Interesowały się nim Tottenham i Chelsea, ale wszystko wskazuje, że to inny klub z Londynu wygra wyścig o młodego Norwega.
Brentford zapłaci za Antonio Nusę 25 mln funtów
Brentford zgodził się zapłacić za niego 25 mln funtów. Przystał też na to, by Nusa do końca sezonu grał w Belgii. Do sfinalizowania transakcji pozostały testy medyczne.
Dlaczego Nusa wybrał Brentford, zajmujący 14. miejsce w Premier League, a nie któryś z klubów z czołówki? Być może to efekt zimnej kalkulacji. W Brentford będzie miał na pewno większe szanse na regularną grę i zbieranie doświadczenia.
Czytaj więcej
W Liverpoolu kończy się pewna epoka. Za kilka miesięcy z Anfield pożegna się Juergen Klopp – trener, który odmienił klub. Barcelonę po sezonie opuś...
Antonio Nusa. Kolejne cudowne dziecko norweskiej piłki
Urodził się w Langhus, matka jest Norweżką, ojciec pochodzi z Nigerii. Przydomek “norweski Neymar” zyskał ze względu na swoje umiejętności techniczne. Potwierdzają to statystyki. Wykonuje średnio pięć udanych dryblingów na mecz - najwięcej w belgijskiej Jupiler Pro League.
Nusa to już kolejne cudowne dziecko norweskiej piłki - po Martinie Odegaardzie i Erlingu Haalandzie. Cała trójka może wkrótce spotkać się na angielskich boiskach. Odegaard jest liderem Arsenalu, Haaland - najlepszym strzelcem Manchesteru City i całej ligi.
Czytaj więcej
Wielkie kluby boją się kontuzji jak ognia, ale w środku sezonu ligowego w Europie musiały puścić swoich zawodników na Puchar Narodów Afryki i Pucha...
Na razie są kolegami z kadry. Nusa we wrześniu zadebiutował w reprezentacji Norwegii i już w pierwszym meczu (towarzyskim z Jordanią) strzelił gola i zaliczył asystę. W czterech dotychczasowych spotkaniach uzbierał cztery kluczowe podania. Gdyby nie kontuzja pleców, z którą zmagał się jesienią, liczby te byłyby pewnie jeszcze lepsze.
Norwescy kibice mają nadzieję, że tak zdolne trio pomoże wreszcie drużynie awansować na jakiś ważny turniej. Ostatnią znaczącą imprezą, w której wzięła udział reprezentacja, było Euro 2000.