Po rundzie jesiennej Bayern traci cztery punkty do Bayeru Leverkusen, ale ma jeden zaległy mecz do rozegrania. Ostatnie w tym roku spotkanie z Wolfsburgiem, choć zakończone zwycięstwem 2:1, pokazało jednak, że Bawarczycy potrzebują dłuższej ławki rezerwowych, jeśli chcą obronić tytuł i wygrać Ligę Mistrzów.
W środę siedziało na niej tylko sześciu zawodników, bo aż ośmiu piłkarzy było chorych lub kontuzjowanych. W tym gronie byli m.in. Joshua Kimmich, Leon Goretzka, Serge Gnabry i Kingsley Coman.
Czytaj więcej
Łukasz Fabiański, choć niebawem skończy 39 lat, pozostanie piłkarzem West Hamu United. Władze klubu byłego reprezentanta Polski cenią i chcą mieć g...
- Wiemy, jak trudno dokonywać transferów w środku sezonu, ale potrzebujemy dwóch nowych graczy. Przed nami Puchar Azji i Puchar Narodów Afryki. Jeśli Korea Południowa dojdzie w mistrzostwach Azji do finału, Kim Min-jae wróci do nas dzień lub dwa przed meczem z Lazio w Champions League - zauważa trener Thomas Tuchel.
Kogo chciałby sprowadzić Bayern w zimowym oknie transferowym
Na razie najwięcej mówi się jednak o transferze, do którego prawdopodobnie nie dojdzie. Chodzi o Ronalda Araujo, który ma pozostać w Barcelonie. Urugwajczyk mógłby rozwiązać problemy Bayernu w obronie, ale szanse na jego sprowadzenie wyraźnie zmalały, choć klub z Monachium był gotowy wyłożyć duże pieniądze.
Na liście życzeń Bawarczyków znajduje się też inny obrońca katalońskiej ekipy, wypożyczony do Aston Villi Birmingham Clement Lenglet, jest na niej również Jonathan Tah z Bayeru Leverkusen.
Czytaj więcej
Codziennie jest jakiś mecz, co sprawia, że wielkie imprezy tracą prestiż, a widzom coraz trudniej jest zorientować się w tym nadmiarze.
Priorytetem Bayernu będzie także wzmocnienie środka pola. Celem numer jeden jest Portugalczyk Joao Palhinha, ale tu na przeszkodzie mogą stanąć wysokie żądania finansowe Fulham.
Wygląda więc na to, że rzeczywiście dokonanie zakupów już w styczniu może się okazać dla mistrzów Niemiec nie lada wyzwaniem.