Mieliśmy prawo wierzyć, że ta polska środa w Paryżu zakończy się równie pięknie, jak się zaczęła, i Fręch dołączy w trzeciej rundzie do Igi Świątek i Magdy Linette.
Mierzyła się z dużo niżej notowaną rywalką. Jil Teichmann w rankingu WTA zajmuje 170. miejsce, Polka – 46. Nie od dziś jednak wiadomo, że rankingi często nie mają znaczenia. I to niestety był jeden z tych przypadków.
Kiedy grają Hubert Hurkacz i Maja Chwalińska?
Trudno oprzeć się wrażeniu, że Fręch wypuściła szansę z rąk. Prowadziła 5:3, ale nie wykorzystała trzech piłek setowych i ostatecznie przegrała 5:7.
Czytaj więcej
Iga Świątek wykonała drugi krok w stronę sukcesu w Roland Garros, pokonując Czeszkę Sarę Bejlek 6:2, 6:3. W piątek spotka się z Magdą Linette, któr...
Taki obrót spraw może wytrącić z równowagi. W drugiej partii Polka nie nawiązała walki i po porażce 4:6 pożegnała się z turniejem.
W czwartkowe popołudnie o trzecią rundę zagrają kolejni polscy tenisiści. Maja Chwalińska, która sprawiła sensację, eliminując mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, teraz postara się o następną niespodziankę w meczu z Belgijką Elise Mertens (21. WTA). Hubert Hurkacz zmierzy się z kolei z Amerykaninem Francesem Tiafoe (22. ATP). Ich spotkania wyznaczono jako drugie od godziny 11.00.
Roland Garros już bez Jeleny Rybakiny. Szansa dla Igi Świątek
W środę Idze Świątek ubyły dwie groźne rywalki w turniejowej drabince. Pierwszą – Łotyszkę Jelenę Ostapenko – wyeliminowała Magda Linette, drugą – Kazaszkę Jelenę Rybakinę, na którą Polka mogła trafić w półfinale – wyrzuciła za burtę Julia Starodubcewa. Ukrainka wygrała z mistrzynią tegorocznego Australian Open 3:6, 6:1, 7:6 (10-4).
Odpadnięcie Rybakiny oznacza nie tylko łatwiejszą drogę dla Igi, ale także szansę na powrót na pozycję wiceliderki światowego rankingu. Do tego potrzebny będzie jednak triumf w Paryżu.