Reklama

Superpuchar Europy dla Manchesteru City, zła seria Sevilli trwa

Drużyna Pepa Guardioli zdobyła kolejne trofeum, pokonując w Pireusie Sevillę po rzutach karnych.
Napastnik Erling Haaland i trener Manchesteru City Pep Guardiola świętują zwycięstwo

Napastnik Erling Haaland i trener Manchesteru City Pep Guardiola świętują zwycięstwo

Foto: Louisa Gouliamaki / AFP

Sevilla przegrała pięć kolejnych meczów o Superpuchar Europy, więc gdy już po 25 minutach objęła prowadzenie dzięki bramce Youssefa En-Nesyriego, jej kibice mieli prawo uwierzyć, że zła seria wreszcie dobiegnie końca.

En-Nesyri sam mógł uzyskać hat tricka i przesądzić losy meczu. Miał szansę zostać bohaterem, ale stało się inaczej. Manchester City, choć osłabiony, w drugiej połowie doprowadził do wyrównania. Trafił ten, który miał zastąpić kontuzjowanych kolegów - 21-letni Cole Palmer, młodzieżowy mistrz Europy z reprezentacją Anglii.

Czytaj więcej

Przez Kopenhagę do Champions League. Mistrz Danii ostatnim rywalem Rakowa

Piłkarze Guardioli z każdą minutą zyskiwali przewagę, ale Bono, marokańskiego bramkarza Sevilli, pokonać nie potrafili. Potrzebne były rzuty karne.

Manchester City - Sevilla: kto pomylił się w karnych

Na szczęście nie musieliśmy oglądać dogrywki i jest to dobra zmiana. To nie był wieczór bramkarzy, więc rozstrzygnięcie przyniosło dopiero pudło w piątej kolejce konkursu jedenastek. Pechowcem okazał się Nemanja Gudelj. Serb trafił w poprzeczkę i Sevilla znów zalała się łzami.

Reklama
Reklama

Uśmiech pojawił się za to na twarzy Guardioli. Do Grecji trener City przyleciał w fatalnym nastroju. Na kilka miesięcy ze składu wypadł mu Kevin de Bruyne. Hiszpan nie ma wątpliwości, że to wina przeładowanego kalendarza.

Czytaj więcej

Neymar w Arabii Saudyjskiej. Rozbić bank, a potem wrócić do Barcelony

- Kończysz Ligę Mistrzów, po czym piłkarze wyjeżdżają na dwa tygodnie na zgrupowania reprezentacji. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze mecze trwające po 110 czy 112 minut, a w przyszłości klubowe mistrzostwa świata z udziałem ponad 30 zespołów. Mamy mało czasu na treningi, angażujemy coraz więcej sił w same mecze. Czy to walka skazana na porażkę? Tak, dopóki piłkarze się nie zbuntują i nie powiedzą: "nie gramy" - uważa Guardiola.

Trudno nie przyznać mu racji. Ilość nie przekłada się na jakość. Mecz w Pireusie też wymażemy szybko z naszej pamięci.

Superpuchar Europy

Manchester City - Sevilla 1:1, karne 5-4
(C. Palmer 63 - Y. En-Nesyri 25)

Piłka nożna
Liga Mistrzów. Puchar, który wieńczy długą podróż
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Manchester City wreszcie podbił Europę, wielki wieczór Guardioli
Piłka nożna
Finał Ligi Mistrzów. Ostatni krok do doskonałości Manchesteru City
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Piłka nożna
Liga Europy dla Sevilli, pierwszy przegrany finał Mourinho
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama