Reklama

Podwójna specjalność

Łukasz Kubot i Oliver Marach wyeliminowali Daniela Nestora i Nenada Zimonjicia, najlepszą parę świata
Kubot i Marach pokonali Nestora i Zimonjicia w dwóch setach, 7:5, 6:4

Kubot i Marach pokonali Nestora i Zimonjicia w dwóch setach, 7:5, 6:4

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Awansowali też Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg, odpadły za to dwa deble kobiece. Turniej ma kolejną sensację: nie gra już Ana Ivanović

Grali w spiekocie. Okrzyki: „Dawaj, Łukasz!”, mieszały się z „Come on, Daniel!”. Nestor i Zimonjić to marka znana od lat. Grają wspólnie trzeci sezon, tytuł mistrzów świata zdobyli po sukcesie w Masters Cup w Szanghaju. Tym bardziej cieszy zwycięstwo Polaka i Austriaka. Było efektowne – najpierw doskonałe serwisy Kubota na zakończenie pierwszego seta, następnie prowadzenie 4:0 w drugim, zryw mistrzów świata i piękny finał.

Polak miał tego dnia serwis lepszy niż doskonałe returny Nestora. Były nerwy przy stanie 4:3, ale udało się obronić przewagę jednego gema. 5:4, chwila relaksu na ławce. – Jeszcze jeden! – krzyczeli na trybunach polscy kibice. Marach serwuje. Jest 15-0, 15-15, dwa świetne punkty Kubota i Zimonjić wyrzuca piłkę na aut. Mistrzowie świata są poza turniejem. Spokojny uścisk dłoni, ręcznik i dopiero po chwili Polak krzyczy z radości. W kolejnej rundzie trafi z Marachem na parę Australijczyków: Chrisa Guccione (świetny serwis) i Carstena Balla (dobre woleje).

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, w ćwierćfinale Kubot może się spotkać z Fyrstenbergiem i Matkowskim, o ile Polacy pokonają Rumunów Andreia Pavla i Horię Tecau. Z Brytyjczykiem Rossem Hutchinsem i Australijczykiem Stephenem Hussem w pierwszym secie poszło im dobrze, biało-czerwony doping pomagał. Mecz nie musiał się jednak skończyć szczęśliwie. W drugim secie rywale zagrali bardziej agresywnie i zaczęły się kłopoty. Dopiero w decydującej partii świetne loby Matkowskiego i ofiarna gra Fyrstenberga przy siatce pozwoliły dogonić zwycięstwo.

Polską specjalnością pozostała gra podwójna mężczyzn, nie było radości po meczach deblowych Polek. Siostry Radwańskie przegrały 1:6, 4:6 z Australijkami Samanthą Stosur i Rennae Stubbs (nr 5). Klaudia Jans i Alicja Rosolska odpadły po porażce 2:6, 2:6 z chińską parą Zi Yan i Jie Zheng (nr 6). Niby wszystko według rozstawienia, ale trochę żal.

Reklama
Reklama

Największy smutek dotknął tych, którzy kibicowali Anie Ivanović. Finalistka z ubiegłego roku grała od początku turnieju słabo, lecz dwie rundy przeszła. W trzeciej trafiła na Alisę Klejbanową, Rosjankę, która może nie zna się na modzie, autopromocji i daleko jej do świata tenisowych VIP, ale uderzenia ma ciężkie, ambicji też nie brakuje.

Męczyły się obie, Serbka z niepewnością uderzeń, Rosjanka z szybkością biegania po korcie. Dziewczyna z Moskwy co kilka chwil wyżymała warkocz jak mokre pranie. To ona wygrała decydującego seta. Ivanović nie ma, podobnie jak duńskiej gwiazdki z polskim rodowodem Caroline Wozniacki. Pokonała ją po doskonałym meczu Jelena Dokić, bohaterka wielkiego powrotu na korty. Następna rywalka australijskiej Serbki to Klejbanowa.

Mecz Rogera Federera z Maratem Safinem nie przyniósł oczekiwanych emocji. Lata minęły od ich sławnego meczu z 2005 roku, minęła też tenisowa wielkość Rosjanina. Choć kilkanaście razy pokazał zagrania godne tenisowej filmoteki, to nie zmienił nimi wyniku: trzy sety, wszystkie dla Szwajcara.

—współpraca Tomasz Lorek z Melbourne

[ramka]Kobiety – III runda: J. Janković (Serbia, 1) – A. Sugiyama (Japonia, 26) 6:4, 6:4; D. Safina (Rosja, 3) – K. Kanepi (Estonia, 25) 6:2, 6:2; A. Klejbanowa (Rosja, 29) – A. Ivanović (Serbia, 5) 7:5, 6:7 (5-7), 6:2; W. Zwonariowa (Rosja, 7) – S. Errani (Włochy) 6:4, 6:1; N. Pietrowa (Rosja, 10) – G. Woskobojewa (Kazachstan) 6:1, krecz; J. Dokić (Australia) – C. Wozniacki (Dania, 11) 3:6, 6:1, 6:2; A. Cornet (Francja, 15) – D. Hantuchova (Słowacja, 19) 4:6, 6:4, 6:2; M. Bartoli (Francja, 16) – L. Safarova (Czechy) 3:6, 6:2, 6:1.

Debel – II runda: S. Stosur, R. Stubbs (Australia, 5) – A. Radwańska, U. Radwańska (Polska) 6:1, 6:4; Zi Yan, Jie Zheng (Chiny, 6) – K. Jans, A. Rosolska (Polska) 6:2, 6:2.

Reklama
Reklama

Mężczyźni – III runda: R. Federer (Szwajcaria, 2) – M. Safin (Rosja, 26) 6:3, 6:2, 7:6 (7-5); N. Djoković (Serbia, 3) – A. Delic (USA) 6:2, 4:6, 6:3, 7:6 (7-4); A. Roddick (USA, 7) – F. Santoro (Francja) 6:3, 6:4, 6:2; J.M. del Potro (Argentyna, 8) – G. Muller (Luksemburg) 6:7 (5-7), 7:5, 6:3, 7:5; M. Cilić (Chorwacja, 19) – D. Ferrer (Hiszpania, 11) 7:6 (7-5), 6:3, 6:4; T. Berdych (Czechy, 20) – S. Wawrinka (Szwajcaria, 15) 4:6, 6:1, 6:3, 6:4; T. Robredo (Hiszpania, 21) – Yen-hsun Lu (Tajwan) 6:1, 6:3, 6:2.

Debel – II runda: Ł. Kubot, O. Marach (Polska, Austria) – D. Nestor, N. Zimonjić (Kanada, Serbia, 1) 7:5, 6:4; M. Fyrstenberg, M. Matkowski (Polska, 6) – S. Huss, R. Hutchins (Australia, W. Brytania) 6:4, 3:6, 6:3.[/ramka]

Tenis
Indian Wells. Kamil Majchrzak postraszył Novaka Djokovicia. Została nam tylko Iga Świątek
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Tenis
Kamil Majchrzak dostał to, czego chciał. W sobotę zagra z Novakiem Djokoviciem
Tenis
Tenisowa wiosna zaczyna się w Kalifornii. Iga Świątek zagra o trzeci triumf w Indian Wells
Tenis
Billie Jean King Cup. O awans do turnieju finałowego nasze tenisistki zagrają w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama