Reklama

Postawiła siebie na pierwszym miejscu. Amanda Anisimova – rywalka Igi Świątek w finale Wimbledonu

Dwa lata temu jej kariera znalazła się na zakręcie, w sobotę po raz pierwszy zagra w finale turnieju wielkoszlemowego. Amanda Anisimova, dziewczyna po przejściach, powalczy o tytuł w Wimbledonie z Igą Świątek.

Publikacja: 12.07.2025 07:05

Amanda Anisimova

Amanda Anisimova

Foto: REUTERS/Stephanie Lecocq

Jeśli na najbardziej kultowej tenisowej scenie świata pokonujesz liderkę rankingu WTA, to nie może być przypadek.

– Muszę powiedzieć, że była dziś odważniejsza. Szła na całość, grała bardziej agresywnie – przyznała po półfinale w Londynie Aryna Sabalenka. Anisimova pokonała ją 6:4, 4:6, 6:4, otwierając sobie drogę do pierwszego tytułu wielkoszlemowego.

Dlaczego Amanda Anisimova zrobiła sobie przerwę od tenisa?

A jeszcze rok temu Wimbledon oglądała w telewizji. Odpadła w kwalifikacjach. Musiała brać w nich udział, bo była zbyt nisko w rankingu (189. WTA). Spadek był efektem przymusowej przerwy. W 2023 roku zawiesiła karierę na siedem miesięcy, bo czuła się wypalona i rozbita psychicznie. Swoje dołożyli hejterzy, pisząc niewybredne komentarze na temat jej wyglądu. „Startowanie w turniejach stało się nie do zniesienia” – ogłosiła wówczas.

Odpoczynek dobrze jej zrobił. W sierpniu ubiegłego roku awansowała do finału turnieju w Toronto, w lutym tego roku triumfowała w Dausze. Sama przyznaje, że odkryła na nowo pasję do tenisa, a każde zwycięstwo smakuje teraz lepiej.

Czytaj więcej

Iga Świątek pisze historię. W sobotę zagra w wielkim finale Wimbledonu
Reklama
Reklama

Talentu nigdy jej nie brakowało. Już w 2019 roku, jeszcze przed 18. urodzinami, dotarła do półfinału Roland Garros, pokonując broniącą tytułu Simonę Halep. Wydawało się, że kolejne sukcesy będą kwestią czasu, ale pojawiły się problemy zdrowotne, a jeszcze większym ciosem była śmierć ojca, który pełnił też rolę jej trenera.

Rodzice Anisimovej wyemigrowali z Rosji do Stanów Zjednoczonych kilka lat przed jej narodzinami, by zapewnić lepszy życiowy start drugiej z córek. To właśnie chodząc na treningi starszej siostry, Amanda zakochała się w tenisie. Jej idolkami z dzieciństwa były Serena Williams i Maria Szarapowa. Na oficjalnej stronie WTA można przeczytać, że lubi muzykę, bieganie, jazdę skuterem wodnym i plażowanie.

Iga Świątek – Amanda Anisimova. Gdzie obejrzeć finał Wimbledonu?

– Kiedy zrobiłam sobie przerwę, wiele osób mówiło mi, że nigdy więcej nie dotrę na szczyt. Trudno było to przełknąć, bo naprawdę chciałam wrócić, a nawet wygrać kiedyś turniej wielkoszlemowy. Wyjątkowa była już sama możliwość udowodnienia, że da się ponownie wejść tak wysoko, jeśli stawia się siebie na pierwszym miejscu – opowiada Anisimova.

Czytaj więcej

Novak Djoković. Opowieść o zwyczajnym szaleństwie

Z Igą są rówieśniczkami. W seniorskiej karierze jeszcze ze sobą nie grały, w juniorskiej zmierzyły się tylko raz. W 2016 roku Świątek zwyciężyła 6:4, 6:2 na kortach ziemnych w finale juniorskiego Pucharu Federacji.

– Pamiętam, że wielu trenerów mówiło, że Iga kiedyś będzie wielką gwiazdą. Mieli rację. Jest niesamowitą zawodniczką. Była dla mnie inspiracją – przyznaje Anisimova. – Mam nadzieję, że w sobotę uda mi się pokazać tenis na wysokim poziomie. Po prostu wyjdę na kort i będę się cieszyć każdą chwilą, starając się nie myśleć o tym, jaka jest stawka.

Reklama
Reklama

Transmisja finału kobiet w sobotę o 17.00 w Polsacie, Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Premium 1 oraz online w Polsat Box Go

Tenis
Tenisowa zabawa za pieniądze Gazpromu. W propagandowym turnieju zagrali nie tylko Rosjanie
Tenis
Jelena Rybakina mistrzynią WTA Finals. Zarobiła na porządne wakacje
Tenis
Słodko-gorzki rok Igi Świątek. Rywalki rosną szybciej
Tenis
Iga Świątek nie powtórzy sukcesu z 2023 roku. Koniec sezonu dla Polki
Materiał Promocyjny
Jak producent okien dachowych wpisał się w polską gospodarkę
Tenis
Znakomity początek i niespodziewany koniec. Bolesna porażka Igi Świątek w Rijadzie
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama