Przed rokiem Polacy dotarli do finału, w którym przegrali z Amerykanami. Sezon wcześniej ulegli z kolei Niemcom.
Będzie więc okazja do rewanżu, bo to właśnie od meczu z Niemcami nasi tenisiści zaczną rywalizację w Sydney. To spotkanie zaplanowano na 5 stycznia (od 7.30 polskiego czasu), dwa dni później zmierzą się z Holendrami (0.30 w nocy).
„Czuję się tu jak w domu”. Iga Świątek o grze w Sydney
– Czuję, że w ostatnich latach graliśmy świetnie, ale mieliśmy trochę pecha, zwłaszcza z Niemcami, z którymi mieliśmy piłki meczowe na wygranie całego turnieju. Nie ma sensu myśleć teraz o zwycięstwie, musimy iść krok po kroku – mówi Iga Świątek.
Liderka naszej reprezentacji nie ukrywa, że nie mogła się doczekać powrotu do Sydney. – Czuję się tu jak w domu, chcę odwiedzić moje ulubione miejsca – opowiadała zaraz po przylocie. – Przez ostatni miesiąc byłam głównie w Polsce, gdzie jest teraz minus pięć stopni albo coś koło tego, więc cieszę się na słońce i dobrą pogodę.
Czytaj więcej
W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia Iga Świątek pokonała w turnieju pokazowym w Shenzhen Jelenę...