Morishita, który występuje na pozycji prawego wahadłowego, był w ostatnich latach zawodnikiem Nagoyi Grampus, z którą zajął szóste miejsce w ostatnim sezonie tamtejszej ligi.
Nowy piłkarz Legii jest reprezentantem Japonii
Zdobył cztery bramki i miał cztery asysty w 33 meczach. Debiut w reprezentacji Japonii zaliczył w czerwcu tego roku podczas meczu z Salwadorem. Dostał powołanie także na najbliższe zgrupowanie drużyny narodowej.
26-latek łącznie rozegrał w lidze japońskiej 120 meczów. Zdobył 8 bramek, miał 9 asyst. Zdobył z Nagoyą Puchar J1-League (2021), grał w azjatyckiej Lidze Mistrzów. Wcześniej reprezentował Sagan Tosu, Meiji Uni oraz Jubilo Iwata.
Czytaj więcej
Codziennie jest jakiś mecz, co sprawia, że wielkie imprezy tracą prestiż, a widzom coraz trudniej jest zorientować się w tym nadmiarze.
Kim jest Ryoya Morishita, nowy piłkarz Legii Warszawa
- Szukaliśmy zawodnika, który rozszerzy nam wybór w pierwszej, a zwłaszcza w drugiej linii. Ryoya da możliwości na prawym i lewym wahadle oraz „dziesiątce”. Azjatyckich piłkarzy z tego regionu wyróżnia pracowitość, szybkość, dyscyplina taktyczna oraz drybling. Japoński rynek obserwowaliśmy od półtora roku i może się okazać, że transfer będzie przełomem w kwestii pozyskiwania zawodników z tego kraju — mówi dyrektor sportowy Jacek Zieliński.
Legia i Nagoya osiągnęły podstawowe porozumienie w sprawie wypożyczenia Morishity. Po Nowym Roku pomocnik przejdzie standardowe testy medyczne, po których podpisze kontrakt.
Czytaj więcej
Javier Milei chciał wykorzystać zdjęcie Emmanuela Macrona, żeby pomóc byłemu prezydentowi Argentyny Mauricio Macriemu przejąć władzę w piłkarskim B...
- Cieszę się, że transfer jest przeprowadzany tak szybko, tuż po zakończeniu rundy. Będziemy bardzo zdeterminowani, żeby wiosną poprawić naszą pozycję w lidze i kontynuować dobre występy na arenie międzynarodowej, w których awansowaliśmy do fazy pucharowej po siedmiu latach — dodaje Zieliński. Legia wznowi rozgrywki PKO BP Ekstraklasy 9 lutego wyjazdowym meczem z Ruchem Chorzów na Stadionie Śląskim.