Wielu śmiałków próbowało pozostać na tronie, ale misję zdołał wykonać jedynie trenerski żółtodziób. Zinedine Zidane poprowadził Real do aż trzech triumfów w Champions League z rzędu (2016-2018), choć wcześniej już dwa kolejne zwycięstwa okazywały się dla wszystkich zadaniem ponad siły.

Teraz przed szansą staje Luis Enrique. To dzięki niemu spełniły się marzenia paryżan (i katarskich właścicieli klubu) o podboju Europy. Dlaczego miałoby się nie udać ponownie?

Czy PSG wygra znów Ligę Mistrzów?

– Wciąż jesteśmy ogromnie zmotywowani. Mamy młodą grupę, która cały czas jest głodna zwycięstw. To, czego doświadczyliśmy w zeszłym sezonie, chcemy przeżywać co roku – zapowiadał już kilka miesięcy temu Ousmane Dembele, zdobywca Złotej Piłki. – Tamte sukcesy są częścią naszej historii, ale musimy o nich zapomnieć, jeśli pragniemy przeżyć ten wyjątkowy sezon ponownie. Chcemy pozostać mistrzami, a mistrzowie zdobywają wielkie trofea dwa lub trzy razy w swojej karierze – dodał francuski skrzydłowy.

Czytaj więcej

Ousmane Dembele ze Złotą Piłką. Ferrari wyjechało z garażu

PSG wydaje się tak silną maszyną, że nie musi się obawiać żadnego przeciwnika. Nawet Barcelony Hansiego Flicka, na którą może wpaść dopiero w finale. Najpierw jednak trzeba uporać się z Liverpoolem.

– Nie ma znaczenia, kto jest faworytem, bo w tego typu meczach nie da się go wskazać. Nie sądzę, żebyśmy my nim byli. W zeszłym roku wszyscy mówili, że silniejszy jest Liverpool, a to my awansowaliśmy – tonuje nastroje przed ćwierćfinałami Luis Enrique.

Gdzie obejrzeć mecze Ligi Mistrzów?

Optymizm kibiców nietrudno jednak zrozumieć. Paryżanie potrafią grać z angielskimi drużynami. Po wyeliminowaniu w ubiegłym sezonie Liverpoolu pokonali też w drodze po trofeum Aston Villę i Arsenal, a już w tym roku, w dwumeczu 1/8 finału, rozbili 8:2 Chelsea. Jeśli dodać do tego, że w fazie ligowej wygrali jeszcze z Tottenhamem, paryscy fani mają prawo wierzyć, że ta seria nie dobiegnie szybko końca. Tym bardziej, że Liverpool jest w kryzysie (tylko dwa zwycięstwa w siedmiu spotkaniach).

Czytaj więcej

Desire Doue. Nastolatek, który poprowadził Paris Saint-Germain do chwały

– PSG czeka spacer. Liverpool jest katastrofalny. Nie twierdzę, że mają złych zawodników, ale oni nie grają razem. Różnica poziomów jest ogromna i myślę nawet, że PSG rozstrzygnie tę rywalizację już w pierwszym meczu. To będzie rzeź – opowiadał w radiu RMC Christophe Dugarry, mistrz świata z 1998 r.

LIGA MISTRZÓW – ĆWIERĆFINAŁY

Środa
Barcelona – Atletico Madryt (21.00, Canal+ Extra 1)
Paris Saint-Germain – Liverpool (21.00, Canal+ Extra 2)
Rewanże 14 kwietnia