Reklama

Federer wygrywa, Murray wraca

Jeśli wszystko potoczy się tak, jak logika podpowiada, Roger Federer wygra wkrótce setny turniej. I to ten najważniejszy – Wimbledon.
Roger Federer

Roger Federer

Foto: AFP

Szwajcar, podobnie jak przed rokiem, na kortach ziemnych nie grał wcale. Po trzech miesiącach przerwy wrócił na trawę w Stuttgarcie i zwyciężył, choć nie przyszło mu to łatwo. Nick Kyrgios w półfinale był o dwie piłki od sukcesu. Ale nie dał rady 37-letniemu Federerowi, podobnie jak Milos Raonic w finale.

To było 98. turniejowe zwycięstwo Szwajcara, teraz zagra na trawie w Halle, gdzie triumfował już dziesięciokrotnie. Jeśli uczyni to 11. raz, Wimbledon będzie oczekiwał na wielkie święto – zwycięstwo nr 100. Już dziś można sobie wyobrazić, co się będzie działo w Londynie, jeśli boski Roger wygra w finale – czerwony dywan, kareta, korona, berło i kolacja z królową, żadna Pippa ani Kate, nawet z Williamem, nie wystarczą.

Federer byłby jedynym bohaterem Wimbledonu, gdyby nie zapowiadany powrót Andy'ego Murraya po styczniowej operacji biodra. Szkot zagra już dziś w Queen's Clubie. – Wracam, choć nie mogę powiedzieć, że nic mnie nie boli, ale po poprzednich kontuzjach było podobnie – mówił w poniedziałek Murray. Jego pierwszym rywalem będzie dziś Kyrgios.

Kiedy Rafael Nadal wygrał dwa tygodnie temu turniej Roland Garros, pojawiły się głosy, że powinien pójść w ślady Federera i zacząć się oszczędzać, co w jego przypadku oznacza tylko jedno: odpuszczenie sezonu na trawie. Nadal jednak na razie o tym nie mówi, choć przyznaje, że trawiaste korty po ceglanej mączce to szok dla jego kolan.

Warto pamiętać, że kiedy wszyscy się spodziewali, że pierwszym po Bjoernie Borgu, który wygra w tym samym roku Roland Garros i Wimbledon, będzie Federer, uczynił to Nadal (2008).

Reklama
Reklama

W Paryżu Hiszpan był w brylantowej formie, nikt się nie zdziwi, jeśli zechce powtórzyć ten wyczyn.

Tenis
Iga Świątek nie zagra w półfinale Indian Wells. Spadnie w rankingu WTA
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Tenis
Iga Świątek w ćwierćfinale Indian Wells 2026
Tenis
Indian Wells. Kamil Majchrzak postraszył Novaka Djokovicia. Została nam tylko Iga Świątek
Tenis
Kamil Majchrzak dostał to, czego chciał. W sobotę zagra z Novakiem Djokoviciem
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama