Superpuchar Europy dla Manchesteru City, zła seria Sevilli trwa

Drużyna Pepa Guardioli zdobyła kolejne trofeum, pokonując w Pireusie Sevillę po rzutach karnych.

Publikacja: 17.08.2023 00:02

Napastnik Erling Haaland i trener Manchesteru City Pep Guardiola świętują zwycięstwo

Napastnik Erling Haaland i trener Manchesteru City Pep Guardiola świętują zwycięstwo

Foto: Louisa Gouliamaki / AFP

Sevilla przegrała pięć kolejnych meczów o Superpuchar Europy, więc gdy już po 25 minutach objęła prowadzenie dzięki bramce Youssefa En-Nesyriego, jej kibice mieli prawo uwierzyć, że zła seria wreszcie dobiegnie końca.

En-Nesyri sam mógł uzyskać hat tricka i przesądzić losy meczu. Miał szansę zostać bohaterem, ale stało się inaczej. Manchester City, choć osłabiony, w drugiej połowie doprowadził do wyrównania. Trafił ten, który miał zastąpić kontuzjowanych kolegów - 21-letni Cole Palmer, młodzieżowy mistrz Europy z reprezentacją Anglii.

Czytaj więcej

Przez Kopenhagę do Champions League. Mistrz Danii ostatnim rywalem Rakowa

Piłkarze Guardioli z każdą minutą zyskiwali przewagę, ale Bono, marokańskiego bramkarza Sevilli, pokonać nie potrafili. Potrzebne były rzuty karne.

Manchester City - Sevilla: kto pomylił się w karnych

Na szczęście nie musieliśmy oglądać dogrywki i jest to dobra zmiana. To nie był wieczór bramkarzy, więc rozstrzygnięcie przyniosło dopiero pudło w piątej kolejce konkursu jedenastek. Pechowcem okazał się Nemanja Gudelj. Serb trafił w poprzeczkę i Sevilla znów zalała się łzami.

Uśmiech pojawił się za to na twarzy Guardioli. Do Grecji trener City przyleciał w fatalnym nastroju. Na kilka miesięcy ze składu wypadł mu Kevin de Bruyne. Hiszpan nie ma wątpliwości, że to wina przeładowanego kalendarza.

Czytaj więcej

Neymar w Arabii Saudyjskiej. Rozbić bank, a potem wrócić do Barcelony

- Kończysz Ligę Mistrzów, po czym piłkarze wyjeżdżają na dwa tygodnie na zgrupowania reprezentacji. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze mecze trwające po 110 czy 112 minut, a w przyszłości klubowe mistrzostwa świata z udziałem ponad 30 zespołów. Mamy mało czasu na treningi, angażujemy coraz więcej sił w same mecze. Czy to walka skazana na porażkę? Tak, dopóki piłkarze się nie zbuntują i nie powiedzą: "nie gramy" - uważa Guardiola.

Trudno nie przyznać mu racji. Ilość nie przekłada się na jakość. Mecz w Pireusie też wymażemy szybko z naszej pamięci.

Superpuchar Europy

Manchester City - Sevilla 1:1, karne 5-4
(C. Palmer 63 - Y. En-Nesyri 25)

Sevilla przegrała pięć kolejnych meczów o Superpuchar Europy, więc gdy już po 25 minutach objęła prowadzenie dzięki bramce Youssefa En-Nesyriego, jej kibice mieli prawo uwierzyć, że zła seria wreszcie dobiegnie końca.

En-Nesyri sam mógł uzyskać hat tricka i przesądzić losy meczu. Miał szansę zostać bohaterem, ale stało się inaczej. Manchester City, choć osłabiony, w drugiej połowie doprowadził do wyrównania. Trafił ten, który miał zastąpić kontuzjowanych kolegów - 21-letni Cole Palmer, młodzieżowy mistrz Europy z reprezentacją Anglii.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Puchar, który wieńczy długą podróż
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Manchester City wreszcie podbił Europę, wielki wieczór Guardioli
Piłka nożna
Finał Ligi Mistrzów. Ostatni krok do doskonałości Manchesteru City
Piłka nożna
Liga Europy dla Sevilli, pierwszy przegrany finał Mourinho
Piłka nożna
Polska-Francja 0:0: Polska żegna się z Euro 2024. Mecz o honor
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży