Polka jest najwyżej rozstawioną tenisistką w grupie „pomarańczowej”. Mecze czekają ją niełatwe, ale w kończącym sezon turnieju mistrzyń takich przecież nie ma. Amerykanka Gauff jest tegoroczną finalistką Australian Open, jej rodaczka Pegula była w finale ostatniego US Open, a Czeszka Krejcikova zakwalifikowała się do WTA Finals jako mistrzyni Wimbledonu.
Grupę „fioletową” niektórzy mogliby uznać za nieco silniejszą. Stworzą je bowiem aktualna liderka światowego rankingu oraz wielkoszlemowa mistrzyni z Melbourne i Nowego Jorku, czyli Białorusinka Aryna Sabalenka, a także finalistka Roland Garros i Wimbledonu, Włoszka, Jasime Paolini (WTA 4), Jelena Rybakina (WTA 5), która punkty rankingowe zbierała przede wszystkim w turniejach rangi WTA 1000 i WTA 500 (zwyciężała w Brisbane, Abu Zabi i Stuttgarcie) oraz Chinka Qinwen Zheng (WTA 7), a więc finalistka Australian Open i singlowa mistrzyni olimpijska z Paryża.