Katalończycy wykorzystali potknięcie Girony i wyprzedzają teraz rywali w walce o wicemistrzostwo o punkt.
Bohaterami wieczoru zostali Lamine Yamal, który zakończył bramką akcję rozpoczętą przez Lewandowskiego, oraz Raphinha, który w doliczonym czasie ustalił wynik uderzeniem z rzutu karnego.
Barcelona - Real Sociedad. Co zdenerwowało Roberta Lewandowskiego?
Lewandowskiego nie było już wtedy na boisku, kwadrans przed końcem Xavi postanowił zastąpić go Ferranem Torresem. Polski as nie był zadowolony, że musiał zejść z murawy, co zauważyli hiszpańscy dziennikarze.
Czytaj więcej
Robert Lewandowski wykorzystał rzut karny, ale to było za mało, by pokonać Gironę. Po wyjazdowej porażce 2:4 Barcelona spadła na trzecie miejsce w...
- Rozumiem jego złość, ja też nie lubiłem, gdy mnie zmieniano, ale jako trener muszę myśleć o drużynie. Robert wykonał bardzo dobrą robotę. Zmiana wynikała z kwestii taktycznych, by znów móc wysoko wywierać pressing, a także dlatego, że w tym tygodniu czekają nas trzy mecze - tłumaczył Xavi w rozmowie z DAZN. I chwalił cały zespół. - Pokazaliśmy charakter, ambicję i chęć zajęcia drugiego miejsca. To cel - nie tylko ze względów ekonomicznych, ale również dlatego, że pozwoli nam walczyć o jeszcze jeden tytuł (Superpuchar Hiszpanii - przyp. red.).
Robert Lewandowski w poniedziałkowy wieczór nie zdążył zbliżyć się do lidera klasyfikacji strzelców Artema Dowbyka z Girony (20 goli). Z 17 bramkami polski napastnik nadal zajmuje czwarte miejsce.
Czytaj więcej
Robert Lewandowski wszedł na Kilimandżaro i zaczął leczyć Polaków z kompleksów. Można powiedzieć, że trzema golami w Barcelonie przypomniał o 20. r...
Kolejną okazję na zniwelowanie strat będzie miał już jednak w czwartek. Barcelona zmierzy się wówczas na wyjeździe z najsłabszym zespołem ligi - Almerią. Trzy dni później podejmie niewiele mocniejsze Rayo Vallecano, a na koniec rozgrywek 25 maja spotka się z Sevillą.
Komu przeszkadza Robert Lewandowski w Barcelonie?
Kilka dni temu kataloński “Sport” napisał, że miejsca w zespole dla Lewandowskiego nie widzą w przyszłym sezonie ani Xavi, ani dyrektora sportowy Deco, ponieważ jego rosnące zarobki mają być obciążeniem dla klubowej kasy.
Zdaniem gazety prezes Joan Laporta wezwał w tej sprawie Piniego Zahaviego, ale agent Polaka w rozmowie z portalem Meczyki.pl zaznaczył, że “to bzdura”, a Robert “na sto procent zostaje w Barcelonie na kolejny sezon”.