„Ci Bawarczycy są także mistrzami serc” – komentuje „Kicker”, nawiązując do efektownego stylu gry, dzięki któremu piłkarze z Monachium zyskują nowych kibiców.
Pod wodzą Vincenta Kompany'ego Bayern znów stał się maszyną do wygrywania, ale – choć miażdży rywali – nie przypomina walca, raczej sportowe auto, które przyciąga spojrzenia. Sprawia też wrażenie ekipy, która jest w stanie wyjść z każdych tarapatów, co potwierdził dwumecz z Realem Madryt. Jeśli przeciwnik zdobędzie trzy bramki, oni odpowiedzą czterema. Swój strzelecki rekord z sezonu 1971/1972 już pobili i go śrubują (mają obecnie 109 trafień w Bundeslidze).
Jak Vincent Kompany odmienił Bayern?
– Jestem dumny, że poznałem tego człowieka i że został naszym trenerem – nie kryje pochwał dla Kompany'ego dyrektor Max Eberl, a legenda klubu Uli Hoeness dodaje: – Niektórzy uważają, że wszystko można zrobić mniejszym nakładem pracy – ale to całkowicie błędne myślenie. Vincent przychodzi tu codziennie o 7.30 i jest jednym z ostatnich, którzy wychodzą wieczorem. Widać, że po prostu to lubi i nigdy nie narzekał, gdy któryś z piłkarzy doznał kontuzji. Spowodował, że każdy z graczy stał się lepszy. Nawet Harry Kane, i to jest prawdziwa sztuka.
Czytaj więcej
Bayern pokonał po raz drugi Real 4:3, a Arsenal obronił zaliczkę sprzed tygodnia i awansował po bezbramkowym remisie ze Sportingiem. W półfinałach...
Hoeness przypomina także, że gdy Kompany przejmował drużynę w 2024 r., wielu nie wierzyło, że ktoś, kto spadł z Burnley z Premier League, poradzi sobie w Monachium.
Dziś wszyscy zachwycają się Kane'em czy Michaelem Olise, wymienianym już wśród kandydatów do Złotej Piłki. Ale dyrektor Jan-Christian Dreesen zwraca uwagę na filozofię, jaką wyznaje Kompany: każdy zawodnik ma swoje zadanie do wykonania, na pierwszym miejscu musi być zespół.
Czytaj więcej
W półfinałach Ligi Mistrzów zabraknie Roberta Lewandowskiego. Rewanżowy mecz z Atletico Madryt mógł być jego ostatnim występem w tych rozgrywkach w...
– To przypomina mi trochę sytuację sprzed 13 lat. Dlatego panuje u nas tak dobra atmosfera – przekonuje Dreesen. Wówczas ważne role odgrywali nie tylko Arjen Robben i Franck Ribéry, liczył się każdy piłkarz, a Bawarczycy sięgnęli po potrójną koronę.
Kiedy Bayern gra w Pucharze Niemiec i Lidze Mistrzów?
Dziennik „Welt” wskazuje trzech cichych bohaterów tego sezonu. Pierwszy to Austriak Konrad Laimer, którego „Sueddeutsche Zeitung” porównał kiedyś ze względu na wszechstronność do Roberta De Niro. Drugi to wychowanek Bayernu Aleksandar Pavlović, lider środka pola porównywany do Toniego Kroosa. Trzeci to urodzony w Monachium reprezentant Chorwacji Josip Stanisić, który stał się jednym z najlepszych bocznych obrońców w Bundeslidze.
„Każdy tytuł jest pierwszy” – to nowa zasada ustanowiona przez Kompany'ego, która ma motywować piłkarzy do osiągania coraz to wyższych celów
„Każdy tytuł jest pierwszy” – to nowa zasada ustanowiona przez Kompany'ego, która ma motywować piłkarzy do osiągania coraz to wyższych celów. – Jesteśmy skupieni, dzisiaj nie świętujemy – zaznaczał Joshua Kimmich po niedzielnym spotkaniu ze Stuttgartem (4:2).
Nic dziwnego, kalendarz jest napięty. Już w środę Bayern zmierzy się w półfinale Pucharu Niemiec z Bayerem Leverkusen, a za tydzień pierwszy z dwóch meczów z Paris Saint-Germain. Ta rywalizacja nazywana jest przedwczesnym finałem Ligi Mistrzów. Kto by jej nie wygrał, będzie faworytem do trofeum.
Transmisja meczu Bayer Leverkusen – Bayern Monachium w środę o 20.45 w Eleven Sports 2