Reprezentacja Polski wygrała w środę trzeci mecz. Młoda, ale mocna ekipa Chin nie dała rady energii Świątek oraz serwisom Hurkacza i przegrała w pierwszym ćwierćfinale 0:3.
Większość uwagi w tej rywalizacji poświęcono liderce rankingu WTA, która rozbiła Qinwen Zheng 6:2, 6:3, dodając do bilansu gry w Perth trzecie zwycięstwo singlowe. Wszystkie były podobne: zdecydowane, szybkie, z rozbłyskami formy Świątek.
Polska mówi w Australii to, co powinno się spodobać też jej kibicom: jest bardzo zadowolona z poziomu swej gry, faktu przebywania z drużyną oraz widocznych postępów w przygotowaniach do Wielkiego Szlema. Wydaje się też dobrze bawić poza kortem, zachodnie wybrzeże Australii daje powód do takich przyjemności w środku australijskiego lata.
Czytaj więcej
Reprezentacja Polski wygrała 3:0 z Chinami w ćwierćfinale United Cup. Sukces był efektowny, po wy...
Hurkacz chyba także przyspiesza z formą. Teraz pokonał 6:3, 6:4 Zhizhena Zhanga, czyli zdolnego młodzieńca, który wyznacza nowe poziomy chińskiego tenisa męskiego. Mikst Jan Zieliński i Katarzyna Piter dodał trzeci punkt i nasza reprezentacja jako pierwsza mogła ruszać w podróż z Perth do Sydney, by tam, w Ken Rosewall Arena, szykować się do zaplanowanego na 6 stycznia półfinału.