Reklama

Ligi zagraniczne: Wiara w Barcelonie

Duma Katalonii rozbiła Celtę Vigo 5:0. Takiego wyniku potrzebować będzie w środę z PSG, by nie odpaść z Ligi Mistrzów.
Ligi zagraniczne: Wiara w Barcelonie

Foto: AFP

Kilka dni po tym jak ogłosił zakończenie kariery reprezentacyjnej, Artur Boruc przypomniał, że z futbolem jeszcze nie skończył. I zrobił to w fantastycznym stylu. Bournemouth zremisowało 1:1 z Manchesterem United, a Boruc obronił rzut karny wykonywany przez Zlatana Ibrahimovicia.

Inna sprawa, że w momencie gdy sędzia podyktował jedenastkę, Szweda nie powinno już być na boisku. W pewnym momencie Ibrahimović leżał na ziemi po jednym ze starć, a zawodnik gości Tyrone Mings potknął się i nadepnął korkami na jego głowę. Wobec braku reakcji sędziego Kevina Frienda Zlatan postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość. Przy rzucie rożnym z premedytacją i wielką siłą uderzył łokciem Mingsa w twarz. Arbiter tak się przestraszył groźnej miny Szweda, że pokazał mu tylko żółtą kartkę.

W Londynie coraz głośniej i coraz bardziej stanowczo kibice domagają się odejścia Arsene'a Wengera. Francuz zaskoczył wszystkich, gdy ogłosił wyjściowy skład przed meczem z Liverpoolem. Zabrakło w nim najlepszego zawodnika Arsenalu w tym sezonie – Alexisa Sancheza. Chilijczyk strzelił 17 bramek w lidze i dołożył do nich dziesięć asyst. A mimo to Wenger postanowił, że z Liverpoolem nie zagra.

Prawdopodobnie gdyby napastnik pozyskany z Barcelony wyszedł na boisko, wiele by to nie zmieniło – Arsenal przegrał bowiem 1:3. Ale ta dziwna decyzja uruchomiła lawinę protestów, a także plotek, że Sanchez latem będzie chciał klub opuścić. Arsenal we wtorek zagra w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium i ma do odrobienia stratę aż czterech bramek. Mało kto z kibiców Kanonierów wierzy, że ta misja się powiedzie.

Taką samą stratę do odrobienia w spotkaniu z PSG ma Barcelona. I w Katalonii też zdają sobie sprawę z tego, że misja będzie niemal niewykonalna, ale powtarzają też, że jeśli ktoś pierwszy raz w historii LM ma taką stratę odrobić, to właśnie Leo Messi i spółka.

Reklama
Reklama

Barca wlała nieco nadziei w serca kibiców, pokonując na Camp Nou Celtę Vigo 5:0. Kolejny fenomenalny mecz rozegrał Messi, który strzelił dwa gole i dorzucił do nich dwie asysty. Ozdobą spotkania była bramka Neymara zdobyta piękną podcinką.

Barca jest liderem La Liga, ale Real rozegrał o jedno spotkanie mniej. W ubiegłym tygodniu Luis Enrique ogłosił, że w przyszłym sezonie nie będzie już trenerem klubu, z którym zdobył wszystko.

We Włoszech na komfort remisu (wyjazd z Udinese) mógł sobie pozwolić Juventus, który i tak ma osiem punktów przewagi nad Romą. Rzymianie z kolei przegrali w Neapolu 1:2.

Cały mecz rozegrał Wojciech Szczęsny, natomiast Polacy z Napoli – Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik – wchodzili na boisko z ławki rezerwowych.

Piłka nożna
Robert Lewandowski przed barażami o mundial. „Mamy dwa finały. Wierzę, że awansujemy”
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?
Piłka nożna
Ekstraklasa. Hit w Warszawie na remis, Legia dalej balansuje na krawędzi utrzymania
Piłka nożna
Czas na baraże. Czy Robert Lewandowski zagra jeszcze na mundialu?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama