Grand Prix Czech. Bartosz Zmarzlik umacnia się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej, choć znów nie wygrał

Trzeci raz z rzędu Słowak Martin Vaculik wygrał żużlowe Grand Prix Czech w Pradze. Najlepszy z Polaków Bartosz Zmarzlik zajął trzecie miejsce, ale coraz pewniej prowadzi w klasyfikacji generalnej cyklu.

Publikacja: 01.06.2024 21:15

Martin Vaculik z trofeum za wygranie Grand Prix Czech

Martin Vaculik z trofeum za wygranie Grand Prix Czech

Foto: CTK Photo/Roman Vondrous

Runda na Stadionie Marketa, który nieprzerwanie gości najlepszych żużlowców świata od 1997 roku, odbywała się w szybkim tempie. Z powodu niekorzystnych prognoz pogody odwołano kwalifikacje przed zawodami, a nawet o 10 minut przyspieszono rozpoczęcie turnieju w obawie przed nadciągającym deszczem. Grand Prix Czech jednak w tym roku nie porwało. Na torze w Pradze nie działo się za dużo, choć niektóre wyścigi mogły podobać się publiczności.

Zawody rozpoczęły się od wygranej Bartosza Zmarzlika nad Martinem Vaculikiem w pierwszej serii wyścigów. Jak później się okazało, była to jednak ostatnia tego dnia porażka Słowaka, który wygrywał w Pradze przez ostatnie dwa lata. Zawodnik Stali Gorzów w fazie zasadniczej zgromadził 14 punktów, o 1 punkt wyprzedzając aktualnego mistrza świata, który potknął się tylko raz — w 13. biegu przyjeżdżając za plecami Australijczyków Jacka Holdera i Maxa Fricke'a. Ten ostatni był rewelacją rundy. Do obsady wskoczył jako rezerwowy, zastępując kontuzjowanego rodaka Jasona Doyle'a. Tak jak Zmarzlik, w fazie zasadniczej zdobył 13 punktów. Nie wyszedł mu dopiero półfinał.

Bartosz Zmarzlik trzeci w Grand Prix Czech. "Wracam do domu zadowolony"

Znów po odjechaniu pięciu wyścigów motocykle do busa mógł pakować Szymon Woźniak, który tak jak dwa tygodnie temu w niemieckim Landshut zajął dziewiąte miejsce — pierwsze, które nie dawało awansu do półfinałów. Trzeci z Polaków, Dominik Kubera, rozkręcał się powoli. Po trzech seriach startów miał na koncie tylko trzy punkty. Dwa ostatnie swoje biegi jednak wygrał, mieszcząc się w czołowej ósemce.

Czytaj więcej

Skandal w polskiej lidze. Sędzia ogłosił obustronny walkower

Zmarzlik i Vaculik, najlepsi w fazie zasadniczej, zgodnie zdecydowali się na wybór pola B w półfinale. Obaj bezdyskusyjnie wygrali swoje biegi, a razem z nimi do finału zakwalifikowali się ci, którzy startowali z pola startowego najbliżej bandy — Kubera, który dobrze wyjechał spod taśmy i skorzystał ze słabego startu Roberta Lamberta, a także wicemistrz świata, Szwed Fredrik Lindgren. W finale najszybszy na dojeździe do pierwszego łuku był Vaculik i niezagrożony pognał do mety. Ciekawie było za to z jego plecami. Lindgren, po starcie zamknięty do wewnętrznej przez Słowaka, szybko uporał się z Kuberą i rozpoczął walkę ze Zmarzlikiem. Polak i Szwed jechali w bliskim kontakcie, ale na początku trzeciego okrążenia Lindgren objechał po zewnętrznej Zmarzlika i obronił się przed jego kontratakami.

— Jestem szczęśliwy, bo po raz kolejny byłem w finale. Dla mnie najważniejsze było wykonanie planu minimum, czyli znalezienie się na podium. To się udało i wracam do domu zadowolony — mówił tuż po decydującym biegu Bartosz Zmarzlik.

Debiutujący w stałej obsadzie cyklu Kubera, choć nie załapał się na podium, i tak może wyjeżdżać z Pragi zadowolony, bo do finału zakwalifikował się już drugi raz z rzędu. Podobnie Zmarzlik, który nadal czeka na swoją pierwszą w tym sezonie wygraną w Grand Prix, co jednak nie przeszkadza mu budować przewagi nad rywalami w klasyfikacji generalnej. Holder, który przed rundą w Czechach tracił do Polaka dwa punkty, ma ich teraz do nadrobienia już 12.

Grand Prix Czech (Praga)
Wyniki

1. Martin Vaculik (Słowacja) - 17 (2,3,3,3,3,3) + 1. miejsce w finale
2. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 12 (0,2,2,3,3,2)+ 2. miejsce w finale
3. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 16 (3,3,3,1,3,3) + 3. miejsce w finale
4. Dominik Kubera (Polska) - 11 (1,2,0,3,3,2) + 4. miejsce w finale
5. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 12 (2,3,2,2,2,1)
6. Mikkel Michelsen (Dania) - 9 (2,1,3,2,0,1)
7. Max Fricke (Australia) - 13 (3,2,3,3,2,0)
8. Andžejs Ļebedevs (Łotwa) - 8 (3,3,1,0,1,t)
9. Szymon Woźniak (Polska) - 7 (2,0,2,1,2)
10. Leon Madsen (Dania) - 6 (3,1,0,0,2)
11. Jack Holder (Australia) - 6 (0,1,2,2,1)
12. Daniel Bewley (Wielka Brytania) - 5 (1,2,0,1,1)
13. Vaclav Milik (Czechy) - 4 (1,0,1,2,0)
14. Jan Kvěch (Czechy) - 3 (0,1,1,0,1)
15. Kai Huckenbeck (Niemcy) - 2 (1,0,1,0,0)
16. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 1 (0,0,0,1,0)

Z kolei Doyle, który bardzo dobrze rozpoczął rok, po Grand Prix w Landshut plasując się na trzeciej pozycji w klasyfikacji, ma już sezon z głowy. — Na wtorek mam zaplanowaną operację, w ramach której przejdę rekonstrukcję barku. Mam nadzieję, że ból, który odczuwam, ustąpi. Specjalista powiedział, że będę pauzował przez 4-6 miesięcy — przekazał w sobotę w nagraniu, opublikowanym na Instagramie. Jego kontuzja to rezultat zeszłotygodniowego upadku w lidze brytyjskiej. U 38-latka początkowo zdiagnozowano cztery złamane żebra i stłuczenie płuc. Z czasem okazało się, że to nie wszystko. — Mam zerwane dwa ścięgna i naderwany stożek rotatorów i potrzebuję natychmiastowego leczenia — mówił Australijczyk.

—  Normalnie jeździłbym z połamanymi kośćmi i kontuzjami, ale z tą się nie wywinę — dodał indywidualny mistrz świata z 2017 roku, który wówczas przez cztery miesiące jeździł z niedoleczonym urazem, a w parkingu na zawodach chodził o kulach, odkładając je tylko wsiadając na motocykl.

Speedway Grand Prix
Klasyfikacja generalna po czterech rundach

1. Zmarzlik - 66
2. Holder - 54
3. Lambert - 53
4. Doyle - 47
5. Vaculik - 47
6. Michelsen - 47
7. Lindgren - 44
8. Kubera - 39
9. Bewley - 33
10. Madsen - 32
11. Woźniak - 32
12. Huckenbeck - 27
13. Ļebedevs - 22
14. Woffinden - 17
15. Kvěch - 13
16. Fricke - 10

Piąta runda Speedway Grand Prix odbędzie się za dwa tygodnie w szwedzkiej Malilli.

Runda na Stadionie Marketa, który nieprzerwanie gości najlepszych żużlowców świata od 1997 roku, odbywała się w szybkim tempie. Z powodu niekorzystnych prognoz pogody odwołano kwalifikacje przed zawodami, a nawet o 10 minut przyspieszono rozpoczęcie turnieju w obawie przed nadciągającym deszczem. Grand Prix Czech jednak w tym roku nie porwało. Na torze w Pradze nie działo się za dużo, choć niektóre wyścigi mogły podobać się publiczności.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Żużel
Skandal w polskiej lidze. Sędzia ogłosił obustronny walkower
żużel
Żużel: Mikkel Michelsen wygrał Grand Prix Niemiec. Bartosz Zmarzlik już na czele klasyfikacji generalnej
Moto
Nie żyje Andriej Kudriaszow. Rosyjski żużlowiec z polskim paszportem miał 32 lata
żużel
Klątwa PGE Narodowego trwa. Bartosz Zmarzlik nadal bez wygranej
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
żużel
Przerwana seria Bartosza Zmarzlika. Grand Prix Chorwacji dla Jacka Holdera
żużel
Ruszyła PGE Ekstraliga. Mistrz Polski pokazał moc na inaugurację sezonu