Reklama

Paryż 2024. Dlaczego Danielle Collins uważa, że Iga Świątek jest nieszczera?

- Iga Świątek nie musi być nieszczera w sprawie mojej kontuzji. Nie potrzebuję fałszu - mówi Danielle Collins, która podczas igrzysk w Paryżu przeżywa piekło. - Nigdy nie zrobiłam nic niemiłego w jej kierunku - wyjaśnia Polka.
Danielle Collins i Iga Świątek

Danielle Collins i Iga Świątek

Foto: REUTERS/Edgar Su

Korespondencja z Paryża
Ćwierćfinał turnieju olimpijskiego singlistek, w którym Świątek wygrała z Collins 6:1, 2:6, 4:1, wywołał duże emocje, a Amerykanka zarządziła jeszcze dogrywkę. Widzieliśmy, że po zakończeniu spotkania — kiedy tenisistki zazwyczaj sobie gratulują oraz życzą powodzenia — doszło do wymiany zdań, która Polkę zaskoczyła. Collins do tematu wróciła też w strefie wywiadów.

- Powiedziałam Idze, że nie musi być nieszczera w sprawie mojej kontuzji. Wiele się dzieje przed kamerą czy wśród ludzi, ale to, co jest w szatni, to już inna sprawa. Nie mam tu zbyt miłych doświadczeń. Nie potrzebuję, aby ktokolwiek był nieszczery. Niech ludzie zachowują się tak, jak czują. To akceptuję. Ja nie potrzebuję fałszu - oznajmiła Amerykanka.

Czytaj więcej

Paryż 2024. Nadają na tych samych falach. Polscy wioślarze śladem „Dominatorów”

- Nigdy nie zrobiłam nic niemiłego w jej kierunku - mówi Świątek. - Chciałam raczej pogratulować udanej kariery, bo to jej ostatni rok w turze. Nie wiem więc, o co chodziło. Nie miałyśmy żadnych interakcji, które mogłyby spowodować, że tak by powiedziała, a kiedy miała przerwę medyczną, zapytałam, czy wszystko ok. Nie byłoby niczego, co mogłoby sprawić, że byłabym nieszczera.

Paryż 2024. Dlaczego Danielle Collins poddała mecz z Igą Świątek?

Collins długimi momentami grała ze Świątek świetny mecz, a jej bezkompromisowa ofensywa sprawiła, że Polka zaczęła popełniać błędy. Po drugim secie, który wygrała, nasza tenisistka zeszła na przerwę i wróciła po dziewięciu minutach. Obroniła własny serwis, przełamała Collins, potężniała z każdym punktem. Wreszcie Amerykanka poprosiła o przerwę, a przy wyniku 1:4 poddała mecz.

Reklama
Reklama

Do strefy wywiadów przyszła wykończona, uzbrojona w okład z lodu, który miał łagodzić skutki kontuzji mięśni brzucha. Wyjaśniła, że poddanie meczu było efektem chłodnej kalkulacji. Collins czuła się coraz gorzej — może ze względu na upał oraz powietrze, które można było kroić, a może ból powodowany urazem — i zrezygnowała z dalszej gry, bo za chwilę miała przed sobą kolejny mecz.

Czytaj więcej

Sędziowie zrobili Polkom krzywdę. Kulisy medalu polskich szpadzistek

- Usztywniłam się po niesamowicie długiej przerwie toaletowej oraz innych gierkach, które się odbywały. Zrobiłam jednak, co mogłam. Ostatecznie czułam się coraz gorzej i zaczęłam myśleć, że za chwilę mam debla, gdzie nie mogę zawieść mojej partnerki, z którą gram od najmłodszych lat — wyjaśniała Amerykanka.

- Grałam w pierwszym secie naprawdę dobry tenis — mówi sama Świątek. - Wszystko zmieniło się w drugim, gdy Danielle zaczęła grać bardzo ofensywnie, bez żadnych wątpliwości. Przyspieszyła, bo nie miała nic do stracenia, a ja nie byłam wystarczająco intensywna w pierwszym uderzeniu. Wiedziałam, ze muszę się zresetować. Wróciłam na kort z innym nastawieniem mentalnym i z tego jestem dumna.

Paryż 2024. Dlaczego Danielle Collins była sfrustrowana po meczu z Igą Świątek

Collins — to żadna przesada — przeżyła w Paryżu piekło. Organizatorzy mecz trzeciej rundy z Camilą Osorio kazali jej bowiem rozegrać w samo południe, choć agencja France Meteo ogłosiła żółty alert i odradzała uprawianie sportu na świeżym powietrzu, ale nie olimpijczykom. Panie wyszły więc na kort w momencie, gdy temperatura miała sięgnąć nawet 37 stopni Celsjusza, a grały w pełnym słońcu.

Pracujesz całe życie, aby jechać na igrzyska. Te były moimi pierwszymi oraz ostatnimi i to frustrujące oraz smutne, że brakuje takich rzeczy, jak woda na korcie 

Danielle Collins

Reklama
Reklama

Amerykanka mówi, że podczas tego spotkania doznała udaru cieplnego. - Leżałam później przez trzy godziny na stole i miałam konwulsje, a jeszcze wieczorem musiałam grać debla. Nie jestem osobą, która narzeka, ale warunki były brutalne, a my nie miałyśmy nawet wystarczającej ilości wody na korcie. Poniosłam tego konsekwencje: nocą oraz w dniu kolejnego meczu - wyjaśnia.

Widzieliśmy, że jest sfrustrowana oraz rozczarowana. - Pracujesz całe życie, aby jechać na igrzyska. Te były moimi pierwszymi oraz ostatnimi i to frustrujące oraz smutne, że brakuje takich rzeczy, jak woda na korcie - mówi Collins. - Czy naprawdę coś takiego podczas najważniejszej imprezy musi być problemem? Dyskutujemy o tym. Chciałabym, aby nasze bezpieczeństwo było priorytetem.

Czytaj więcej

Paryż 2024. Angelika Szymańska rozbiła nos, uszkodziła łokieć i zalała się łzami

Paryż 2024. Kiedy i z kim zagra Iga Świątek o finał igrzysk olimpijskich

Collins dwie godziny później faktycznie wyszła jeszcze z Desirae Krawczyk na mecz 1/8 finału turnieju deblowego, ale Amerykanki przegrały z Ukrainkami Nadią i Ludmiłą Kiczenok 6:3, 4:6 (7-10). To oznacza, że ta pierwsza już nigdy więcej na igrzyskach olimpijskich nie wystąpi, bo wiele miesięcy temu zapowiedziała, że po sezonie kończy karierę i tego się trzyma.

Świątek na kort wróci w czwartek przy okazji singlowego półfinału z Qinwen Zheng. - Obie jesteśmy w tym sezonie bardzo równe. Czeka nas ciekawy półfinał, który potwierdza, że utrzymujemy wysoki poziom — mówi nasza tenisistka. Początek meczu na Philippe-Chatrier o 12.00. W drugim półfinale, który rozpocznie się ok 21.00, Anna Karolina Schmiedlowa zagra z Donną Vekić.

Tenis
Paryż 2024. Iga Świątek w półfinale! Wygrała pod presją totalnej ofensywy
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Paryż 2024
Paryż 2024. Nadają na tych samych falach. Polscy wioślarze śladem „Dominatorów”
IGRZYSKA OLIMPIJSKIE
Sędziowie zrobili Polkom krzywdę. Kulisy medalu polskich szpadzistek
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Tenis
Billie Jean King Cup. O awans do turnieju finałowego nasze tenisistki zagrają w Polsce
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama