Carlos Alcaraz, wygrywając w niedzielę Australian Open, skompletował karierowego Wielkiego Szlema. Dla Igi Melbourne pozostaje wciąż jedynym niezdobytym terenem. W ćwierćfinale zatrzymała ją późniejsza triumfatorka Jelena Rybakina.
– Wiem, co muszę poprawić. Jest kilka rzeczy technicznych, które są dla mnie dość trudne do zmiany w płynny sposób. Pracuję nad nimi na treningach, ale potem przychodzą mecze i wracam do starych schematów. Postaram się to zmienić w nadchodzących tygodniach – opowiadała Świątek po porażce z Rybakiną, dodając, że planuje zrezygnować z niektórych turniejów, by więcej czasu poświęcić na trening.
Iga Świątek wraca na kort. Kto jeszcze zagra w Dausze?
Kilka dni na regenerację i refleksję nad tym, co wydarzyło się w ostatnich tygodniach, miała już po Australian Open, o czym poinformowała w swoich mediach społecznościowych, dołączając zdjęcia z pobytu w Melbourne.
Czytaj więcej
Gwiazdy tenisa skarżą się na brak prywatności. Mają dość kamer, które podglądają ich także poza k...
Teraz wybiera się do miejsca, z którego przywoziła zwykle dobre wspomnienia. Leci do Dauhy, w której wygrywała trzykrotnie w latach 2022–2024. Przed rokiem dotarła tam do półfinału, pokonała ją Łotyszka Jelena Ostapenko, a nową królową Kataru została Amanda Anisimova.