Cała Europa czekała we wtorkowy wieczór na pojedynki Kyliana Mbappe z Harrym Kane'em, czyli dwóch najlepszych strzelców Ligi Mistrzów w tym sezonie.
W Madrycie trafiali obaj, ale zadowolony mógł być tylko Anglik. Zdążył się wyleczyć na czas, odegrał bardzo ważną rolę przy bramce Luisa Diaza, a później sam uderzeniem po ziemi zza pola karnego podwyższył na 2:0.
Jak Bayern przełamał złą passę w Madrycie
Diaz może się pochwalić znakomitymi liczbami. Na jego dorobek składa się 25 trafień i 19 asyst (biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki), ale to Kane jest pierwszą strzelbą Bawarczyków i zbliża się do 50 goli.
Nic dziwnego, że w Monachium otoczyli go szczególną opieką po tym, jak przyjechał ze zgrupowania kadry z kontuzją. Dostał w miniony weekend wolne, choć cały czas poluje na strzelecki rekord wszech czasów Roberta Lewandowskiego (41 goli w jednym sezonie Bundesligi).
Bayern odczarował Santiago Bernabeu. Na zwycięstwo na tym stadionie czekał ćwierć wieku. Piłkarze Realu mogą mieć pretensje tylko do siebie. Obie bramki dla rywali padły po ich błędach. Trafienie Mbappe daje jeszcze nadzieję. Królewscy wychodzili nie z takich opresji, chociaż wygrać w Monachium będzie bardzo ciężko.
Viktor Gyokeres łaskawy dla Sportingu
Do Lizbony wrócił we wtorek Viktor Gyokeres. Szwed zamknął niedawno Ukraińcom i Polakom drogę na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku, ale dla swojego byłego zespołu, Sportingu, okazał się łaskawy.
Litości nie miał za to Kai Havertz, który trafił do bramki już w doliczonym czasie. Wcześniej VAR anulował gola Martina Zubimendiego, dopatrując się spalonego. Taka skromna zaliczka Arsenalu sprawia, że emocje za tydzień w Londynie jeszcze będą, choć to oczywiście Kanonierzy przystąpią do rewanżu w roli faworyta.
LIGA MISTRZÓW – ĆWIERĆFINAŁY
Real Madryt – Bayern Monachium 1:2
Sporting Lizbona – Arsenal 0:1
Rewanże 15 kwietnia
Środa
Barcelona – Atletico Madryt (21.00, Canal+ Extra 1)
Paris Saint-Germain – Liverpool (21.00, Canal+ Extra 2)
Rewanże 14 kwietnia