Liga Europy i Liga Konferencji nie budzą co prawda takich emocji jak bardziej prestiżowa Liga Mistrzów, ale tam też nie brakuje piłkarskich widowisk. Czy właśnie takie spektakle zobaczymy w tegorocznych finałach?
Bayer i Atalanta gwarantują wysoki poziom i wyrównaną walkę. Oba zespoły są głodne sukcesów. Dość powiedzieć, że Atalanta w swojej historii zdobyła tylko Puchar Włoch, ale od tego czasu minęło już ponad 60 lat.
Finał Ligi Europy. Jaki rekord pobił Bayer Leverkusen?
Bayer zyskał z kolei przydomki Neverkusen i Vizekusen, bo gdy już dochodził do finałów jakichkolwiek rozgrywek, ponosił porażki, a w Bundeslidze pięciokrotnie zajmował drugie miejsce.
Czytaj więcej
Xabi Alonso grał w największych klubach i zdobył wszystkie najważniejsze trofea, a teraz pokazuje, że trenerem może być równie wybitnym, jak był pi...
To już jednak przeszłość, bo piłkarze Xabiego Alonso kilka tygodni temu sięgnęli po swoje pierwsze mistrzostwo Niemiec i mają nadal szansę na potrójną koronę. Trzy dni po finale Ligi Europy powalczą o krajowy puchar z Kaiserslautern.
Pobili już rekord Starego Kontynentu należący od lat 60. do Benfiki Lizbona: nie przegrali 49 meczów z rzędu, strzelili w nich 136 goli. A przed nimi jeszcze cztery spotkania na śrubowanie statystyk.
Finał Ligi Konferencji bez Polaków. Michał Skóraś i Matty Cash za burtą
O pierwsze trofeum w Europie powalczy Olympiakos Pireus, który w półfinale Ligi Konferencji wyeliminował uważaną za faworyta Aston Villę z obrońcą reprezentacji Polski Matty'm Cashem.
Czytaj więcej
W finale Ligi Mistrzów na Wembley zmierzą się 1 czerwca Real Madryt i Borussia Dortmund. Bayern kozła ofiarnego znalazł w Szymonie Marciniaku.
Awansować nie udało się także innemu Polakowi Michałowi Skórasiowi. Lepsza od Club Brugge okazała się Fiorentina, która w finale Ligi Konferencji jest już drugi raz z rzędu. Włoska drużyna ma rachunki do wyrównania. Przed rokiem przegrała rywalizację o trofeum z West Hamem, tracąc bramkę w samej końcówce.
To jednak Grecy będą teraz mieli wielki atut. Zagrają prawie jak u siebie - na stadionie w Atenach, gdzie przeciwników na co dzień podejmuje zespół AEK - i będą mogli liczyć na gorący doping własnej publiczności.