Liga Mistrzów. Dlaczego Robert Lewandowski był bohaterem meczu PSG-Barcelona

Robert Lewandowski nie strzelił gola, ale był jednym z najlepszych piłkarzy meczu Paris Saint-Germain - FC Barcelona (2:3), bo żeby zostać bohaterem, wystarczy czasem nosić fortepian, na którym grają inni.

Publikacja: 11.04.2024 10:42

Robert Lewandowski

Robert Lewandowski

Foto: AFP

Spotkanie na Parc des Princes było dla Polaka wieczorem rzetelnej pracy. Widzieliśmy, jak etykietka „piękności nocy”, na którą podczas meczów europejskich pucharów pracował kiedyś Zbigniew Boniek, może zyskiwać w trakcie takich spotkań inne znaczenie. Lewandowski bowiem cofał się po piłkę, rozgrywał i toczył pojedynki fizyczne, a okazji miał sporo, bo zdarzało się, że bramkarz Marc-Andre ter Stegen zaczynał akcje od długiego podania, co zdziwiło trenera rywali Luisa Enrique.

Xavi złożył piękno futbolu na ołtarzu skuteczności i Polak odegrał w tym scenariuszu kluczową rolę. Pracował dla innych, a sam okazje strzeleckie miał tylko dwie — kiedy uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Nuno Mendes wybił piłkę przed linii bramkowej, a po przerwie do strzału po zagraniu Lamine'a Yamala złożył się źle i nie trafił dobrze w piłkę.

Czytaj więcej

PSG - Barcelona. Znów rollercoaster w Lidze Mistrzów, Lewandowski z ważną rolą

Liga Mistrzów. Xavi ocenił Roberta Lewandowskiego

Lewandowski nosił fortepian, na którym grał przede wszystkim Raphinha. To Brazylijczyk zebrał po środowym meczu najwyższe noty, ale branżowe portale i gazety drugiego najlepszego piłkarza meczu widzą właśnie w Polaku. „L'Equipe” oceniła jego występ na „7” podkreślając, że choć nie strzelił gola ani nie miał asysty, to „ostatnie miesiące pokazują, że wraca do wielkiej formy„ a ”Lucas Beraldo w pojedynkach powietrznym przeżywał z nim tortury”.

- Doskonale wiedział, jak utrzymywać się przy piłce. To Lewandowski sprawił, że Yamal i Raphinha mogli później uzyskać przewagę. Pokazaliśmy osobowość w obliczu trudności. Dojrzeliśmy do rozgrywania takich spotkań. Możemy być dumni. Odnieśliśmy wspaniałe zwycięstwo - mówi Xavi, którego wątpliwości w sprawie odejścia z Barcelony po sezonie zapewne tylko rosną.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów: Real - Manchester City. Zaczęło się od wstrząsu. A potem emocje rosły

Liga Mistrzów. Jak Robert Lewandowski został bohaterem meczu

Kataloński „Sport” chwali Lewandowskiego za to, że choć nie dostawał wielu podań, to „zarządzał nimi rozsądnie”. Hiszpanie chwalą Polaka za zaangażowanie oraz inteligencję w grze bez piłki, którą — wraz z wiekiem, który naturalnie ogranicza przewagi fizyczne — powinien przekuwać w jeden ze swoich najistotniejszych atutów. - Pokazał, że nie musi strzelić gola, aby rozegrać świetny mecz — uważa dziennikarz „Asa” Javi Miguel.

Pamiętać należy również, ze choć przy pierwszym golu nie asystował, to jednak właśnie jego drybling i zdobycie przestrzeni otworzyły drogę do pola karnego. Gianluigi Donnarumma pod presją Polaka wybił piłkę pod nogi Raphinhi, ale w tym momencie Lewandowski wykonał pracę dla napastnika oczywistą, a charakterystyczne dla jego środowego występu było to, co zrobił kilka sekund wcześniej.

Liga Mistrzów. Robert Lewandowski skomentował mecz z PSG

Polak w meczu z Paris Saint-Germain wygrał większość pojedynków w powietrzu i na ziemi. Miał 51 kontaktów z piłką i podawał - według SofaScore — z 88-procentową skutecznością. Raz faulował, trzykrotnie był faulowany. Zaliczył aż 33 skoki pressingowe — kolejny w tym zestawieniu Raphinha miał takich 28. Lewandowski wykonał też pracę, którą trudno wyrazić w liczbach, bo nie tylko angażował obrońców rywali, ale także kreował akcję i utrzymywał się przy piłce.

Polak po spotkaniu w rozmowie z „Polsatem Sport" zgodził się z tym, że prawdopodobnie był to jego najlepszy mecz w sezonie. - Dobrze mi się grało. Brakowało może ostatniego podania i takiej sytuacji, w której mógłbym się znaleźć, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Praca, którą wykonaliśmy, się opłaciła — nie kryje Lewandowski. Rewanż FC Barcelona — Paris Saint-Germain we wtorek o 21.00.

Spotkanie na Parc des Princes było dla Polaka wieczorem rzetelnej pracy. Widzieliśmy, jak etykietka „piękności nocy”, na którą podczas meczów europejskich pucharów pracował kiedyś Zbigniew Boniek, może zyskiwać w trakcie takich spotkań inne znaczenie. Lewandowski bowiem cofał się po piłkę, rozgrywał i toczył pojedynki fizyczne, a okazji miał sporo, bo zdarzało się, że bramkarz Marc-Andre ter Stegen zaczynał akcje od długiego podania, co zdziwiło trenera rywali Luisa Enrique.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Prasa po PSG - Barcelona: “Nieobecny Kylian Mbappe”, “inteligentny Robert Lewandowski”
Piłka nożna
PSG - Barcelona. Znów rollercoaster w Lidze Mistrzów, Lewandowski z ważną rolą
Piłka nożna
Cristiano Ronaldo puściły nerwy. Pierwsza czerwona kartka w Arabii Saudyjskiej
Piłka nożna
Mecz bez historii, Robert Lewandowski bez gola. Barcelona bliżej wicemistrzostwa
Piłka nożna
Kolejny sezon Ligi Mistrzów. Piraci wzięli kurs na Europę