Jakub Moder wrócił na boiska Premier League po ciężkiej kontuzji

Reprezentant Polski Jakub Moder wreszcie wyleczył kontuzję i po ponad 600 dniach znów zagrał w Premier League. To świetna wiadomość przed marcowymi barażami o Euro.

Publikacja: 26.11.2023 17:25

Jakub Moder

Jakub Moder

Foto: PAP/Zbigniew Meissner

Moder zerwał więzadła krzyżowe w kolanie w kwietniu ubiegłego roku. Było jasne, że prędko nie wróci do gry, ale nikt nie przypuszczał, że rehabilitacja będzie trwała tak długo.

W sobotnie popołudnie, po 19 miesiącach spędzonych w gabinetach lekarskich, polski pomocnik w końcu zagrał w Premier League. Z ławki rezerwowych wstał w drugiej połowie meczu z Nottingham Forest. W 77. minucie zmienił Evana Fergusona, a jego Brighton – mimo gry w osłabieniu – zwyciężyło 3:2. To była pierwsza ligowa wygrana zespołu od 24 września.

Czytaj więcej

"Czas piękny i ciężki". Niepewna przyszłość Bartosza Bereszyńskiego

– Można było sobie wymarzyć lepszy mecz do powrotu, ale trzeba było wejść na boisko i pomóc drużynie w ciężkim momencie (Brighton chwilę wcześniej straciło gola oraz ukaranego czerwoną kartką zawodnika – przyp. red.). Przez ostatnie 20 minut nasza gra właściwie skupiała się na bronieniu i wybijaniu piłek. Skoro trener wpuścił mnie w tak trudnym okresie meczu, to widzi, że jestem gotowy – opowiadał Moder przed kamerami Viaplay. – Były chwile, kiedy myślałem, że powrót jest już blisko, a potem znowu musiałem zrobić krok w tył i finalnie to wszystko się przedłużyło. Teraz celem jest, by grać coraz więcej i odzyskać formę sprzed kontuzji.

Kiedy Jakub Moder zagrał ostatni mecz w reprezentacji Polski

Moder nie ukrywa też, że chciałby założyć znów biało-czerwoną koszulkę. Ostatnie spotkanie w reprezentacji rozegrał w marcu 2022 roku, gdy Polacy pokonali 2:0 Szwedów w barażach i zapewnili sobie awans na mistrzostwa świata w Katarze. Kilka dni później w meczu ligowym doznał tej pechowej kontuzji, która pozbawiła go nie tylko marzeń o mundialowym debiucie, ale skończyła się także ponadpółtoraroczną rehabilitacją.

Czytaj więcej

Pierwsza kadra Fernando Santosa: Idzie młodość

– Bolało mnie to, że nie pojechałem do Kataru. Teraz celem jest wyjazd na Euro. Do marca jest jednak jeszcze sporo czasu i na razie skupiam się, by wrócić do regularnej gry – podkreśla.

Moder wyjeżdżał z Polski w 2021 roku jako jeden z największych polskich talentów. Lech Poznań zarobił na nim 11 mln euro, do dziś jest to rekordowa kwota uzyskana za piłkarza z Ekstraklasy.

Tyle samo kosztował Kacper Kozłowski, też sprzedany rok później do Brighton. Ale on w Anglii sobie nie poradził, był już wypożyczany do Belgii i Holandii, odnalazł się w Vitesse Arnhem.

Dlaczego rehabilitacja Jakuba Modera trwała tak długo

Moder został rzucony na głęboką wodę i nie przepadł jak większość naszych młodych zawodników, zderzających się po wyjeździe za granicę z rzeczywistością. Wywalczył sobie miejsce w składzie Brighton, zbierał pozytywne recenzje, dawał nadzieję na to, że w najbardziej wymagającej lidze świata będziemy oglądać regularnie polskiego piłkarza, który nie jest bramkarzem, potrafi kreować sytuacje i sam strzela gole.

Czytaj więcej

Reprezentacja Polski: Rewolucji ma nie być, ale są pytania

Wszystko układało się po jego myśli, aż przyszedł mecz z Norwich. Moder wszedł na boisko w 88. minucie, ale nie dotrwał do końca. Upadł na murawę bez kontaktu z przeciwnikiem, nie był w stanie zejść o własnych siłach, musieli interweniować lekarze.

Diagnoza była brutalna. W dodatku po pierwszej operacji pojawiły się komplikacje, potrzebny był drugi zabieg. Treningi indywidualne wznowił już w grudniu zeszłego roku, ale do zajęć z drużyną wrócił dopiero kilka miesięcy później.

Nie poleciał z zespołem na przedsezonowe tournée po Stanach Zjednoczonych, ale został zgłoszony do rozgrywek. Przeszedł poważną próbę charakteru. Wraca na pewno silniejszy mentalnie. Trzeba trzymać kciuki, by omijały go problemy zdrowotne, bo to jeden z tych piłkarzy, którzy w pełni formy mogą odmienić grę reprezentacji Polski.

W marcowych barażach o Euro Polacy zmierzą się najpierw u siebie z Estonią i jeśli wygrają, to o awans powalczą na wyjeździe ze zwycięzcą meczu Walia–Finlandia.

Piłka nożna
Michał Probierz: Nie buduję oblężonej twierdzy
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Piłka nożna
Polska - Łotwa. Jacek Bąk: Nie chcę oglądać takiej reprezentacji
Komentarze
Stefan Szczepłek po meczu Polska - Łotwa: Miło, że to już koniec
Piłka nożna
Polska - Łotwa 2:0. Stypa na PGE Narodowym
Piłka nożna
Barcelona bliska wyeliminowania PSG z Ligi Mistrzów. Wystarczy w rewanżu nie przegrać