Wiadomo było, że naszą reprezentację czeka bardzo trudne zadanie, skoro musiała sobie radzić bez Igi Świątek i Magdaleny Fręch, podczas gdy rywalki przyjechały do Gliwic w najsilniejszym składzie.

Już po piątkowych meczach singlowych Polki znalazły się pod ścianą. Magda Linette przegrała 4:6, 0:6 z Martą Kostiuk, a Katarzyna Kawa – 2:6, 1:6 z Eliną Switoliną. To oznaczało, że sobotnie spotkanie deblistek będzie starciem o wszystko.

Polska – Ukraina. Powtórka z 2025 roku

Maja Chwalińska i Martyna Kubka walczyły dzielnie, ale po ponad trzech godzinach uległy 5:7, 7:6 (7-4), 3:6 Nadii i Ludmile Kiczenok. – Zabrakło nam trochę szczęścia, ale też doświadczenia – nie kryje Kubka. – Dobrze pamiętamy nasze poprzednie spotkanie z tymi samymi przeciwniczkami w Radomiu. To dla nas kolejna cenna lekcja, bo nie rozegrałyśmy tylu meczów w największych turniejach, jak rywalki – dodaje Chwalińska.

Czytaj więcej

Dawid Celt dla „Rzeczpospolitej” przed meczem Polska – Ukraina: Reprezentacja dodaje skrzydeł

Ostatni pojedynek nie miał już znaczenia. Linda Klimovicova nie poradziła sobie z Ołeksandrą Olijnykową (4:6, 1:6) i Polki przegrały do zera. – Cieszę się, że miałam okazję reprezentować Polskę. Jestem rozczarowana wynikiem, ale styl rywalki nie do końca mi pasował – przyznała Klimovicova.

Billie Jean King Cup. Kiedy play-offy?

Ukrainki zagwarantowały sobie tym samym awans do turnieju finałowego, który we wrześniu zorganizuje Shenzhen. Polki, podobnie jak przed rokiem, będą musiały w listopadzie powalczyć o utrzymanie w Grupie Światowej I. Ich przeciwniczki nie są jeszcze znane, podobnie jak miejsce rozegrania meczu. Losowanie zaplanowano na 23 kwietnia.

Czytaj więcej

Praca w blasku sław, w blichtrze. Cudowne życie trenera tenisa to tylko pozory

Spotkanie w PreZero Arenie Gliwice było pod względem frekwencji największym wydarzeniem w polskim tenisie od 2015 r. Ostatni raz tylu kibiców podczas imprezy w naszym kraju pojawiło się na trybunach, kiedy polskie tenisistki – Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Alicja Rosolska i Klaudia Jans-Ignacik – grały z Rosją w Tauron Arenie Kraków.