Roland Garros. Hubert Hurkacz wygrał maraton! Na awans pracował ponad 30 godzin

Hubert Hurkacz po meczu, który był deszczową epopeją, wygrał z Brandonem Nakashimą 6:7(2), 6:1, 6:3, 7:6(5) i awansował do trzeciej rundy Roland Garros. Tenisiści do rozstrzygnięcia potrzebowali 30 godzin, choć na korcie spędzili niewiele ponad trzy.

Publikacja: 30.05.2024 17:36

Hubert Hurkacz

Hubert Hurkacz

Foto: ANNE-CHRISTINE POUJOULAT / AFP

Korespondencja z Paryża
Hurkacz z Nakashimą grali na raty. Sędzia przerwał mecz w pierwszym secie przy wyniku 6:5 dla Amerykanina, choć wtedy jedynie lekko mżyło, a zirytowany Hurkacz pytał: „Dlaczego? Co to za różnica?". Decyzja okazała się słuszna, bo wkrótce zaczęło padać znacznie mocniej. Była środa.

Tenisiści wrócili na kort dopiero kolejnego dnia i to jedynie na godzinę. Amerykanin zdążył wygrać pierwszego seta w tie-breaku, a Hurkacz — po dobrej i cierpliwej grze — drugiego. Wydawało się, że przewaga Polaka rośnie, a rywal gubi rytm. Deszcz zafundował jednak tenisistom kolejną, blisko godzinną przerwę, tym razem przy wyniku 1:1 w trzecim secie. Było czwartkowe popołudnie.

Czytaj więcej

Rafael Nadal odpadł z Roland Garros. Paryż będzie miał nowego króla

Roland Garros. Hubert Hurkacz zakończył epopeję

Rwany rytm rywalizacji lepiej znosił Hurkacz, który po powrocie na kort wygrał trzecią partię 6:3. Kolejna była już bardziej zacięta, panowie wygrywali własne gemy serwisowe, a kiedy kibice znów rozłożyli parasole i założyli przeciwdeszczowe kurtki sędzia stwierdził: „Gramy dalej”.

Chmury wisiały nad kortem otoczonym oranżerią, a tenisiści podjęli wyścig z czasem. Przegrali go przy wyniku 5:5. Kolejna przetrwa trwała blisko trzy godziny. Panowie wrócili na kort i od razu wdali się w wymianę ciosów, która doprowadziła do tie-breaka. Kibice zobaczyli w nim aż pięć przełamań, a to decydujące zrobił Hurkacz, żeby zakończyć ten maratoński mecz asem serwisowym.

Czytaj więcej

Kibice krzyczeli: "Ona się boi!", ale Magdalena Fręch przegrała z Rosjanką wyklętą

Roland Garros. Hubert Hurkacz oswaja się z ziemią

Hurkacz przyjechał na Roland Garros w nowych szatach. 27-latek, którego serwis zawsze był bronią atomową, największe sukcesy osiągał na trawie i kortach twardych. Polak w Paryżu nigdy nie pokonał czwartej rundy, ale w tym roku chociażby po raz pierwszy awansował do ćwierćfinału w Rzymie.

11 meczów

wygrał w tym roku przed Roland Garros Hubert Hurkacz na kortach ziemnych

Nasz tenisista wcześniej wygrał mniejszy turniej w Estoril. Wystąpił też w trzeciej rundzie turnieju w Monte Carlo i czwartej w Madrycie. To niezła passa. Hurkacz przyjechał do Paryża z bilansem 11:3 w tegorocznych meczach na mączce. Wyjaśniał, że faktycznie czuje się dziś na tej nawierzchni lepiej niż kiedykolwiek, a pewności siebie dało mu nie konkretne wydarzenie, lecz proces.

Zaczął niepewnie, bo do pokonania Japończyka Shintaro Mochizukiego potrzebował pięciu setów. Hurkaczowi już wcześniej zdarzały się jednak podobne mecze z niżej klasyfikowanymi przeciwnikami w pierwszych rundach turniejów Wielkiego Szlema.

Czytaj więcej

Novak Djoković zraniony, ale groźny. Lider zaczął Roland Garros od zwycięstwa

Rok temu Polak z Roland Garros pożegnał się po trzech pięciosetowych meczach, jakby chciał wycisnąć czas otrzymany na grę w Paryżu do ostatniej kropli. Pokonał wówczas Belga Davida Goffina oraz Holendra Tallona Griekspoora, a zatrzymał go Peruwiańczyk Juan Pablo Varillas, co wielu słusznie odebrało jako rozczarowanie. Teraz na Hurkacza czekają w drabince jeszcze trudniejsze wyzwania.

Roland Garros. Kiedy i z kim zagra Hubert Hurkacz

Polak w trzeciej rundzie zmierzy się ze zwycięzcą meczu Denis Shapovalov (118. ATP) — Frances Tiafoe (26. ATP). Faworytem jest ten drugi, choć w Roland Garros nigdy nie awansował dalej niż do trzeciej rundy. Organizatorzy mecze tej fazy zaplanowali wstępnie na piątek i sobotę.

Korespondencja z Paryża
Hurkacz z Nakashimą grali na raty. Sędzia przerwał mecz w pierwszym secie przy wyniku 6:5 dla Amerykanina, choć wtedy jedynie lekko mżyło, a zirytowany Hurkacz pytał: „Dlaczego? Co to za różnica?". Decyzja okazała się słuszna, bo wkrótce zaczęło padać znacznie mocniej. Była środa.

Tenisiści wrócili na kort dopiero kolejnego dnia i to jedynie na godzinę. Amerykanin zdążył wygrać pierwszego seta w tie-breaku, a Hurkacz — po dobrej i cierpliwej grze — drugiego. Wydawało się, że przewaga Polaka rośnie, a rywal gubi rytm. Deszcz zafundował jednak tenisistom kolejną, blisko godzinną przerwę, tym razem przy wyniku 1:1 w trzecim secie. Było czwartkowe popołudnie.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Novak Djoković zraniony, ale groźny. Lider zaczął Roland Garros od zwycięstwa
TENIS
Kibice krzyczeli: "Ona się boi!", ale Magdalena Fręch przegrała z Rosjanką wyklętą
Tenis
Roland Garros. Iga Świątek wróciła do domu, a tam bębny, trąbki i puste trybuny
Tenis
Iga Świątek rezygnuje z ważnego turnieju. Zmęczenie dało o sobie znać
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Tenis
Carlos Alcaraz. Lepszy niż Rafael Nadal w jego wieku
TENIS
Korespondencja z Paryża. Iga Świątek we łzach, Tomasz Wiktorowski zabrał głos