Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie warunki muszą zostać spełnione, by Kraków miał kilka drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej?
  • Jakie były historyczne przypadki obecności wielu klubów z jednego miasta w polskiej Ekstraklasie?
  • Z jakimi wyzwaniami organizacyjnymi i sportowymi mierzy się obecnie Wieczysta Kraków?

Wisła spadała z Ekstraklasy z hukiem, w 2022 r. Kilka lat temu klub stał na krawędzi bankructwa, rządzili nim stadionowi bandyci, a kasa świeciła pustkami. Koło ratunkowe rzuciło trio: Jarosław Królewski, Jakub Błaszczykowski i Tomasz Jażdżyński.

Gdy udało się ustabilizować sytuację finansową (choć długi magicznie nie zniknęły) i organizacyjną, trzeba było pomyśleć o powrocie na najwyższy poziom. Blisko było już w pierwszym sezonie, kiedy bezpośredni awans wymknął się w samej końcówce (porażka w przedostatniej kolejce z Zagłębiem Sosnowiec), a w barażach wygrała Puszcza Niepołomice. Następny sezon Wisła skończyła na dziesiątej pozycji, a przed rokiem znów była blisko awansu, ale odpadła w półfinale baraży z Miedzią Legnica.

Wisła, Wieczysta, Cracovia. Czy Kraków będzie miał trzy zespoły w Ekstraklasie?

Teraz wygląda na to, że już nic nie stanie na przeszkodzie na drodze do Ekstraklasy. Siedem kolejek przed końcem rozgrywek Wisła ma 11 punktów przewagi nad trzecim w tabeli Chrobrym Głogów, a bezpośredni awans uzyskają dwa pierwsze zespoły.

Czytaj więcej

Widzew Łódź zapłacił 5,5 mln euro za piłkarza, który nie może grać w Polsce

Aktywny na portalu X analityk Piotr Klimek wyliczył, że szanse zespołu z ulicy Reymonta na miejsce w czołowej dwójce wynoszą 99,7 proc. Profil Piłkarskie Statystyki podaje, że Wiśle do spokojnego awansu wystarczy siedem punktów w ostatnich meczach, a może nawet mniej, jeśli rywale wpadną w dołek. Klimkowi z obliczeń wychodzi, że Wisła powinna uzbierać jeszcze 14 punktów, więc skończy sezon z dużym zapasem.

Tak duża przewaga nad resztą stawki to zasługa przede wszystkim świetnych występów jesienią, kiedy Wisła wygrała 13 spotkań. W ostatnich tygodniach dołożyła tylko trzy zwycięstwa i cztery remisy, a do tego przyszła jeszcze porażka walkowerem ze Śląskiem Wrocław (krakowianie nie pojechali na mecz, bo rywal nie chciał wpuścić ich kibiców). W awansie nie powinna jednak przeszkodzić nawet kontuzja najlepszego strzelca Angela Rodado, który zdobył 21 bramek, ale w tym sezonie już nie zagra.

Jeśli Wisła wreszcie awansuje, a Cracovia się utrzyma, choć wiosną gra fatalnie, to po kilku latach przerwy wrócą ekstraklasowe derby Krakowa

Jeśli Wisła wreszcie awansuje, a Cracovia się utrzyma, choć wiosną gra fatalnie, to po kilku latach przerwy wrócą ekstraklasowe derby Krakowa. Teoretycznie może być jeszcze lepiej i Kraków może mieć aż trzy drużyny na najwyższym poziomie, bo ciągle w grze o awans liczy się Wieczysta. Jeśli tak by się stało, to po raz pierwszy od wielu lat mielibyśmy trzy zespoły z jednego miasta w Ekstraklasie.

Ostatni raz było tak w sezonie 1994/1995, kiedy w ówczesnej pierwszej lidze grały Lech, Olimpia i Warta Poznań. Takich miast nie ma w Europie zbyt wiele. Jednym z wyjątków jest Londyn, który w Premier League ma aż siedem drużyn, czy Madryt (Real, Atletico, Rayo Vallecano).

Wieczysta kontra Zondacrypto. Dlaczego sponsor zerwał umowę?

Wieczysta od kilku lat maszeruje w górę dzięki pieniądzom i uporowi biznesmena Wojciecha Kwietnia. Co jakiś czas wraca też temat jego zaangażowania w Wisłę, ale na razie jeszcze się to nie ziściło. Ciekawe, jak na relacje między Królewskim a Kwietniem wpłynęła sprawa wynajmowania stadionu. Wieczysta w Betclic 1. Lidze miała grać przy Reymonta, ale w pewnym momencie Wisła wycofała się z ustaleń, bo dogadała się z Szachtarem Donieck, który wynajmuje obiekt na mecze pucharowe.

Czytaj więcej

Awantura wokół meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Będzie obustronny walkower?

Wieczysta domowe spotkania rozgrywa w Sosnowcu, ale nawet w tej sytuacji początek sezonu był obiecujący. Kiedy drużyna była wiceliderem, pracę stracił jednak trener Przemysław Cecherz. Zastąpił go Gino Lettieri, ale nie utrzymał się długo na stanowisku. Tymczasowo Wieczystą prowadził Rafał Jędrszczyk, a teraz pracuje tam Kazimierz Moskal, który jeszcze jakiś czas temu trenował Wisłę, zanim stery przejął tam Mariusz Jop.

Zamieszanie z trenerami to tylko jeden z kłopotów Wieczystej. Teraz więcej mówi się o problemach z giełdą kryptowalut Zondacrypto, która była sponsorem klubu. Obie strony oskarżają się o niewywiązywanie się z umowy. Wieczysta twierdzi, że nie dostała obiecanych pieniędzy w drugiej części 2025 r. Z kolei Zondacrypto uważa, że to klub nie realizuje świadczeń marketingowych. Wieczysta jest jednak innego zdania i podkreśla, że reklama sponsora zostanie na koszulkach do końca sezonu.

Czytaj więcej

Zondacrypto z problemami. Użytkownicy czekają na wypłaty środków

Giełda kryptowalut sama miała rozwiązać umowę. „Jako Prezes mam obowiązek chronić kapitał spółki – nie płacimy za usługi, które nie zostały zrealizowane. Wzorowa i terminowa współpraca z wieloma innymi partnerami (co zresztą potwierdził w artykule PKOl) dowodzi naszej rzetelności” – brzmi fragment oświadczenia Przemysława Krala.

Zondacrypto podkreśla, że w innych miejscach, gdzie jest sponsorem (Raków Częstochowa, Lechia Gdańsk, Atalanta Bergamo, Polski Komitet Olimpijski), nie ma ze współpracą żadnych problemów. Finał tej sprawy może mieć miejsce w sądzie.