Hubert Hurkacz wygrywa w ATP Estoril i próbuje stanąć twardo na ziemi

Hurkacz Hurkacz pokonał w ćwierćfinale turnieju ATP 250 Estoril Pablo Llamasa Ruiza 7:6(4), 6:4 i choć mierzył się z kwalifikantem, to łatwo nie było, bo Polak za graniem na ziemi nie przepada. Teraz nasz tenisista zmierzy się z Cristianem Garinem.

Aktualizacja: 05.04.2024 20:06 Publikacja: 05.04.2024 15:09

Hubert Hurkacz który został pierwszym od 13 lat półfinalistą turnieju rozgrywanego na kortach ziemny

Hubert Hurkacz który został pierwszym od 13 lat półfinalistą turnieju rozgrywanego na kortach ziemnych pochodzącym z Polski.

Foto: EPA/RODRIGO ANTUNES

Hurkacz (ATP 10) zaproponował w piątek scenariusz, którzy kibice już wielokrotnie widzieli. Obaj panowie w pierwszym secie pilnowali serwisu — Polak przed przełamaniem musiał się bronić tylko w jednym gemie, ale za to aż cztery razy — co zakończyło się tie-breakiem. Górą był w nim dziesiąty zawodnik rankingu ATP, choć przy wyniku 5:2 przegrał dwa punkty po własnym podaniu, dając jeszcze Hiszpanowi nadzieję powrotu do walki o wygranie seta — na szczęście tylko na chwilę.

Llamas Ruiz (ATP 152) pokazał oblicze tenisisty dzielnego i niezłomnego w defensywie. Postawa Hiszpana w połączeniu z awersją Polaka do nawierzchni ziemnej sprawiły, że choć Hurkacz nie przegrał z tak nisko notowanym przeciwnikiem od trzech lat, to dystans dwóch setów panowie wykorzystali niemal w całości, skoro mecz trwał godzinę i 45 minut.

Czytaj więcej

Rafael Nadal znów rzucił ręcznik. Czy jeszcze kiedykolwiek wróci na kort?

Otwarcie drugiego seta znów należało do Hiszpana, który mógł przełamać Hurkacza. Llamas Ruiz miał przez cały mecz aż osiem break-pointów, ale zmarnował wszystkie. Polak doczekał się dwóch i właśnie ten drugi — przy wyniku 4:4 w drugiej partii — przesądził o losach meczu. Nasz tenisista zwyciężył zasłużenie, rozgrywając w Estoril dobry mecz, choć od tradycyjnego dla swojego tenisa tie-breaka nie uciekł. Ten piątkowy był jego 26. (bilans 14:12) w 25. meczu sezonu (17:8).

Hurkacz, który został pierwszym od 13 lat — i występu Łukasza Kubota w Stuttgarcie — półfinalistą turnieju na kortach ziemnych pochodzącym z Polski, po meczu na obiektywie kamery napisał: „Clay?” („Mączka?”) pokazując dystans do trudności, jakie towarzyszą mu przy rywalizacji na tej nawierzchni.

ATP Estoril. Hubert Hurkacz poza strefą komfortu

Turniej w Estoril to dla Hurkacza pierwsza odsłona tej części sezonu, kiedy gra poza strefą komfortu. Polak, którego tenis opiera się potędze serwisu — nikt w poprzednim sezonie nie miał w tourze tylu asów — wszystkie singlowe sukcesy jako senior odnosił na nawierzchni trawiastej i twardej, więcej: na kortach ziemnych nigdy nie pokonał tenisisty z czołowej „dziesiątki” rankingu ATP. Jego rekord w Roland Garros to czwarta runda, a w ATP Masters 1000 - ćwierćfinały w Monte Carlo i Madrycie.

- Pierwszy mecz na „cegle” w tym roku był dużym wyzwaniem, bo muszę dostosować się do innego ruchu, a czasu na przygotowania nie miałem zbyt dużo. To trochę frustrujące, gdy wiesz, że nie robisz rzeczy właściwie, a chciałbyś się czuć na takiej nawierzchni bardziej komfortowo — mówił Hurkacz po zwycięstwie w 1/8 finału z Brytyjczykiem Janem Choinskim (7:6(4), 6:4).

Czytaj więcej

Aryna Sabalenka flirtuje z propagandą. Czy zagra na igrzyskach w Paryżu?

ATP Estoril. Kiedy i o której zagra w półfinale Hubert Hurkacz

Turniej w Estoril jest dla Polaka przetarciem przed znacznie ważniejszymi turniejami na „mączce”: ATP Masters 1000 w Monte Carlo (8 kwietnia), ATP Masters w Madrycie (22 kwietnia), ATP Master 1000 w Rzymie (6 maja) oraz Roland Garros (27 maja). Hurkacz zaczął rywalizację w Portugalii od dwóch zwycięstw nad niżej notowanymi przeciwnikami, ale teraz — kiedy w sobotę przyjdzie mu rywalizować o awans do półfinału — poprzeczka powędruje w górę.

Hurkacz zagra z Cristianem Garinem (ATP 112), który pokonał Nuno Borges (ATP 62) 6:2, 7:6(3), a więc stawi czoła przeciwnikowi notowanemu w rankingu wyżej niż Llamas Ruiz. Sobotni mecz rozpocznie się o 16.00. Skład drugiego półfinału stworzą zwycięzcy meczów Richard Gasquet (ATP 122) - Pedro Martinez (ATP 77) i Casper Ruud (ATP 8) - Marton Fucsovics (ATP 85).

Hurkacz (ATP 10) zaproponował w piątek scenariusz, którzy kibice już wielokrotnie widzieli. Obaj panowie w pierwszym secie pilnowali serwisu — Polak przed przełamaniem musiał się bronić tylko w jednym gemie, ale za to aż cztery razy — co zakończyło się tie-breakiem. Górą był w nim dziesiąty zawodnik rankingu ATP, choć przy wyniku 5:2 przegrał dwa punkty po własnym podaniu, dając jeszcze Hiszpanowi nadzieję powrotu do walki o wygranie seta — na szczęście tylko na chwilę.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Magda Linette odpadła. Niesamowita seria Danielle Collins
TENIS
Aryna Sabalenka flirtuje z propagandą. Czy zagra na igrzyskach w Paryżu?
TENIS
Rafael Nadal znów rzucił ręcznik. Czy jeszcze kiedykolwiek wróci na kort?
Tenis
Alexander Zverev wygrywa, ale sprawa przemocy wciąż się za nim ciągnie
Tenis
Echa zwycięstwa Igi Świątek w Rzymie. „Czerwony dywan do Roland Garros”
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?