Maidstone United, założony pod koniec XIX wieku, w 1992 roku zbankrutował. Zastąpił go klub nowy, o takiej samej nazwie, który występował przez lata w rozgrywkach lokalnych. Dziś gra w National League South, gdzie w ubiegłym roku spadł z piątej ligi. Dziś nikt już jednak o tamtym niepowodzeniu nie pamięta, bo drużyna błyszczy w Pucharze Anglii, gdzie właśnie dotarła do 1/8 finału.
Zespół z Maidstone najpierw wyeliminował Chesham, czyli drużynę z siódmej ligi (2:0). Następnie poradził sobie z czwartoligowym Barrow (2:1), co już uznano za niespodziankę. W trzeciej rundzie outsider pokonał Stevenage z League One (1:0), a w kolejnej — występujący w The Championship, a więc na zapleczu Premier League, zespół Ipswich Town (2:1).
Czytaj więcej
Prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski, korzystając ze stworzonych przez swój zespół modeli matematycznych i sztucznej inteligencji, wytypował dzie...
Maidstone United. Sensacja rozgrywek o Puchar Anglii
Trenerem zespołu jest Kameruńczyk George Elokobi, niegdyś środkowy obrońca z przeszłością w Wolverhampton i 59 występami na boiskach Premier League w życiorysie. Karierę kończył właśnie Maidstone, gdzie został najpierw tymczasowym, a następnie stałym menedżerem. Dziś zapowiada, że celem jego zespołu jest awans do ćwierćfinału najstarszych piłkarskich rozgrywek na świecie.
Najbliższy mecz, w ramach piątej rundy, Maidstone zagra w ostatni weekend lutego. Jego rywalem będzie zwycięzca meczu Sheffield Wednesday — Coventry City, a więc drużyna zaplecza Premier League. Wyżej, w przypadku awansu, czekają już rywale z elity, wśród których mogą być Arsenal Londyn, West Ham United, Tottenham Hotspur czy Everton.
Czytaj więcej
Gwiazdor Manchesteru United rozmienia karierę na drobne. Tydzień temu zabalował w Belfaście i nie stawił się na treningu. To nie pierwszy jego wybr...
Puchar Anglii. Maidstone United zagra o ćwierćfinał
Maidstone w hrabstwie Kent to 170-tysięczne miasto, które słynie z piwowarstwa, kilku atrakcyjnych zabytków sięgających XIV wieku oraz tego, że w centrum stoi pomnik dinozaura, bo w 1834 roku niejaki Gideon Mantell odkopał tam ząb nieznanego wcześniej stworzenia, którego nazwał iguanodonem. Więcej jego szczątków znaleziono później na terenie kamieniołomów.
Mecze piłkarzy ogląda zazwyczaj ok. 2 tysiące widzów, choć starcie pucharowe ze Stevenage przyciągnęło na trybuny dwukrotnie więcej. Na Gallagher Stadium jest tylko 800 miejsc siedzących, reszta to stojące. Później, przeciwko Ipswich, drużyna zagrała na wyjeździe i podobnie będzie w piątej rundzie, więc na wyrównanie rekordu miasto jeszcze poczeka — może właśnie do ćwierćfinału.