Przed meczem Iga Świątek ostrzegała, że McNally jest o wiele lepszą zawodniczką, niż wskazuje na to jej ranking (208. WTA). I już pierwszy set potwierdził, że to może nie być lekkie, łatwe i przyjemne popołudnie.
Co prawda Iga zaczęła pewnie i wyszła na prowadzenie 4:1, ale potem popełniała niewymuszone błędy, roztrwoniła całą przewagę i w efekcie przegrała 5:7.
Faworytki żegnają się z Wimbledonem
Kibice przecierali oczy ze zdumienia. Pojawiły się uzasadnione obawy, że Świątek może podzielić los innych faworytek. Spośród pięciu najwyżej rozstawionych w turnieju odpadły już Coco Gauff (2.), Jessica Pegula (3.), Qinwen Zheng (5.) i Jasmine Paolini (4.), czyli finalistka z ubiegłego roku. Została tylko liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka.
Iga wzięła jednak głęboki oddech i włączyła tryb turbo. Przez drugiego seta przeszła w ekspresowym tempie, zwyciężyła 6:2. W trzecim szybko przełamała rywalkę i wygrała 6:1, kończąc mecz asem serwisowym.
Czytaj więcej
- Iga Świątek nie musi być nieszczera w sprawie mojej kontuzji. Nie potrzebuję fałszu - mówi Danielle Collins, która podczas igrzysk w Paryżu przeż...
Teraz zmierzy się z Danielle Collins. Amerykanka (54.) w niecałą godzinę rozbiła 6:4, 6:1 Słowenkę Veronikę Erjavec. Szykują się spore emocje, bo od czasu zeszłorocznych igrzysk olimpijskich Amerykanka ma jakieś nieuzasadnione pretensje do naszej tenisistki. Po porażce w Paryżu zaczęła ją atakować w wywiadach, zarzuciła jej nieszczerość.
To będzie ich dziesiąty mecz. Polka wygrała siedem z nich, ale ostatni zakończył się jej porażką – 1:6, 5:7 w tym roku w Rzymie. W sobotę będzie miała więc szansę wziąć rewanż.
Wimbledon. Kiedy gra Kamil Majchrzak?
W piątek na kort wyjdzie Kamil Majchrzak. Polak po raz drugi w karierze awansował do trzeciej rundy turnieju wielkoszlemowego.
Czytaj więcej
Rusza Wimbledon. Bez kontuzjowanego Huberta Hurkacza, ale z Igą Świątek, która coraz lepiej czuje się na trawie i odrabia straty w rankingu.
Teraz spotka się z Francuzem Arthurem Rinderknechem (72. ATP), który w Londynie wyeliminował już Alexandra Zvereva, czyli trzecią rakietę świata. Mecz powinien się rozpocząć około godziny 16.