Mecz Świątek z Kudermietową był wyrównany tylko w pierwszym secie. W drugim polska mistrzyni wrzuciła wyższy bieg i potwierdziła, że na trawie też może być groźna – również dla rywalek silniejszych niż Rosjanka zajmująca 64. miejsce w światowym rankingu.
– Cieszę się, że po pierwszym secie załapałam, jak grać – opowiadała Iga przed kamerami Polsatu Sport. – Nawierzchnia różni się od tej w Bad Homburg, więc potrzebowałam czasu, żeby się przystosować.
Wimbledon. Kim jest Caty McNally – kolejna rywalka Igi Świątek
Świątek nie miała wiele czasu na treningi. Będzie okazja to nadrobić. Kolejny mecz rozegra w czwartek. Jej przeciwniczką będzie Amerykanka Caty McNally (208. WTA). Są rówieśniczkami, znają się jeszcze z czasów juniorskich.
Czytaj więcej
Rusza Wimbledon. Bez kontuzjowanego Huberta Hurkacza, ale z Igą Świątek, która coraz lepiej czuje się na trawie i odrabia straty w rankingu.
– Ona bardzo lubi grać na trawie i dobrze ją czuje. Kontuzja sprawiła, że jest tak daleko w rankingu, ale to bardzo solidna zawodniczka – chwaliła McNally Polka. I przestrzegała przed przypisywaniem jej roli faworytki. – Na tej nawierzchni każdy mecz może być pułapką, jest na niej sporo niespodzianek. Trawa w pewnym sensie wyrównuje szanse. Można na niej przejść przez mecz, grając dziwnie – zauważa Iga.
We wtorek z turniejowej drabinki ubyły jej kolejne poważne rywalki. Jessica Pegula, z którą w sobotę poniosła porażkę w finale w Bad Homburg, przegrała 2:6, 3:6 z Włoszką Elisabettą Cocciaretto. Z kolei triumfatorka Roland Garros Coco Gauff uległa 6:7 (3-7), 1:6 Ukraince Dajanie Jastremskiej.
Wimbledon już bez Magdaleny Fręch i Magdy Linette
Magdalena Fręch miała we wtorek zmierzyć się z Anastazją Potapową, ale Rosjanka w ostatniej chwili wycofała się z turnieju ze względów zdrowotnych. Zastąpiła ją 18-letnia Kanadyjka Victoria Mboko (97.), która podczas niedawnego Roland Garros debiutowała w Wielkim Szlemie i dotarła w Paryżu do trzeciej rundy.
Wydawało się, że to korzystna zmiana dla Polki, ale Mboko okazała się twardą przeciwniczką, skorzystała z szansy, jaką dał jej los, i w debiucie na londyńskich kortach wygrała 6:3, 6:2.
Czytaj więcej
Kamil Majchrzak awansował do drugiej rundy Wimbledonu, wygrywając z Włochem Matteo Berrettinim 4:6, 6:2, 6:4, 5:7, 6:3. Pierwszego dnia w Londynie...
Po niespodziewanym zwycięstwie Kamila Majchrzaka w pierwszym dniu turnieju liczyliśmy, że wtorek też przyniesie pozytywne emocje i będziemy cieszyć się z awansu wszystkich trzech Polek.
Niestety porażki doznała także Magda Linette. Przegrała 7:6 (9-7), 1:6, 4:6 z francuską kwalifikantką Elsą Jacquemot (113.). To już siódmy z rzędu turniej wielkoszlemowy, który Polka kończy w pierwszej rundzie. Ze zwycięstwa cieszyła się ostatnio w 2023 roku podczas US Open.