Lewandowski na gola czekał od 17 marca, kiedy trafił do siatki w meczu z Atletico Madryt (3:0). Barcelona była wówczas rozpędzona i wciąż miała nadzieję na dwa trofea, a Polak kilka dni wcześniej odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza miesiąca w lidze hiszpańskiej. Później przyszedł kryzys, który zabił mistrzowskie aspiracje drużyny oraz ściągnął pioruny krytyki na głowę napastnika.
Katalończycy odpadli z Ligi Mistrzów, bo choć w pierwszym meczu wygrali 3:2 z PSG, a Lewandowski był jednym z bohaterów wieczoru, to w rewanżu rozczarował zarówno Polak, jak i reszta zespołu. Minęło kilka dni i Barcelona przegrała w El Clasico z Realem Madryt (2:3). To przekreśliło z kolei nadzieje na mistrzostwo Hiszpanii, bo przewaga Królewskich w tabeli urosła do jedenastu punktów.