Ubiegły sezon był dla Hiszpanów ciosem, bo do fazy pucharowej dostał się tylko Real Madryt. Królewscy nie zdołali obronić trofeum i odpadli w półfinale z późniejszym triumfatorem – Manchesterem City.
Anglicy wprowadzili wówczas do 1/8 finału aż cztery ekipy – tyle, co teraz Hiszpanie. Dziś honoru Premier League bronić muszą Manchester City i Arsenal, a La Ligę reprezentować będą Real, Atletico, Barcelona oraz Real Sociedad. W dodatku wszyscy wygrali rywalizację w swoich grupach. Zawiodła tylko Sevilla, która nie odniosła ani jednego zwycięstwa i była ostatnia.
Czytaj więcej
Paris Saint-Germain zremisowało na wyjeździe z Borussią Dortmund 1:1 i zagra w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Krezusów z Paryża uratował 17-letni Warren...
Real Sociedad w 1/8 finału jest po 20 latach przerwy, Barcelona – po trzech, choć ten czas był dla katalońskich kibiców jak wieczność. – Cel został osiągnięty, ale musimy się poprawić. Martwię się, to normalne – mówi trener Xavi.
W hiszpańskich mediach trwa sąd nad jego przyszłością, bo Katalończycy zakończyli rozgrywki porażką 2:3 z Royal Antwerp. Choć mieli zagwarantowany już wcześniej awans, ten występ w Belgii nie wystawia im dobrego świadectwa.
Cierpliwość prezesa Joana Laporty wyczerpuje się z każdym nieudanym występem drużyny. Rozczarował też Robert Lewandowski, który fazę grupową kończy z tylko jednym trafieniem. To jego najgorszy wynik od 2011 r., gdy dopiero wchodził na europejskie salony w barwach Borussii Dortmund.
Tę jedyną bramkę zdobył jeszcze we wrześniu, w pierwszym meczu z Royal Antwerp wygranym 5:0. W środowym rewanżu miał nie wystąpić, początkowo dostał wolne przed ligowym spotkaniem z Valencią, ale ostatecznie do Belgii poleciał, wyszedł w podstawowym składzie i – niestety – był cieniem siebie.
Xavi wyświadczył Lewandowskiemu niedźwiedzią przysługę, wystawiając go w wyjściowej jedenastce, by podreperował swoje statystyki. Po tak słabym występie wrócą pytania, czy Polak nie powinien usiąść na ławce rezerwowych i odpocząć.
Kopenhaga nie pęka
To zwykle Lewandowski dostarczał nam największych emocji w Lidze Mistrzów, ale tym razem więcej mówi się o Kamilu Grabarze. Polski bramkarz był jednym z architektów sukcesu FC Kopenhaga, której droga do 1/8 finału wiodła przez trzy rundy eliminacji i wygrany dwumecz z Rakowem Częstochowa.
– Możemy być z siebie dumni. Zasłużyliśmy na ten awans, choć po losowaniu byliśmy skreślani – opowiadał Grabara przed kamerami Polsatu Sport.
Byli skreślani, bo trafili do wymagającej grupy z Bayernem Monachium i Manchesterem United oraz z nieprzewidywalnym Galatasaray Stambuł. Oni jednak nie pękli. Pokonali United 4:3 po meczu pełnym zwrotów akcji, zremisowali bezbramkowo w Monachium i po 13 latach po raz drugi są w fazie pucharowej.
Grabara popisywał się interwencjami klasy światowej. Grał tak dobrze, że duńskie media zaczęły się obawiać, czy zimą nie zostawi zespołu. Wszystko ze względu na umowę z Wolfsburgiem. Ma ona obowiązywać od przyszłego sezonu, ale niemiecki klub zapewnił sobie możliwość sprowadzenia Polaka już w styczniu.
Czytaj więcej
Kamil Grabara i Piotr Zieliński zagrają w fazie pucharowej. FC Kopenhaga pokonała 1:0 Galatasaray, a Napoli wygrało 2:0 z Bragą. Gol Przemysława Fr...
– Decyzja nie należy do mnie, jednak dopóki jestem w Kopenhadze, daję z siebie wszystko. Nie mogę niczego obiecać, ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Kto nie chciałby zostać i grać w meczach pucharowych w Lidze Mistrzów? – przyznał Grabara w rozmowie z duńskim Viaplay.
Inna sprawa jest taka: czy Polak nie pospieszył się z podpisaniem kontraktu. Champions League jest najlepszym oknem wystawowym, więc mógłby teraz pewnie liczyć na oferty z silniejszych klubów niż Wolfsburg.
Zamknięty rozdział
Umowy z Napoli wciąż nie przedłużył Piotr Zieliński. To oznacza, że w styczniu będzie mógł rozpocząć negocjacje z nowym pracodawcą. Czy to jego ostatnie pół roku w Neapolu? Są i takie głosy.
Zieliński zagrał w każdym z sześciu meczów grupowych, strzelił gola Realowi, miał także asystę. W Lidze Mistrzów zadebiutował za to Jakub Kiwior, zanotował cztery występy, ale tylko ten ostatni w pełnym wymiarze czasowym, w dodatku nie na swojej pozycji, bo na lewej obronie. Arsenal na awans do fazy pucharowej czekał siedem lat.
Losowanie par 1/8 finału w poniedziałek w samo południe. Transmisja w Polsacie Sport Premium 1
Faza pucharowa
Rozstawieni
Bayern Monachium
Arsenal Londyn
Real Madryt
Real Sociedad San Sebastian
Atletico Madryt
Borussia Dortmund
Manchester City
Barcelona
Nierozstawieni
FC Kopenhaga
PSV Eindhoven
Napoli
Inter Mediolan
Lazio Rzym
Paris Saint-Germain
RB Lipsk
Porto
1/8 finału
– 13, 14, 20 i 21 lutego, rewanże 5, 6, 12 i 13 marca
Ćwierćfinały
– 9 i 10 kwietnia, rewanże 16 i 17 kwietnia
Półfinały
– 30 kwietnia i 1 maja, rewanże 7 i 8 maja
Finał
– 1 czerwca na Wembley