Mistrzowski pochód Barcelony trwa. Zwycięstwo nad Celtą pozwoliło zachować bezpieczną przewagę nad Realem, ale nie obyło się bez ofiar.

Katalończycy stracili najpierw Joao Cancelo, a później Lamine'a Yamala – chwilę po tym, jak wykorzystał rzut karny, który sam wywalczył. Młody gwiazdor Barcelony nie był w stanie kontynuować gry i poprosił o zmianę. Istnieją obawy, że w tym sezonie już nie wróci na boisko i będzie ścigał się z czasem, by być gotowym na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku.

Dramat na trybunach. Dlaczego przerwano mecz Barcelona – Celta?

– Jest młody. Mam nadzieję, że to nic poważnego i szybko wyzdrowieje – opowiadał Pedri, wybrany po spotkaniu z Celtą najlepszym zawodnikiem meczu.

To był dramatyczny moment wieczoru również dlatego, że na trybunach trwała walka o życie kibica, który doznał zawału. Mecz przerwano na około 15 minut. Po udanej akcji ratunkowej kibica przewieziono do szpitala.

W drugiej połowie Barcelona strzeliła jeszcze jednego gola, ale trafienie Ferrana Torresa nie zostało uznane ze względu na minimalnego spalonego. – Chciałbym uzyskać wyjaśnienie tej decyzji. Uważam ją za błędną – stwierdził Hansi Flick. – Dużo dziś wycierpieliśmy, ale mamy trzy punkty – dodał. 

Czytaj więcej

50 dni do rozpoczęcia mundialu. Mistrzostwa trosk i problemów

Niemiecki trener przekonuje, że Barcelona będzie jego ostatnim klubem w karierze, ale chce jeszcze podpisać nową umowę i poprowadzić drużynę na w pełni ukończonym Spotify Camp Nou. Jego marzeniem jest wygrać tu Ligę Mistrzów.

Robert Lewandowski, choć się rozgrzewał, na murawie się nie pojawił. Czy to już jego ostatnie chwile w katalońskiej ekipie? Każdy dzień przynosi nowe informacje w tej sprawie, ale prawda jest taka, że sam zainteresowany nie podjął nadal decyzji.

Bayern Monachium czeka na rywala w finale Pucharu Niemiec

Szansę na potrójną koronę zachował Bayern. Dzięki bramkom Harry'ego Kane'a i Luisa Diaza mistrz Niemiec pokonał Bayer Leverkusen i po sześciu latach przerwy awansował do finału krajowego pucharu.

Zmierzy się w nim 23 maja ze zwycięzcą czwartkowego meczu VfB Stuttgart – Freiburg i oczywiście będzie faworytem. Tydzień później może zagrać w finale Ligi Mistrzów, ale najpierw musi pokonać Paris Saint-Germain.