Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są sportowe konsekwencje meczu Polski z Albanią?
  • Którzy zawodnicy odegrali kluczową rolę w tym meczu?
  • Jaki był odbiór zachowania kibiców i ich wpływ na atmosferę wydarzenia?

Mecz zaczął się od nalotów dywanowych, a więc tego, czego zazwyczaj oczekuje się od gospodarzy. Nasi piłkarze mieli szanse, bo najpierw po wymianie piłki Sebastiana Szymańskiego z Jakubem Kamińskim obok słupka uderzył Robert Lewandowski, a kilka chwil później blisko szczęścia po rzucie rożnym był Jakub Kiwior. Ten ogień szybko jednak zgasł. Albańczycy dali Polakom się wyszumieć i po kilku minutach przejęli kontrolę nad meczem. To oni grali w piłkę dojrzalej.

Czytaj więcej

Baraże o MŚ 2026. Dogrywki w Pradze i Cardiff. Kto zagra w finałach?

Goście zdominowali środek pola. Mieli piłkę i cierpliwie ją rozgrywali, czekając na błąd rywali. Ten wydarzył się w 42. minucie, gdy piłkę stracił Jan Bednarek, a Arber Hoxha minął Kamila Grabarę. Nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Ten gol był naturalną konsekwencją przebiegu meczu, a strzeliła go drużyna budowana przez Sylvinho od trzech lat. Polacy mieli w tym czasie trzech selekcjonerów.

Polska – Albania. Jan Urban popełnił błąd. Maszyna do pressingu nie zadziałała

Jeśli skład, który wybrał Jan Urban, miał być maszyną do wysokiego odbioru piłki, to Polacy o pressingu najwyraźniej zapomnieli. Selekcjoner już w przerwie zdjął więc z boiska grającego dyskretnie Filipa Rózgę – zastąpił w pierwszej jedenastce pauzującego za kartki Nikolę Zalewskiego – i dał szansę debiutantowi Oskarowi Pietuszewskiemu, którego nazwisko dziennikarze dyskutujący o reprezentacji w ostatnich tygodniach odmieniali regularnie przez wszystkie przypadki.

Nieprzypadkowo, co zobaczyliśmy także w czwartek, choć kiedy skrzydłowy FC Porto wszedł na boisko, pierwszy był wołacz. Po jego stracie Albańczycy wpadli w pole karne, ale przewagi nie wykorzystali. Minęło kilka chwil, gdy sam przed Grabarą znalazł się Qazim Laci. Miał dużo czasu – mógł rozłożyć krzesełko wędkarskie, zapalić papierosa. Przyjął więc, poprawił, przymierzył i nie trafił. To nie była ostatnia szansa, którą rywale zmarnowali.

Polska – Albania. Weterani dali oddech

Polacy odpowiedzieli w 63. minucie. Pomogło szczęście, któremu na imię Lewandowski, bo to 37-latek z bliska trafił głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Lider, którego atuty Urban – w przeciwieństwie do poprzednika Michała Probierza – umie wykorzystać, dał drużynie oddech. Ten mogliśmy stracić, ale Stavros Pilios z bliska trafił w Grabarę. Riposta gospodarzy była mistrzowska, bo Zieliński dopadł do piłki i z 20 metrów uderzył przy słupku. Ten cios zachwiał Albanią.

Czytaj więcej

Czas na baraże. Czy Robert Lewandowski zagra jeszcze na mundialu?

Goście próbowali się otrząsnąć, ale strat nie odrobili. Bohaterami zostali więc weterani, których Urban obdarzył pełnym zaufaniem i otoczył młodzieżą. Tylko Lewandowski, Zieliński, Jakub Kamiński i Jakub Kiwior wszystkie mecze o stawkę za jego kadencji zaczynali w podstawowym składzie. Dla tego pierwszego tegoroczny mundial może być ostatnią misją w drużynie narodowej.

Kompleksy na Stadionie Narodowym. Kibice w ubłoconych butach

Polacy wygrali, bo umieli pomóc szczęściu, w przeciwieństwie do rywali. Są poszlaki, że dzięki Urbanowi pozbyli się kompleksów, w przeciwieństwie do wielu spośród tych, którzy przyszli na trybuny. Gwizdy oraz buczenie, które zagłuszyły hymn Albańczyków, trudno zrozumieć. Jeśli Stadion Narodowy jest domem drużyny narodowej, to część kibiców przeszła przez jego próg w ubłoconych butach. Piłkarze w czwartek dali nam radość, a kibice przynieśli wstyd.

Baraże o mundial – półfinał
Polska – Albania 2:1 (0:1)

Bramki – dla Polski: R. Lewandowski (63), P. Zieliński (73); dla Albanii: A. Hoxha (42).

Żółte kartki: R. Lewandowski, K. Świderski (Polska); M. Mitaj, E. Hysaj, K. Asllani (Albania).

Polska: Kamil Grabara – Tomasz Kędziora (62, Karol Świderski), Jan Bednarek, Jakub Kiwior – Matty Cash, Sebastian Szymański, Piotr Zieliński (82, Jakub Moder), Michał Skóraś – Filip Rózga (46, Oskar Pietuszewski), Jakub Kamiński (90+1, Arkadiusz Pyrka) – Robert Lewandowski (90+2, Bartosz Slisz).

Albania: Thomas Strakosha – Elseid Hysaj, Arlind Ajeti (18, Ardian Ismajli), Berat Djimsiti, Mario Mitaj – Juljan Shehu, Kristjan Asllani – Myrto Uzuni, Qazim Laci (82, Ernest Muci), Arber Hoxha (68, Stavros Pilios) – Nedim Bajrami (68, Armando Broja).