhasa. Z Legią łączony był napastnik reprezentacji Rumunii Denis Dragus, ale wygląda na to, że zostanie w Trabzonsporze.
Legia ma nowego trenera. Edward Iordanescu – uczeń Carlo Ancelottiego
– Współpracujemy z zarządem i dyrektorem sportowym, aby wzmocnić zespół zgodnie z naszymi ustaleniami. Wszyscy mamy te same cele. Jestem spokojny, jeśli chodzi o te kwestie i mam od nich pełne wsparcie – przekonuje trener Edward Iordanescu w rozmowie z portalem legia.net, reagując na doniesienia rumuńskich mediów, że czuje się oszukany i rozczarowany niespełnionymi obietnicami. Oczekiwał przynajmniej dwóch-trzech transferów.
47-letni Iordanescu zastąpił na stanowisku Goncalo Feio. Jest najstarszym synem Anghela – legendy rumuńskiej piłki.
Jego ojciec uważany jest za najlepszego trenera, jakiego miała Rumunia. Trzykrotnie stał na czele reprezentacji, był z nią na czterech wielkich turniejach (mundiale 1994 i 1998 oraz Euro 1996 i 2016), w pierwszym z nich dotarł nawet do ćwierćfinału. Największe sukcesy odnosił jednak ze Steauą Bukareszt, w której spędził niemal całą piłkarską karierę. W 1986 roku zdobył z nią Puchar Mistrzów (jako grający asystent trenera), a trzy lata później doprowadził do finału.
Edward, uznawany za ucznia Carlo Ancelottiego, również był już selekcjonerem. Awansował z Rumunią na Euro 2024, na którym zanotowała najlepszy wynik od prawie ćwierć wieku, wychodząc z grupy. Iordanescu nie skorzystał jednak z propozycji przedłużenia umowy. Zrobił sobie wolne od futbolu, mimo że miał lukratywną ofertę z Arabii Saudyjskiej.
FK Aktobe – pierwszy rywal Legii w Lidze Europy
Przychodząc do Legii, przyznał, że jego największym wrogiem jest czas. Z czterech polskich pucharowiczów (także Lech Poznań, Raków Częstochowa i Jagiellonia) Legia przystępuje do gry najwcześniej – już w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy.
Miała też najmniej korzystne losowanie. Nie trafiła może na zbyt wymagającego przeciwnika, ale daleka podróż do Kazachstanu, w dodatku w środku lata, to zawsze wyzwanie, dlatego przed rewanżem trzeba zapewnić sobie solidną zaliczkę.
Czytaj więcej
Lech walkę o Ligę Mistrzów zacznie dwumeczem z KF Egnatia (Albania) lub Breidablik (Islandia). Legia w eliminacjach Ligi Europy zmierzy się z FK Ak...
FK Aktobe to zdobywca Pucharu Kazachstanu. Trenerem drużyny jest Białorusin Wiaczesław Lewczuk. W składzie jest kilku reprezentantów Kazachstanu, a także m.in. Rumuni Andrei Vlad i Bogdan Vatajelu oraz Nigeryjczyk Uche Agbo.
Legia rywalizowała z Aktobe już w 2014 roku. Wygrała w dwumeczu 3:0 i awansowała do fazy grupowej Ligi Europy. Teraz w przypadku zwycięstwa zmierzy się w drugiej rundzie z Banikiem Ostrawa. W razie niepowodzenia spadnie do Ligi Konferencji i zagra z innym czeskim zespołem Spartą Praga.
Legię czeka intensywny tydzień, bo PZPN nie zgodził się na przełożenie zaplanowanego na niedzielę spotkania o Superpuchar Polski – z Lechem w Poznaniu.
Transmisja meczu Legia Warszawa – FK Aktobe w czwartek o 21.00 w TVP Sport