Iga Świątek kontra Kaja Juvan w trzeciej rundzie US Open. Przyjaciółki znów razem

Przed Igą Świątek na US Open piątkowy mecz trzeciej rundy ze Słowenką Kają Juvan, przyjaciółką z lat juniorskich. Pozostałych Polek w singlu już nie ma.

Publikacja: 01.09.2023 03:00

Iga Świątek zrobiła w Nowym Jorku kolejny krok w stronę obrony tytułu

Iga Świątek zrobiła w Nowym Jorku kolejny krok w stronę obrony tytułu

Foto: AFp

Wygrać z Darią Saville okazało się dla Igi zadaniem trudniejszym niż pokonanie pierwszej rywalki, ale był powód: urodzona w Moskwie Australijka (znana przed laty jako Daria Aleksiejewna Gawriłowa), od pięciu lat żona Luke’a Saville, to tenisistka sprytna i doświadczona. Wiedziała, że w prostej wymianie ciosów z Polką padnie szybko, wybrała więc grę techniczną, cierpliwą, ale różnorodną, dobrą do oglądania i dającą niekiedy pozytywne efekty.

Przegrała 3:6, 4:6, intensywność uderzeń Igi miała w końcu decydujące znaczenie, ale na korcie im. Louisa Armstronga sporo się działo i brawa można było bić obu paniom. W piątek, w trzeciej rundzie Iga Świątek zagra ze Słowenką Kają Juvan (145. WTA), tenisistką swego pokolenia, bliską przyjaciółką i niegdyś partnerką deblową.

Kaja Juvan w tegorocznym US Open pokonała już pięć rywalek

Kaja Juvan była sześć–siedem lat temu mniej więcej w tym samym miejscu co Iga: w 2016 roku szósta juniorka świata, deblowa mistrzyni Wimbledonu w 2017 roku, ale świetna przede wszystkim na kortach ziemnych, wygrała na nich juniorskie mistrzostwa Europy (2017), prestiżowy turniej Orange Bowl (2016) i Igrzyska Olimpijskie Młodzieży 2018 (sięgnęła po drugie złoto w deblu z Igą Świątek).

Czytaj więcej

Hubert Hurkacz w US Open: Druga runda i koniec

W czasach dorosłego tenisa ich kariery potoczyły się zdecydowanie inaczej. Słowenka, jeśli wygrywała, to małe turnieje ITF, w większych zdobywała tylko tyle punktów, żeby w 2020 roku awansować do pierwszej setki rankingu WTA i tam, w dolnych strefach, pozostawać (szczyt: 58. miejsce latem 2022 roku). Dziś jest 145., ale na ten spadek wpłynęła także przerwa po śmierci taty wiosną tego roku.

Panie świetnie się znają i trwale przyjaźnią, ostatnio widziano je razem na obiedzie podczas Wimbledonu, ale na korcie postawią na profesjonalizm. W tegorocznym US Open Juvan pokonała już pięć rywalek, w kwalifikacjach Laurę Pigossi, Harukę Kaji i Himeno Sakatsumę, w turnieju głównym Elisabettę Cocciaretto (29) i Lauren Davis, więc na łatwy sukces liczyć nie można, choć wygrana Słowenki byłaby niewątpliwą sensacją.

US Open. Magda Linette i Magdalena Fręch odpadły

Nie będzie w piątek innego meczu singlowego z polskim udziałem, druga kandydatka, Magdalena Fręch, przegrała 3:6, 3:6 z Karoliną Muchovą. Trzecia, Magda Linette, została wyeliminowana przez Jennifer Brady, która pokonała Polkę 6:1, 2:6, 6:2. Kryzys formy pani Magdy po półfinale Australian Open wydaje się nie przechodzić, nadal trzeba czasu, by Polka grała na miarę swego rankingu (24. WTA). Na razie trwa odliczanie turniejów, w których Magda Linette szybko odpada, ale z Nowego Jorku nie wyjechała, gdyż startuje też w turnieju deblowym z Bernardą Perą u boku.

Czytaj więcej

Farsa na US Open. Dlaczego nie zadziałał tenisowy VAR

Mecze US Open na razie przynoszą zmienne emocje, nudy też się zdarzają nawet podczas sławnych sesji wieczornych, zwłaszcza gdy Jelena Rybakina wygrywa walkowerem, a Taylor Fritz i Frances Tiafoe mają słabych rywali. Większość faworytek i faworytów na razie nie zawodzi, choć był wyjątek. Głośną porażkę zaliczył Stefanos Tsitsipas, który po czterech godzinach walki przegrał ze szwajcarskim kwalifikantem Dominikiem Strickerem (128. ATP) 5:7, 7:6 (7-2), 7:6 (7-5), 6:7 (6-8), 3:6 i znów wcześnie opuszcza turniej singlistów w Nowym Jorku (gra jeszcze w deblu z bratem Petrosem). Grek tłumaczył, że zagrał poniżej oczekiwań z powodu trudności w poruszaniu się po korcie, ale ta wymówka wiele nie wyjaśnia. Są opinie, że tenisowi Stefanosa zaszkodziła raczej korekta w składzie trenerskim – ponownie zatrudnił Marka Philippoussisa obok ojca Apostolosa, by na zmianę towarzyszyli mu w turniejach. Fakty są, jakie są: w całym amerykańskim tournée Tsitsipas grał słabo, ale nadal wierzy się, że talentu i pracowitości powinno mu wystarczyć, by powrócił między najlepszych.

US Open. Woźniacka wygrała jak dawna Karolina

Meczem dnia, z punktu widzenia tych, którzy tenis zawodowy śledzą od lat, było spotkanie Petry Kvitovej (nr 11) z wracającą po trzyletniej przerwie Karoliną Woźniacką. W tym spotkaniu widzowie nie mieli powodów do narzekań. Mistrzynie wielkoszlemowe zagrały ze sobą 15. raz (poprzedni mecz oglądano w 2018 roku w WTA Finals), dały pokaz ambicji, zaangażowania i fachowości. Wygrała nieoczekiwanie 7:5, 7:6 (7-5) Woźniacka. To był jej dopiero piąty mecz po powrocie do WTA Tour. Okazała się szybka i skuteczna jak przed laty. Była dawną Karoliną, która dobiegnie do każdej piłki i w aktywnej obronie potrafi odbijać piłki jak nikt. – Odkąd tu jestem, czuję się świetnie, na kortach i poza nimi. Zagrałam dobrze, zachowałam spokój i potrafiłam zebrać siły, nawet gdy nie wykorzystałam kilku piłek meczowych – mówiła szczęśliwa Dunka. Nowy Jork często był dla niej miejscem udanej rywalizacji, dwukrotnie grała w finałach US Open. Jej kolejną rywalką będzie Jennifer Brady, szkoda że nie Magda Linette.

Po słabo działającym podręcznym systemie VAR dla sędziów stołkowych turniej ma drugi problem – intensywny zapach palonej trawki, jaki towarzyszy niektórym meczom. Alexander Zverev po pobycie na korcie nr 17 rzekł nawet: „Zdecydowanie pachnie tu salonem Snoop Dogga”. Poczuły to także Maria Sakkari (ale nie uzasadniła w ten sposób porażki) i Marketa Vondrousova. Działacze USTA twierdzą, że na terenach turniejowych nikogo nie złapano na paleniu czegokolwiek (US Open to strefa wolna od dymu), być może zapach konopi dochodzi z przyległego parku.

Wygrać z Darią Saville okazało się dla Igi zadaniem trudniejszym niż pokonanie pierwszej rywalki, ale był powód: urodzona w Moskwie Australijka (znana przed laty jako Daria Aleksiejewna Gawriłowa), od pięciu lat żona Luke’a Saville, to tenisistka sprytna i doświadczona. Wiedziała, że w prostej wymianie ciosów z Polką padnie szybko, wybrała więc grę techniczną, cierpliwą, ale różnorodną, dobrą do oglądania i dającą niekiedy pozytywne efekty.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Jan Zieliński: Od zera do zwycięstwa w Wimbledonie
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Tenis
Polskie zwycięstwo w Wimbledonie. Jan Zieliński wygrywa w mikście
Tenis
Mały książę. Carlos Alcaraz wygrywa Wimbledon
Tenis
Czeska szkoła znów triumfuje. Barbora Krejcikova mistrzynią Wimbledonu
Tenis
Gem, set, Novak. 37. wielkoszlemowy finał Novaka Djokovicia