Z supergigantem kobiet na trasie Raptor i pierwszym treningiem zjazdu mężczyzn na trasie Birds of Prey we wtorek wszystko poszło w miarę dobrze, szef Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach podczas wizyty roboczej i spotkania z dziennikarzami mógł chwalić organizatorów.

Dzień później pogoda nie zostawiła złudzeń – walki alpejczyków o medale nie będzie. Trasa supergiganta została wyznaczona, uczestnicy (wśród nich jedyny Polak Maciej Bydliński) stawili się rankiem na górze, ale tylko popatrzyli na potężną zadymkę i usłyszeli, że chłodny i śnieżny front przyszedł do Kolorado trochę wcześniej, niż prognozowano, zatem ścigania w środę nie będzie.

Na trasie Birds of Prey przybywało dwa cale śniegu (czyli ponad 5 cm) na godzinę, podmuchy szybko niszczyły efekty pracy osób próbujących usuwać opady. Organizatorzy zmuszeni zostali nie tylko do przesunięcia supergiganta na czwartek – na tę samą porę czyli 11.00 (19.00 czasu polskiego), ale także do odwołania drugiego treningu mężczyzn i przesunięcia treningu zjazdowego kobiet na 13.30 (21.30).

Relacje telewizyjne z MŚ w Vail/Beaver Creek w Eurosporcie i TVP Sport.